Przez wiele lat była to zdecydowanie najgorzej oceniana komiksowa produkcja z bohaterami Marvela.
Dokładnie 11 lat temu do kin trafiła Fantastyczna Czwórka, która miała rozpocząć nowy rozdział w historii popularnych bohaterów Marvela. Zamiast tego produkcja stała się symbolem problematycznego procesu realizacji, artystycznej porażki i bardzo słabego wyniku finansowego.
Fantastyczna Czwórka
Fantastyczna Czwórka – minęło jedenaście lat od premiery jednej z największych porażek ekranizacji Marvela
Dzisiaj Fantastyczna Czwórka znajduje się już w MCU. Reed Richards, Sue Storm, Johnny Storm oraz Ben Grimm doczekali się nowych ekranowych wcieleń w filmie Fantastyczna 4: Pierwsze kroki, gdzie zagrali ich odpowiednio Pedro Pascal, Vanessa Kirby, Joseph Quinn i Ebon Moss Bachrach. Jedenaście lat wcześniej sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej.
7 sierpnia 2015 roku do amerykańskich kin trafiła Fantastyczna Czwórka w reżyserii Josha Tranka. Film okazał się jedną z największych porażek w historii ekranowych adaptacji komiksów Marvela i do dziś pozostaje najgorzej ocenianą przez krytyków produkcją opartą na historiach tego wydawnictwa. Scenariusz filmu przygotowali Josh Trank, Jeremy Slater oraz Simon Kinberg. Twórcy zdecydowali się ponownie przedstawić genezę bohaterów, którzy zdobywają niezwykłe zdolności w wyniku nieudanej wyprawy do alternatywnego wymiaru. Całość wyraźnie odchodziła od klasycznej przygodowej konwencji kina superbohaterskiego, momentami zbliżając się bardziej do fantastyki naukowej z elementami horroru.
Produkcja dysponowała budżetem wynoszącym 120 milionów dolarów. Początek kinowej dystrybucji szybko pokazał jednak, że odzyskanie tych pieniędzy może okazać się niezwykle trudne. W premierowy weekend Fantastyczna Czwórka zarobiła w Ameryce zaledwie 25,7 miliona dolarów i nie zdołała nawet objąć pierwszego miejsca zestawienia najpopularniejszych filmów. Wyprzedziła ją znajdująca się już drugi tydzień w kinach produkcja Mission: Impossible Rogue Nation.
Ostatecznie amerykańskie wpływy Fantastycznej Czwórki zatrzymały się na poziomie około 56,1 miliona dolarów. Na całym świecie film zebrał około 167,8 miliona dolarów. Po uwzględnieniu kosztów promocji straty wytwórni Fox szacowano na 80 do 100 milionów dolarów.
Jeszcze gorzej wyglądały oceny. W serwisie Rotten Tomatoes produkcja uzyskała zaledwie 9 procent pozytywnych recenzji krytyków, natomiast średnia w Metacritic wyniosła 27 punktów na 100. Film otrzymał również ocenę C- od ankietowanej przez CinemaScore publiczności oraz zdobył trzy Złote Maliny. Planowana na 2017 rok kontynuacja została anulowana, a Fox nie podjął później kolejnej próby zrestartowania serii.
GramTV przedstawia:
Słabe przyjęcie filmu trudno jednak oddzielić od historii jego powstawania. Na krótko przed rozpoczęciem głównych zdjęć 5 maja 2014 roku Fox miał zmniejszyć budżet produkcji o około 30 milionów dolarów. Josh Trank został przez to zmuszony między innymi do ograniczenia planowanego finału, a zdjęcia rozpoczęły się bez ukończonego zakończenia.
Po zakończeniu zasadniczej części produkcji studio nie było zadowolone z rezultatów. W styczniu 2015 roku rozpoczęto obszerne dokrętki, które trwały do kwietnia. Do prac włączono dodatkowych scenarzystów oraz montażystę Stephena Rivkina. Część nowych materiałów miała powstawać również pod nadzorem Drew Goddarda. Efekty ingerencji były szczególnie widoczne w ostatniej części filmu. Fantastyczna Czwórka przez znaczną część seansu skupiała się na następstwach wypadku bohaterów, badaniach medycznych oraz działaniach władz, które doprowadziły do ich rozdzielenia. Była to nietypowa decyzja w przypadku zespołu, którego najważniejszym elementem od dekad pozostają rodzinne relacje między jego członkami.
Problematyczny okazał się również finał. Victor Von Doom, grany przez Toby'ego Kebbella, otrzymał niewiele czasu ekranowego, zanim nagle stał się zagrożeniem dla całego świata. Jego motywacje zostały jedynie pobieżnie przedstawione, a relacja z Reedem Richardsem, którego zagrał Miles Teller, nie otrzymała rozwinięcia znanego z komiksowego pierwowzoru. Ostatnie kilkadziesiąt minut filmu wyraźnie różniło się przy tym tempem oraz tonem od wcześniejszych wydarzeń.
Atmosfery przed premierą nie poprawił sam reżyser. 6 sierpnia 2015 roku, czyli dzień przed wejściem filmu do kin, Josh Trank opublikował wiadomość, w której stwierdził, że około rok wcześniej stworzył inną wersję Fantastycznej Czwórki. Jego zdaniem otrzymałaby ona znacznie lepsze recenzje, ale widzowie prawdopodobnie nigdy jej nie zobaczą. Wpis został później usunięty.
Jeremy Slater również sugerował wówczas, że z przygotowanego przez niego pierwotnego scenariusza niewiele przetrwało poza początkową częścią filmu. Do dziś część fanów zastanawia się więc, jak wyglądała pierwotna wizja Josha Tranka i jak bardzo różniła się od wersji, która ostatecznie trafiła do kin.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!