Gdy emocje już opadły, na fakt ogłoszenia Diablo 5 można spojrzeć nieco inaczej, dostrzegając kilka ciekawych faktów.
BlizzCon 2026 zrobił to, co zrobić miał. Wywołał sporo szumu, bo graczom rzucono kilka łakomych kąsków. Prócz klasycznej wersji World of Warcraft, nowego dodatku do gry, dodatku do kultowego Warcrafta 3 oraz rzecz jasna nowego StarCrafta, uwagę graczy skupiła zapowiedź piątej odsłony Diablo. Początkowy entuzjazm powoli ustępuje, a wraz z nim pojawiają się pytania. Gra zadebiutuje w 2029. Czy to nie za szybko?
Diablo 5
Dlaczego Blizzard tak szybko zapowiedział Diablo 5?
To najważniejsze pytanie, które wybrzmiewa teraz w głowach fanów. Co kryje się za tak rychłą zapowiedzią? Piąta odsłona serii ma zadebiutować już w 2029 roku. Już, bo spodziewano się raczej, że Blizzard da nam jeszcze jedno czy dwa fabularne rozszerzenia do Diablo 4, uznając w ten sposób, że studio jest z gry zadowolone – zarówno z wyników, jak i popularności. Rychła zapowiedź Diablo 5 jest oczywiście zapowiedzią nowych doświadczeń, ale jednocześnie bocznym torem pojawia się wniosek, że Blizzard niejako kapituluje względem Diablo 4. Nie zmienia tu nic obietnica rozszerzania gry w kolejnych sezonach.
Wnioski te, które pojawiają się w internecie, jak np. ten napotkany u kolegów z CD-Action, napędzane są jednym faktem – Diablo 5 to obecnie najszybciej zapowiedziana i realizowana gra w serii, zaraz po... Diablo 2, która co ciekawe, ma być duchowo powiązana z nową odsłoną. Warto zwrócić uwagę, że historia serii, o której więcej pisaliśmy tutaj, układała się bowiem w taki sposób, że gdy pierwsze Diablo debiutowało w 1996 roku, rok później dostaliśmy DLC od Sierry, a już cztery lata później nastąpił wielki przeskok w postaci Diablo 2. Ale z kolejnymi odsłonami było zgoła inaczej.
GramTV przedstawia:
Odstępy czasowe między kolejnymi częściami były znacznie większe i trwały minimum 10 lat. Zwykle wiązały się ze znacznym skokiem technologicznym. Dlatego właśnie zakładano, że najwcześniej Diablo 5 dostaniemy dopiero po 2030 roku. Po Diablo 2 gracze czekali na Diablo 3 dwanaście lat, aż do 2012 roku, co wiązało się z gruntownym przemodelowaniem gry. Na Diablo 4, które także było wielkim przełomem, gracze czekali 11 lat, do 2023 roku. Daty te były przecinane dodatkami. Diablo 2 i Diablo 3 doczekały się tylko po jednym DLC, Diablo 4 ma już dwa.
Blizzard zapowiedział jednak, że to koniec rozwoju, przynajmniej fabularnego, dla Diablo 4 i teraz skupia się na Diablo 5. Zasadne jest jednak zwrócenie uwagi, że ruch ten może być odczytywany jako przyznanie się do faktu, że pomimo ogromnego zainteresowania wygenerowanego wokół Diablo 4 i tego, że gra sprzedała i sprzedaje się znakomicie, Blizzard nie zaprezentował w grze tego, co zakładał. Nową grę otrzymamy... zaledwie 6 lat po premierze ostatniej. I to wszystko dzieje się w momencie, gdy już za rogiem czeka na nas premiera Path of Exile 2 w wersji 1.0.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!