Denuvo pozywa crackera, który złamał 26 gier. Problem w tym, że nie wie, kim on jest

Maciej Petryszyn
2026/09/17 21:35
3
0

Denuvo w swoich założeniach dba o uczciwość graczy. W praktyce nie jest jednak przez nich szczególnie lubiane.

Do pewnego momentu jednak DRM ten zapewniał długotrwałą ochronę. Ale i to zaczęło się zmieniać.

Denuvo
Denuvo

Cracker pozwany przez Denuvo

W tym roku już kilkukrotnie donoszono o stosunkowo szybkim łamaniu zabezpieczeń Denuvo, co najwyraźniej przestało się podobać austriackiej firmie. Efektem jest pozew złożony w Sądzie Dystryktowym USA dla Północnego Dystryktu Kalifornii. W jego ramach oskarżony został twórca cracków znany jako voices38, który ma być on winny omijania DRM-ów w 26 grach. Na liście znalazły się zarówno nieco starsze gry, jak i tak nowe jak Pragmata, Resident Evil Requiem, 007 First Light, Black Myth: Wukong czy też Stellar Blade. Całe działanie voices38 ma stanowić naruszenie przepisów ustawy DMCA związanych z zakazem obchodzenia zabezpieczeń:

W rzeczonym piśmie Denuvo napisało m.in.:

Pozwany jest hakerem komputerowym skupionym na inżynierii wstecznej, hakowaniu lub “łamaniu” gier wideo wykorzystujących produkt Anti-Tamper firmy Denuvo.

Pozwany obszedł ograniczenia DRM w dziełach chronionych prawem autorskim, usuwając zabezpieczenia, które pozwalają właścicielom praw ograniczać dostęp do ich dzieł, i tym samym umożliwiając powstawanie pirackich wersji tych dzieł.

GramTV przedstawia:

Istnieje jednak jeden zasadniczy problem. Mianowicie… tożsamość voices38 pozostaje nieznana. W związku z tym bardzo możliwe, że Denuvo wniesie o wydanie nakazów skierowanych do Valve, Reddita oraz Discorda. Wszystko po to, by firmy te udostępniły dane kont należących do crackera. Niemniej nawet gdyby nie udało się sprowadzić go przed oblicze sądu, sam ewentualny wyrok na korzyść austriackiej firmy może z jednej strony pełnić rolę odstraszającą, a z drugiej ułatwi usuwanie kont oraz linków.

Komentarze
3
MisticGohan_MODED
Gramowicz
18/09/2026 22:12

Pieprzyć denuvo i ubishit :P

koNraDM4
Gramowicz
18/09/2026 17:28
dariuszp napisał:

A Denuvo to pomyłka. 

Z Denuvo to mam wrażenie jest trochę jak z tymi firmami consultingowymi - w branży jest przynajmniej częściowe przekonanie, że pomaga to to zarabiać więc korzystają.

dariuszp
Gramowicz
17/09/2026 23:15

Problem jest taki że piraci mają to w nosie a cierpią legalni gracze. To jest problem tego "zabezpieczenia".

Dodatkowo warto pamiętać że dobre gry bronią się same. Wiedźmin, Cyberpunk 2077, Blood of Dawnwalker - wyszły od razu na GOG bez DRM. Sprzedają się świetnie. Dlatego że ludzie cenią dobre gry i kupują jeżeli ich stać. 

A jak kogoś nie stać albo nie chce kupić, to i tak znajdzie sposób żeby nie kupić i ewentualnie spiracić. Mówię to jako ktoś kto wyrastał w biedzie i sam kiedyś był piratem.

Wyrosłem jednak na fana. Fana wielu studiów i wielu gier. Fana, który dzisiaj ma świetne zarobki i od 20 lat nie miał na komputerze pirackiej gry. Jak zacząłem zarabiać, zacząłem też kupować, bo chcę żeby porządne studia zarabiały na dobrych grach i robiły kolejne.

Dzisiaj mam HOTAS, kierownicę, 3 konsole, komputer który kosztował fortunę i wszystko dookoła niego co pozwala mi wygodnie grać czy pracować. Mój Steam przez te wszystkie lata zebrał dosłownie setki gier. Mam ich też sporo na PlayStation i Nintendo. Przekopałem się przez 3 headsety VR.

Śmiem twierdzić że przez ostatnie 20 lat na hobby jakim jest gaming wydałem małą fortunę. Włącznie ze wspieraniem wielu projektów na Kickstarter, Patreon itp.

Bez piractwa pewnie bym olał oprogramowanie, gry, zajął się czymś innym jak wielu ludzi co komputery używa tylko do przeglądania zdjęć na Facebooku i porno i te pieniądze poszły by na coś innego. Gdzie realnie - mam umiejętności by piracić w miarę bezpiecznie i nie płacić za gry. 

Tylko jestem też przeraźliwie leniwy. Mój zawód to automatyzacja. Jak ktoś gdzieś coś robi powtarzalnego ręcznie albo robimy oprogramowanie albo programujemy roboty by powtarzalne prace wyeliminować. By człowiek nie robił rzeczy bezsensownych. Ja nie lubię robić rzeczy zbędnych. 

A piracenie dla mnie jest zbędne bo jeżeli mogę kupić na GOG albo Steam grę i zostanie ona natychmiast zainstalowana i narzędzie będzie trzymało moje zapisy gry, konfiguracje i będzie też aktualizowało grę czy pozwalało mi na wygodne instalowanie modów - to piractwo staje się upierdliwe dla mnie. Piractwo to strata czasu. Piractwo to albo efekt absurdalnie wysokich cen albo bardzo złej usługi. 

A co do tego crackera - nie trzeba znać jego tożsamości. Wystarczy zebrać dowody, wystawić nagrodę i poczekać aż wpadnie. I wtedy odpowie. I realnie ci ludzie czasem wpadają. Są historie np. hakerów co zrobili coś w Rosji, myśleli że są bezpieczni i kiedy za ciężko uradzone pieniądze polecieli na wakacje do europy to zostali capnięci. 

Przykład - Roman Seleznev - rosyjski haker który był też synem rosyjskiego parlamentarzysty. Myślał że jest nietykalny. Głupek poleciał na wakacje bo Meladiwy nie miały umowy o ekstradycję z USA. Tyle że Amerykanie się po prostu skontaktowali z tamtejszymi władzami i faceta ujęli na lotnisku i przekazali do USA. Straty tego kolesia szacowano na 169 milionów dolarów. W USA dostał 27 lat pozbawienia wolności. Po 10 latach wyszedł w ramach wymiany więźniów.

Dwóch innych poleciało do Hiszpanii i zostali zatrzymani w Barcelonie. 

Nie znają dnia ani godziny. Jak wyjdzie ich tożsamość to część świata zostaje przed nimi po prostu zamknięta. 

A Denuvo to pomyłka. 




Trwa Wczytywanie