Plotkowało się o tym już od dłuższego czasu, a aktorka postanowiła sama to potwierdzić. Ponownie wystąpi w filmie z serii Igrzyska śmierci.
Dla Jennifer Lawrence rola Katniss Everdeen to już melodia przeszłości. Czyżby? Okazuje się, że aktorka wróci do postaci, która okazała się przełomowa dla jej kariery. Co więcej, w najnowszym filmie z serii, czyli Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek, u jej boku pojawią się także ekranowi partnerzy, czyli Josh Hutcherson i Woody Harrelson.
Igrzyska śmierci
Jennifer Lawrance wystąpi w nadchodzących Igrzyskach śmierci
Aktorka ujawniła to w podcaście Call Her Daddy. Od dłuższego czasu spekulowano o jej udziale w nowym filmie, ale teraz Lawrence rozwiała wątpliwości. Przyznała, że powrót był dla niej niezwykle emocjonujący:
To było niesamowite. To było tak szalone, bo ekipa była ta sama. Ci sami operatorzy kamer, ten sam asystent reżysera, z którym pracowałam już milion razy… I Josh, i Woody. To było bardzo emocjonalne.
Dodała także, że z Hutchersonem niemal nie rozstawała się na krok, a Harrelson podobno wszedł do jej pokoju przez okno, zamiast skorzystać z drzwi – co ponoć jest bardzo typowe dla jego poczucia humoru.
GramTV przedstawia:
Wschód słońca w dniu dożynek to prequel rozgrywający się 24 lata przed wydarzeniami z pierwszego filmu. Historia skupia się na 16-letnim Haymitchu Abernathym, który bierze udział w 50. Głodowych Igrzyskach, znanych jako Drugie Ćwierćwiecze Poskromienia. W tych zawodach liczba trybutów zostaje podwojona. Młodego Haymitcha zagra Joseph Zada, a w prezydenta Snowa wcieli się Ralph Fiennes.
Rodzi się więc pytanie: w jaki sposób w filmie znajdzie się miejsce dla postaci z późniejszych odsłon, których akcja rozgrywa się wiele lat później? Twórcy znaleźli rozwiązanie. Powrót znanych bohaterów ma zostać przedstawiony w retrospekcjach, a być może także w ramach klamry narracyjnej. To zatem głównie symboliczny występ.
Premiera filmu została zaplanowana na 20 listopada. To może być ważny punkt jesiennej rywalizacji w box office. Niedawno solidny weekend otwarcia zaliczył film Clayface, ale jego wynik jest daleki od letnich hitów. Igrzyska śmierci mogą to zmienić.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!