Szkoda, że kolejne serie zapomniały o tej postaci.
Dragon Ball kojarzy się przede wszystkim z wojownikami, którzy potrafią przekraczać kolejne granice mocy. Goku, Vegeta, Piccolo, Gohan, Frieza czy Majin Buu od dekad należą do najbardziej rozpoznawalnych postaci anime i mangi. Seria Akiry Toriyamy zbudowała swoją legendę na widowiskowych starciach, przemianach oraz pojedynkach, które regularnie podnosiły poprzeczkę dla całego gatunku shonen.
Dragon Ball Z – Yajirobe
Dragon Ball Z – Yajirobe jako pierwszy udanie przeciwstawił się Vegecie
Łatwo jednak zapomnieć, że za wielkimi zwycięstwami Goku i jego sojuszników często stały postacie, które nie zawsze znajdowały się w centrum historii. Bulma wielokrotnie pomagała bohaterom dzięki swojej inteligencji, technologii i umiejętności odnajdywania Smoczych Kul. Muten Roshi ukształtował podstawy stylu walki Goku. Krillin, choć przez lata bywał obiektem żartów, odegrał kluczową rolę w jednej z najważniejszych przemian w historii serii. Do tej grupy należy również Yajirobe, czyli bohater, którego wkład bywa mocno niedoceniany.
Na pierwszy rzut oka Yajirobe trudno uznać za imponującego wojownika. Jest człowiekiem, nie szuka wielkich bitew, często woli uniknąć zagrożenia i nie przypomina herosów, którzy bez wahania rzucają się do walki z przeciwnikami niszczącymi planety. Mimo to jego znaczenie dla historii Dragon Balla jest znacznie większe, niż mogłoby się wydawać. To właśnie on jako pierwszy skutecznie powstrzymał Vegetę podczas jednej z najważniejszych bitew w całej serii.
Warto przypomnieć, że na początku Dragon Ball Z skala mocy wyglądała zupełnie inaczej niż w późniejszych serialach. Goku, uznawany wtedy za najsilniejszego wojownika na Ziemi, miał poziom mocy wynoszący 416. Rok później, gdy na planetę przybyli Vegeta i Nappa, oficjalny poziom mocy Yajirobe wynosił już 970. Jak na człowieka był to wynik zaskakująco wysoki, szczególnie gdy zestawi się go z wcześniejszym poziomem Goku.
Yajirobe wykorzystał tę siłę w decydującym momencie Sagi Saiyan. Gdy Vegeta przemienił się w Oozaru, czyli Wielką Małpę, sytuacja bohaterów stała się dramatyczna. Potężna forma dawała Saiyaninowi ogromną przewagę i mogła przesądzić o losach pojedynku. Wtedy do akcji wkroczył właśnie Yajirobe, który zdołał zaskoczyć Vegetę i odciąć mu ogon. Dzięki temu przeciwnik wrócił do swojej normalnej postaci, a Goku oraz jego sojusznicy otrzymali szansę na dalszą walkę.
GramTV przedstawia:
Ten moment miał ogromne znaczenie dla całej historii. Gdyby Yajirobe nie powstrzymał Vegety, starcie mogło zakończyć się zupełnie inaczej. Goku mógł nie przetrwać pojedynku, a późniejsza relacja z Vegetą, która stała się jednym z najważniejszych motywów całej serii, nigdy nie miałaby okazji się rozwinąć. Rywalizacja, niechętna współpraca, a następnie stopniowa przemiana Vegety w jednego z obrońców Ziemi mogłyby po prostu nie zaistnieć.
Choć Yajirobe nie jest dziś aktywnym uczestnikiem najważniejszych starć, nadal pozostaje przydatny dla bohaterów. Przez lata był związany z dostarczaniem senzu, czyli fasolek pozwalających wojownikom odzyskać siły po wyniszczających bitwach. Nawet jeśli na tle Goku, Vegety czy Gohana wypada skromnie, wśród ludzkich wojowników nadal należy do postaci, których nie powinno się lekceważyć.
Historia Yajirobe przypomina, że Dragon Ball nie opiera się wyłącznie na coraz potężniejszych transformacjach i spektakularnych atakach. Siła Goku nigdy nie była wyłącznie jego własną zasługą. To efekt treningów, przyjaźni, rywalizacji, poświęceń i wsparcia wielu osób, które pojawiały się na jego drodze. Bez Bulmy, Krillina, Muten Roshiego czy właśnie Yajirobe wiele legendarnych zwycięstw mogłoby nigdy nie dojść do skutku.
Dlatego choć Yajirobe bywa traktowany jako jedna z najsłabszych i najbardziej komediowych postaci wśród dawnych wojowników Ziemi, jego osiągnięcia nie da się zapomnieć. To on jako pierwszy realnie zatrzymał Vegetę w walce i pomógł odwrócić losy bitwy, która na zawsze zmieniła kierunek całego Dragon Balla.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!