Gwiezdne wojny wprowadziły nową, potężną postać. Tym kimś mógł stać się Anakin Skywalker

Radosław Krajewski
2026/08/06 13:00
0
0

Seria przedstawiła następcę Jedi i Sithów. Nowy Wybraniec obrał przerażającą drogę.

Gwiezdne wojny: Wizje – Dziewiąty Jedi rozwija jedną z najbardziej intrygujących alternatywnych wizji odległej galaktyki. W świecie, w którym Jedi niemal całkowicie zniknęli, pojawia się Nawaam, potężny użytkownik Mocy przekonany, że zdołał wznieść się ponad jasną i ciemną stronę.

Gwiezdne wojny: Wizje – Dziewiąty Jedi
Gwiezdne wojny: Wizje – Dziewiąty Jedi

Gwiezdne wojny: Wizje – Dziewiąty Jedi – Nawaam to nowy potężny użytkownik Mocy, który chce pokonać jasną i ciemną stronę

Dziewiąty Jedi to historia zapoczątkowana w antologii Gwiezdne wojny: Wizje, która pozwala uznanym studiom animacji swobodnie interpretować uniwersum stworzone przez George’a Lucasa. Za produkcję odpowiada japońskie studio Production I.G. Przedstawiona przez twórców linia czasowa ukazuje galaktykę, w której światło Jedi stało się legendą, cywilizacja upadła, a lokalni watażkowie walczą o władzę. Ostatni Sithowie nadal polują natomiast na wszystkich, którzy próbują służyć jasnej stronie Mocy.

Jedną z najważniejszych postaci tej opowieści jest Lah Kara, córka cenionego twórcy mieczy świetlnych. Bohaterka została padawanką margrabiego Juro, który próbuje odbudować zakon Jedi. Zanim rozpocznie się jednak nowa era rycerzy, niewielka grupa ocalałych musi zmierzyć się z kultem Mocy wywodzącym swoje poglądy zarówno z nauk Jedi, jak i Sithów. Na jego czele stoi Nawaam, potężny watażka przypominający pod wieloma względami Anakina Skywalkera.

Nawaam uważa, że znajduje się ponad Jedi i Sithami. Jedi szukali spokoju, natomiast Sithowie czerpali siłę z emocji i namiętności. Nowy przeciwnik wybiera zupełnie inną drogę, której podstawą ma być całkowita pustka emocjonalna.

Początkiem jego fascynacji tym stanem było spotkanie z Jedi o imieniu Lah Zhima. Wojownik zwrócił się przeciwko swojemu mistrzowi, a traumatyczne doświadczenie sprawiło, że zamknął się w sobie i osiągnął stan określany jako nicość. Nawaam uznał tę emocjonalną pustkę za prawdziwe oświecenie. Jest przekonany, że po jej osiągnięciu będzie mógł wypełnić ostateczne przeznaczenie każdego użytkownika Mocy.

GramTV przedstawia:

Celem Nawaama nie jest jednak odnalezienie harmonii. Bohater chce działać bez emocji, a następnie narzucić swoją wolę całej galaktyce. Odrzuca zasady obu zakonów i zamierza pokonać zarówno jasną, jak i ciemną stronę. Poszukuje przy tym mocy, którą nazywa mocą śmierci. Z tego powodu interesują go superbronie jeszcze groźniejsze niż Gwiazda Śmierci. Nie zamierza jedynie grozić ich użyciem, ponieważ uważa, że zabijanie stanowi najdoskonalszy sposób demonstrowania potęgi.

Choć Nawaam przedstawia się jako ktoś stojący poza dawnym konfliktem, jego działania wyraźnie zbliżają go do ciemnej strony. Jego armia przemierza galaktykę, niszcząc ostatnich Jedi i próbując uniemożliwić powstanie nowego zakonu. Służy mu również Gennoh, ostatni Lord Sithów. Sith dostrzega w swoim przywódcy znajome cechy, w tym żądzę dominacji oraz gotowość do podporządkowywania sobie innych.

Dziewiąty Jedi wprowadza także srebrne ostrze miecza świetlnego. Broń tworzona przez Lah Zhimę reaguje na charakter i aktualny stan osoby, która jej używa. W rękach Sitha ostrze staje się czerwone, ponieważ odzwierciedla gniew i nienawiść. Miecze Jedi przybierają natomiast barwę niebieską albo zieloną, zależnie od emocji właściciela. Kiedy Lah Zhima zabił swojego mistrza i pogrążył się w emocjonalnej pustce, jego ostrze zmieniło kolor na srebrny. Dla Nawaama stało się ono symbolem upragnionej nicości.

Wygląd watażki nawiązuje również do Dartha Vadera. Nawaam nosi czarny hełm, który początkowo miał, zdaniem Jedi, ukrywać jego młody wiek. W rzeczywistości konstrukcja ogranicza docierające do niego bodźce i ułatwia osiągnięcie stanu całkowitej pustki. Podobne rozwiązanie pojawiło się w serialu Akolita, gdzie z odpowiednio przygotowanego hełmu korzystał Sith znany jako Nieznajomy.

Nawaam przypomina mroczną wersję Anakina Skywalkera, który nigdy nie spotkał żadnego nauczyciela. Jego historia pokazuje, kim mógłby stać się Wybraniec, gdyby nie poznał ani doktryny Jedi, ani nauk Sithów. Powstałoby coś zupełnie nowego, ale jednocześnie głęboko zniszczonego przez samotność i wcześniejsze doświadczenia. Nawaam nie jest jednak jedyną postacią odwołującą się do motywu Wybrańca. On i Kara stanowią swoje lustrzane odbicia. Oboje poszukują równowagi i oboje muszą oprzeć się pokusie emocjonalnej nicości. Gwiezdne wojny: Wizje – Dziewiąty Jedi sugeruje tym samym, że po zakończeniu konfliktu Jedi i Sithów galaktykę może czekać pojawienie się nowych, jeszcze bardziej niebezpiecznych interpretacji Mocy.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!