48 lat temu zadebiutowało wybitne science fiction, które naraziło się na pozew ze strony twórców Gwiezdnych wojen

Radosław Krajewski
2026/09/17 20:00
1
0

Skromna produkcja przerodziła się w całą wielką serię, na którą powrót fani czekają od lat.

Dokładnie 17 września 1978 roku amerykańscy widzowie po raz pierwszy zobaczyli serial Battlestar Galactica. Produkcja szybko stała się jednym z najgłośniejszych widowisk science fiction swoich czasów, choć jeszcze przed premierą była częścią prawnego konfliktu z twórcami Gwiezdnych wojen.

Battlestar Galactica
Battlestar Galactica

Lucasfilm oskarżył twórców Battlestar Galactica o kopiowanie Gwiezdnych wojen

Sukces Gwiezdnych wojen z 1977 roku sprawił, że Hollywood zaczęło znacznie uważniej spoglądać w stronę widowisk science fiction. Universal Pictures postanowił wykorzystać rosnące zainteresowanie kosmicznymi historiami i postawił na projekt Glena A. Larsona, który ostatecznie trafił do telewizji jako Battlestar Galactica.

Historia przedstawiała ocalałych przedstawicieli ludzkości, którzy po zniszczeniu swoich światów przez Cylony wyruszyli na poszukiwanie Ziemi. Ich flotę chronił okręt Battlestar Galactica oraz piloci Viperów, wśród których znaleźli się Apollo, Starbuck i Boomer. Sama trzygodzinna premiera miała kosztować od siedmiu do ośmiu milionów dolarów, co jak na telewizyjną produkcję z końca lat siedemdziesiątych było ogromnym przedsięwzięciem.

Pierwsza emisja również nie przebiegła zgodnie z planem. ABC przerwało odcinek z powodu transmisji podpisania porozumień z Camp David. Po zakończeniu ceremonii stacja wznowiła jednak emisję. Premierę serialu miało obejrzeć ponad 65 milionów widzów.

Problemy zaczęły się jednak jeszcze zanim publiczność zobaczyła serial. W czerwcu 1978 roku 20th Century Fox oraz Lucasfilm pozwały Universal Pictures, zarzucając producentom Battlestar Galactica naruszenie praw autorskich do Gwiezdnych wojen. Branżowe media szybko zaczęły określać konflikt mianem bitwy galaktyk.

W pozwie wskazano 34 podobieństwa między obiema produkcjami. Zastrzeżenia dotyczyły między innymi konstrukcji historii, archetypów postaci oraz strony wizualnej. Zwrócono także uwagę na pierwotny roboczy tytuł serialu, Star Worlds. Wśród innych podobieństw wymieniano motyw robotów pełniących funkcję służących oraz historię floty prowadzącej walkę z totalitarnym przeciwnikiem.

GramTV przedstawia:

Universal odpowiedział własnym pozwem. Firma przekonywała, że również Gwiezdne wojny korzystały z pomysłów znanych ze starszych dzieł science fiction. Jako jeden z przykładów wskazano film Niemy wyścig z 1972 roku, którego roboty miały być inspiracją dla późniejszych droidów. Co ciekawe, przy tej produkcji pracował także John Dykstra. Wytwórnia posiadała ponadto prawa do seriali o Bucku Rogersie, które należały do inspiracji George'a Lucasa podczas tworzenia jego kosmicznej sagi.
Sąd początkowo odrzucił zarzuty dotyczące naruszenia praw autorskich. Sprawa wróciła jednak w 1983 roku za sprawą sądu apelacyjnego, gdy Battlestar Galactica nie był już emitowany. Ostatecznie Universal Pictures oraz Fox doszły do porozumienia poza salą sądową.

Cała historia miała jeszcze jeden wymiar. Przy efektach wizualnych do Battlestar Galactica pracowali John Dykstra oraz Ralph McQuarrie, czyli artyści mocno związani wcześniej z Gwiezdnymi wojnami. Dykstra pomógł George'owi Lucasowi stworzyć zespół Industrial Light & Magic i opracował system kamer Dykstraflex, dzięki któremu możliwe było realizowanie widowiskowych scen kosmicznych bitew z wykorzystaniem modeli. Za pracę przy pierwszych Gwiezdnych wojnach otrzymał później Oscara.

Po zakończeniu produkcji filmu część ekipy ILM pozostała w Van Nuys i razem z Dykstrą utworzyła firmę Apogee. Gdy zaczęła ona pracować nad Battlestar Galactica z wykorzystaniem sprzętu stworzonego wcześniej na potrzeby Gwiezdnych wojen, Lucas zaprotestował, ponieważ uważał go za własność ILM. Ostatecznie wyposażenie zostało zwrócone, a Lucas zaczął budować nowy zespół studia przed rozpoczęciem prac nad Imperium kontratakuje.

Marka powróciła w 2003 roku w znacznie poważniejszej wersji przygotowanej przez Ronalda D. Moore'a. Nowe Battlestar Galactica mocniej koncentrowało się na człowieczeństwie, jego dziedzictwie i konsekwencjach podejmowanych przez ludzi decyzji, jednocześnie zachowując charakterystyczne kosmiczne starcia Viperów z maszynami Cylonów.

Konflikt Lucasa i Dykstry również zapisał się w historii kina. Nie ma informacji, by obaj twórcy publicznie się pogodzili, ale z czasem wkład Dykstry w powstanie Gwiezdnych wojen został mocniej doceniony. Dokument Light & Magic dostępny na Disney+ przedstawia zarówno jego, jak i Lucasa, którzy opowiadają o trudnej realizacji filmu oraz swoich ówczesnych sporach. Lucas publicznie uznał znaczenie pracy Dykstry, a Lucasfilm zachował nazwę systemu Dykstraflex w swoich archiwach.

Komentarze
1
Kresegoth
Gramowicz
Dzisiaj 20:55

So say we all!