Najbardziej oczekiwana kontynuacja hitu science fiction sprzed trzynastu lat otrzymała nowe szczegóły.
Po ponad dekadzie oczekiwania kontynuacja World War Z ponownie nabiera kształtów. Edward Berger, który odpowiada za reżyserię filmu, podzielił się nowymi informacjami dotyczącymi projektu. Twórca zapowiada widowisko o dużej skali, ale zaznacza, że najważniejszy pozostaje odpowiednio dopracowany scenariusz.
World War Z
World War Z 2 coraz bliżej produkcji? Reżyser zdradza ambitne plany i składa obietnicę fanom
Podczas rozmowy w podcaście Screen Off Script filmowiec został zapytany, czy zamierza stworzyć wysokobudżetowe widowisko, które mogłoby konkurować rozmachem z największymi hollywoodzkimi produkcjami. Berger przyznał, że taki scenariusz jest możliwy, jednak wszystko zależy od jakości przygotowywanej historii.
To możliwe. Jak najbardziej możliwe, jeśli uda nam się odpowiednio dopracować scenariusz. Pracujemy nad nim i naprawdę mocno się w to angażujemy. Nie chcemy zawieść fanów. Zależy nam na tym, żeby zaoferować im coś, co rzeczywiście rozwinie tę historię i film, wniesie coś nowego, a jednocześnie pozwoli powiedzieć coś istotnego o czasach, w których żyjemy. Bez wątpienia byłoby to duże widowisko komercyjne i bardzo chcielibyśmy przenieść je na ekran.
GramTV przedstawia:
Słowa reżysera sugerują, że twórcy nie zamierzają ograniczać się do powtórzenia pomysłów z pierwszej części. Nowe World War Z ma nie tylko rozwijać historię, ale również poruszać tematy związane ze współczesnym światem. Obecnie szczegóły fabuły pozostają tajemnicą. Wiadomo natomiast, że Brad Pitt ponownie wcieli się w Gerry'ego Lane'a, byłego pracownika Organizacji Narodów Zjednoczonych, który w pierwszym filmie próbował powstrzymać pandemię zombie. Za scenariusz kontynuacji odpowiada Dennis Kelly.
Warto przypomnieć, że oryginalne World War Z, wyreżyserowane przez Marca Forstera, zarobiło na całym świecie 540 milionów dolarów, z czego 202 milionów pochodziły z rynku amerykańskiego. Wynik ten zapewnił produkcji miano najbardziej dochodowego filmu o zombie w historii. Sukces finansowy nie oznaczał jednak, że realizacja przebiegała bezproblemowo.
Budżet pierwszej części ostatecznie przekroczył według doniesień 200 milionów dolarów, a prace nad filmem wymagały poważnych zmian. Twórcy zrezygnowali między innymi z pierwotnie planowanego, widowiskowego finału, zastępując go bardziej kameralnym zakończeniem, opartym na napięciu i poszukiwaniu naukowego rozwiązania kryzysu. Konieczne były również dodatkowe zdjęcia.
Obecne deklaracje Edwarda Bergera mogą więc budzić optymizm, szczególnie wśród miłośników powieści Maxa Brooksa, na której oparto pierwszą produkcję. Reżyser wyraźnie podkreśla znaczenie nowej historii i jej aktualnego przesłania, choć nie potwierdził, czy kontynuacja będzie wierniej nawiązywać do literackiego pierwowzoru.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!