Aktor dał występ godny zapamiętania go w tej roli.
Ponad trzy dekady po premierze Kruka z 1994 roku nadal pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych ekranizacji komiksów. Choć produkcja Alexa Proyasa na zawsze została związana z tragiczną śmiercią Brandona Lee, jej fenomen wykracza daleko poza wydarzenia z planu filmowego. To właśnie kreacja aktora sprawiła, że historia Erica Dravena do dziś wywołuje tak silne emocje.
Kruk
Kruk – na planie filmu doszło do wielkiej tragedii
Film powstał na podstawie niezależnego komiksu Jamesa O’Barra i przedstawia losy muzyka, który zostaje zamordowany wraz ze swoją ukochaną. Eric Draven powraca jednak z zaświatów, aby wymierzyć sprawiedliwość osobom odpowiedzialnym za ich śmierć. Na pierwszy rzut oka jest to klasyczna opowieść o zemście, wzbogacona o elementy nadprzyrodzone, ale jej największą siłą okazuje się emocjonalny wymiar historii.
Brandon Lee, syn legendarnego Bruce’a Lee, stworzył postać, która nie ograniczała się do efektownego eliminowania kolejnych przeciwników. Jego Eric Draven potrafił wzbudzać strach, ale jednocześnie zachowywał poczucie humoru, okazywał empatię i nieustannie zmagał się z cierpieniem po stracie ukochanej. Dzięki temu widzowie otrzymali bohatera znacznie bardziej złożonego niż typowy protagonista kina akcji.
Aktor wyjątkowo poważnie podszedł do przygotowań. Nie tylko dokładnie zapoznał się z komiksowym pierwowzorem, lecz także analizował psychikę Dravena i próbował zrozumieć emocje towarzyszące człowiekowi, który utracił wszystko. Lee miał również zanurzać się w lodowatej wodzie, aby lepiej wyobrazić sobie fizyczne doświadczenie śmierci i powrotu do życia. Na potrzeby roli schudł ponadto około 9 kilogramów, chcąc nadać swojej postaci bardziej wychudzony, niemal upiorny wygląd.
GramTV przedstawia:
Nie bez znaczenia pozostawała również oprawa audiowizualna. Gotycka stylistyka, ponure miejskie krajobrazy, charakterystyczny makijaż głównego bohatera oraz rockowa ścieżka dźwiękowa stworzyły wyjątkową atmosferę. Kruk nie przypominał wysokobudżetowych hollywoodzkich widowisk, a jego niezależny charakter dodatkowo wyróżniał go na tle ówczesnych produkcji.
Niestety, historia filmu została naznaczona tragedią. Brandon Lee zginął w 1993 roku wskutek wypadku z użyciem broni podczas realizacji jednej ze scen. Miał zaledwie 28 lat i nie doczekał premiery produkcji, która mogła okazać się przełomowym momentem jego kariery. Film ostatecznie ukończono, a w 1994 roku trafił na ekrany kin.
Sukces Kruka doprowadził do powstania kolejnych odsłon serii, w tym filmu Kruk 2: Miasto Aniołów z 1996 roku. Żadna z późniejszych produkcji nie zdołała jednak odtworzyć atmosfery oryginału ani dorównać emocjonalnej sile występu Brandona Lee.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!