Strach branży przed Grand Theft Auto 6 przesadzony? "GTA ma swoją własną widownię"

Maciej Petryszyn
2026/08/17 16:15
6
0

Premiera Grand Theft Auto 6 nadchodzi. Tymczasem inni wydawcy uciekają w popłochu.

Trudno nie zauważyć, że w okolicach nadejścia nowej gry Rockstara powstała swoista pustka w kalendarzu. Jak nigdy dotąd.

Grand Theft Auto 6
Grand Theft Auto 6

Grand Theft Auto 6 nie takie straszne, jak je malują?

Wszystko dlatego, że oczekiwania względem Grand Theft Auto 6 są ogromne. Ogromny będzie też szum medialny, nic więc dziwnego, że wiele firm boi się po prostu, że w natłoku informacji w branżowych nośnikach oraz mediach społecznościowych doniesienia o ich grach mogą zwyczajnie przepaść. Wydaje się to logiczne, chociaż nie dla wszystkich. Odmienne zdanie w tym temacie ma Tomas Sala, twórca The Falconeer. Według niego bowiem typowy odbiorca GTA nie koniecznie jest typem gracza, który w przeciwnym wypadku sięgnąłby np. po mniej medialną produkcję.

W rozmowie z GamesIndustry Sala przyznał, że jest świadomy zjawiska, ale go nie rozumie:

Widziałem ten cały stres wokół hasła: “O mój Boże, idzie GTA, musisz wydać grę przed wrześniem”. Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak się tego boją. GTA ma swoją własną widownię, która nie chodzi po sklepach kupując niszowe, żeglarskie gry dla erudytów, zakręcone gry logiczne czy małe, emocjonalne deckbuildery oparte na fabule. Oni po prostu chcą grać w GTA.

GramTV przedstawia:

Obecnie Sala przygotowuje nowy tytuł, ShipShaper, który polegać będzie na projektowaniu własnych statków. Ten trafi do sprzedaży we wczesnym dostępie już 2 września, a więc 2 miesiące przed GTA 6. Czy to również ucieczka? – Jestem niemal pewien, że to nie jest widownia GTA – kwituje niezależny twórca. Jednocześnie zwraca on uwagę na prężny rozwój niszowych tytułów, dzięki któremu tak naprawdę nawet mniej zaangażowane osoby są w stanie znaleźć dla siebie perełki. – Możemy mówić o kryzysie w branży – i dla wielu osób on faktycznie trwa – ale jeśli spojrzysz na to, co powstaje i trafia na rynek, przeżywamy właśnie złotą erę – stwierdził Sala.

Tymczasem przerażające dla wydawców GTA 6 trafi na rynek już 19 listopada, debiutując na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Wcześniej, bo już 27 sierpnia na platformie Netflix opublikowany zostanie jednak materiał Grand Theft Auto 6: An Extended Look, gdzie zdaniem wielu zobaczymy tak wyczekiwane trzeci trailer oraz fragmenty gameplayu.

Komentarze
6
koNraDM4
Gramowicz
20/08/2026 00:54
dariuszp napisał:

To że ma miliard mikropłatności to już wiemy bo przecież wykroili jakieś misje przemytnicze i kilka sklepów i serię kosmetyki i sprzedają za 20$ więcej. I to raczej tylko początek. 

Ciekaw jestem czy gra będzie miała Online czy dalej będą doić bezpiecznie GTA 5 Online. 

Gdzieś kiedyś widziałem info, że online nie będzie na premierę ale czy było oficjalne to nie wiem.

Headbangerr
Gramowicz
18/08/2026 17:39
dariuszp napisał:

Rockstar realnie robi rzeczy których praktycznie nikt nie robi i na pewno nikt ich nie robi 

Ta. Jeżdżo i szczelajo xD

dariuszp
Gramowicz
18/08/2026 11:32
Headbangerr napisał:

Ja ogólnie od dawna uważam, że gry Rockstar są bardzo mocno przecenione. 

Nie są. Rockstar naprawdę ma świetną technologię i cechuje ich wysoka jakość. Dodatkowo budżety na jakich operują sprawiają że mogą sobie pozwolić na takie drobiazgi jak np. rosnące z czasem włosy, źrenice reagujące na światło czy np... pot patrząc na trailer z GTA 6. 

RDR2, ich ostatnia gra ma mnóstwo elementów budujących świat który można docenić i które kiedyś był po prostu marzeniem deweloperów. 

Przykładowo Molyneux, twórca Fable nazywany był zlotoustym Peterem bo często mówił jakie niesamowite, pełne detali będą jego gry ale czas, budżet czy ograniczenia technologiczne sprawiały że finalnie większość z tego znikała. Ale mimo wszystko jego gry miały ambicje. Rockstar realizuje te ambicje. Np. kiedy grasz w RDR2, w pierwszym mieście jakie odwiedzasz budowany jest budynek na przeciw stajni. Wraz z postępami w grze, budynek postępuje. Pokazując upływ czasu. I jest to z niczym nie powązane w przeciwieństwie do innego budowanego blisko miasta gdzie możesz rodzinie pomóć przez całą historię gry. I znowu - możesz tam nigdy nie podjechać, nigdy tego nie zobaczyć, nigdy im nie pomóc bo gra Cię tam nie wysyła w ramach fabuły.

Dla porównania Molyneux w Fable dodał starzenie się postaci. Zmianę otoczenia. Zmianę wzrostu, masy ciała itp wraz z rozwojem statystyk. Kończysz historię pierwszego Fable jako siwy starzec gdzie zaczynałeś jako dziecko. Ale początkowo Molyneux chciał żeby wraz z postępami w grze rosły drzewa itp. Naprawdę chciał by świat pokazywał realistyczny upływ czasu. 

Rockstar poniekąd to robi tylko też nie rosną indywidualne rośliny czy drzewa ale też upływ czasu jest mniejszy. W Fable to są dekady. 

Do tego dochodzi fizyka. Ma to swoje koszta ale generalnie Twoja postać jest w świecie i działa jak inne NPC. Dlatego ktoś może na Ciebie wpaść albo w Ciebie wjechać i się przewracasz. Postać przewraca się z pozycji na której wylądowała na plecy i wstaje. Potrafi się otrzepać. Koń reaguje na teren w RDR2. Nie jest po prostu zablokowany przez magiczne "tutaj możemy jeździć". Jak wywrócisz konia i jeźdźca - to zawsze dobrze wygląda. 

No i Rockstar mistrzowsko opanował jazdę na koniu czy samochodami. Ludzie mogą mieć preferencje, np. preferują ciężki model z GTA 4 zamiast bardziej arkadowego GTA 5 ale prawda jest taka że nawet Ubisoft z ich ludźmi i zasobami robiąc kilka Watch Dogs nigdy nie zbliżyl się do modelu jazdy jaki oferuje GTA. Wiele innych gier próbowało i często wrażenie jazdy jest jakbyś jeździł pudełkiem od zapałek. Realnie CDPR zbliżył się do tego ale model CDPR też ma sporo wad. 

Rockstar realnie robi rzeczy których praktycznie nikt nie robi i na pewno nikt ich nie robi na taką skalę bo też nikt nie ma tyle talentu i budżetu co oni. 




Trwa Wczytywanie