Jennifer Lawrence nie chce wracać do filmów Marvela. „Absolutnie nie ma mowy”

Radosław Krajewski
2026/11/01 15:00
1
0

Aktorka nie chce znowu przez to samo przechodzić.

Jennifer Lawrence przez lata wcielała się w Mystique w filmach z serii X-Men, ale wygląda na to, że ponowne zobaczenie aktorki w charakterystycznej niebieskiej skórze mutantki jest mało prawdopodobne. Zdobywczyni Oscara przyznała, że choć dobrze wspomina niektóre elementy pracy na planie, nie zamierza ponownie przechodzić przez wyczerpujący proces charakteryzacji.

X-Men – Jennifer Lawrence
X-Men – Jennifer Lawrence

Jennifer Lawrence nie chce już wracać do Mystique w X-Men. Aktorka stanowczo odrzuca taką możliwość

Jennifer Lawrence wystąpiła jako Mystique w czterech produkcjach należących do uniwersum X-Men. Po raz pierwszy pojawiła się w tej roli w filmie X-Men: Pierwsza klasa z 2011 roku, a po raz ostatni w X-Men: Mroczna Phoenix z 2019 roku. Choć od jej pożegnania z postacią minęło już kilka lat, aktorka nadal doskonale pamięta, ile wysiłku wymagało przygotowanie do zdjęć. W rozmowie z Allure zdradziła, że największą przyjemność sprawiały jej sceny kaskaderskie, natomiast charakteryzacja była zdecydowanie najgorszym elementem całego doświadczenia.

Moją ulubioną częścią grania Mystique były sceny kaskaderskie. Treningi i nauka odpowiedniego poruszania się sprawiały mi ogromną frajdę. Pracowałam z tą samą dublerką, Renee Moneymaker, która zastępowała mnie również jako Katniss. Jest jedną z moich najlepszych przyjaciółek, więc to było świetne. Zdecydowanie najgorsze było jednak malowanie ciała.

Kiedy dziennikarz zapytał Lawrence, czy zdecydowałaby się jeszcze kiedyś na rolę wymagającą równie skomplikowanej charakteryzacji i stosowania elementów protetycznych, aktorka odpowiedziała bez ogródek. Jak wyjaśniła, wielogodzinne przygotowania wiązały się nie tylko z fizycznym dyskomfortem, ale również z poważnym zmęczeniem i brakiem snu.

Nigdy nie mów nigdy, ale absolutnie, k***a, nie. Wiecie, jak zimne jest powietrze podczas malowania aerografem? A ja mam łaskotki. Dowiedziałam się, jak niewiele snu potrzebuję, żeby jeszcze jakoś funkcjonować, i co dzieje się z ludzkim umysłem, kiedy naprawdę osiąga się granice wytrzymałości. Nauczyłam się też cierpliwości!

Jeszcze więcej szczegółów aktorka ujawniła podczas wizyty w podcaście Call Her Daddy. Lawrence wspominała tam przygotowania do filmu X-Men: Pierwsza klasa, kiedy stworzenie wyglądu Mystique wymagało każdorazowo aż ośmiu godzin spędzonych na fotelu charakteryzatorskim. Jej ciało pokrywano specjalnymi farbami oraz klejem, a cały proces był wyjątkowo nieprzyjemny ze względu na niską temperaturę powietrza wykorzystywanego podczas nakładania makijażu.

Przy Pierwszej klasie wszystko opierało się na farbie do ciała i kleju. Za każdym razem zajmowało to osiem godzin i strasznie łaskotało. Mieliście kiedyś do czynienia z aerografem? Wyobraźcie sobie dwa malutkie urządzenia, które bez przerwy rozpylają zimne powietrze na całe wasze ciało. Jestem bohaterką. Nikt nigdy nie zrozumie, przez co musiałam przejść.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, problemy związane z wcielaniem się w Mystique rozpoczęły się jeszcze zanim Lawrence oficjalnie otrzymała angaż. Podczas zdjęć próbnych aktorka musiała w ciągu jednego dnia kilkukrotnie zmieniać kolor włosów. Farbowano je kolejno na rudo, brązowo, czarno i blond. Tak intensywne zabiegi doprowadziły do trwałego uszkodzenia włosów.

Wszystko wskazuje więc na to, że Jennifer Lawrence nie zamierza ponownie poddawać się podobnym zabiegom, nawet gdyby pojawiła się okazja do powrotu w roli Mystique. Aktorka za to niedawno potwierdziła powrót do innej swojej kultowej serii, czyli Igrzysk śmierci.

Komentarze
1
sc
Gramowicz
Dzisiaj 15:17

Podobne odczucia (choć tu chodziło o charakteryzację twarzy) ma Jim Carrey odnośnie Grincha.