Kulisy porażki Supergirl. James Gunn miał przejąć kontrolę nad filmem po konflikcie z reżyserem

Jakub Piwoński
2026/07/04 19:40
0
0

Choć DC Studios i Warner Bros. liczyły na jeden z największych hitów roku, Supergirl nie spełniła oczekiwań finansowych. Teraz na jaw wychodzą informacje sugerujące, że za kulisami produkcji od miesięcy nie brakowało napięć.

Jeszcze przed premierą Supergirl informowaliśmy, że film przechodził wyjątkowo dużą liczbę pokazów testowych, podczas których sprawdzano różne wersje montażowe. Teraz okazuje się, że sytuacja była znacznie poważniejsza, niż wcześniej przypuszczano. Według najnowszego raportu The Hollywood Reporter w pewnym momencie kontrolę nad postprodukcją miał przejąć sam James Gunn.

Supergirl
Supergirl

Supergirl – dwie wersje filmu i rosnące napięcia

Jak podaje The Hollywood Reporter, relacje między reżyserem Craigiem Gillespiem a Jamesem Gunnem od dłuższego czasu nie należały do najlepszych. Źródła serwisu twierdzą, że obaj twórcy od początku mieli zupełnie inną wizję filmu.

Stwierdzenie, że nie byli zgodni kreatywnie, jest bardzo uprzejmym opisem całej sytuacji – powiedział jeden z informatorów cytowanych przez THR

Według raportu już jesienią 2025 roku, kilka miesięcy po zakończeniu zdjęć, zarówno Gunn, jak i Gillespie zaczęli mieć wątpliwości co do jakości filmu. Po jednym z pokazów testowych w grudniu James Gunn miał zdecydować o przejęciu kontroli nad postprodukcją i przygotowaniu własnej wersji montażowej.

GramTV przedstawia:

The Hollywood Reporter twierdzi również, że DC Studios zorganizowało swoisty „pojedynek montażowy”, podczas którego testowano dwie konkurencyjne wersje filmu – jedną przygotowaną przez Craiga Gillespiego, a drugą przez Jamesa Gunna. Ostatecznie do kin trafiła wersja sygnowana przez współszefa DC Studios.

Na tym jednak zmiany się nie skończyły. Do projektu zatrudniono nowego scenarzystę, Jeremy'ego Slatera, który odpowiadał za poprawki wykorzystane podczas dokrętek. Film otrzymał także nowego montażystę, a w trakcie postprodukcji przewinęło się aż trzech kompozytorów. Według źródeł THR wersja Gillespiego była o około jedenaście minut dłuższa i znacznie mocniej rozwijała postać głównego antagonisty, Krema.

Raport rzuca nowe światło na problemy, o których mówiło się jeszcze przed premierą filmu. Co więcej, przeczy wcześniejszym zapewnieniom Jamesa Gunna, że jako współszef DC Studios nie zamierza ingerować kreatywnie w projekty innych reżyserów. Trudno jednoznacznie ocenić, na ile doniesienia The Hollywood Reporter oddają pełny obraz sytuacji, ale jedno wydaje się pewne – za kulisami Supergirl działo się znacznie więcej, niż oficjalnie komunikowano, a kolejne informacje mogą tłumaczyć, dlaczego film nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!