Nie liczcie na szybką premierę kolejnego filmu z uniwersum Władcy Pierścieni.
Stephen Colbert zakończył w maju wieloletnią przygodę z programem The Late Show with Stephen Colbert, ale nie oznacza to, że może narzekać na brak zajęć. Prezenter i wielki miłośnik twórczości J.R.R. Tolkiena pracuje obecnie nad scenariuszem filmu The Lord of the Rings: Shadow of the Past. Przy okazji tegorocznej gali Emmy ujawnił, na jakim etapie znajduje się projekt.
Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia
The Lord of the Rings: Shadow of the Past – film nadal nie ma gotowego scenariusza
Historia ma wykorzystać materiały z od trzeciego do ósmego rozdziału Drużyny Pierścienia. Są to fragmenty, które Peter Jackson pominął podczas realizacji swojej ekranizacji. Akcja nowego filmu ma rozpocząć się 14 lat po odpłynięciu Froda na Zachód. Sam, Merry i Pippin ponownie wyruszą śladami pierwszego etapu swojej dawnej wyprawy.
Wykorzystanie tych partii książki otwiera również drogę do przedstawienia Toma Bombadila. To jedna z najbardziej zagadkowych postaci stworzonych przez Tolkiena, starsza od Istari. W powieści Jedyny Pierścień nie ma na niego wpływu, ponieważ Bombadil nie pragnie władzy, którą mógłby mu zaoferować. Podczas narady u Elronda pojawia się nawet pomysł powierzenia mu Pierścienia, jednak Gandalf sprzeciwia się temu rozwiązaniu. Jego zdaniem Bombadil nie uznałby przedmiotu za szczególnie istotny i mógłby go zwyczajnie zgubić.
Bohater nigdy nie pojawił się w głównych filmach ani prequelach Władcy Pierścieni. Jego aktorski debiut nastąpił dopiero w 2024 roku w serialu Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy, gdzie w Toma Bombadila wcielił się Rory Kinnear.
GramTV przedstawia:
Colbert, który pojawił się na gali Emmy bezpośrednio po pobycie w Nowej Zelandii, potwierdził, że prace nad scenariuszem trwają i wymagają od niego ogromnego zaangażowania:
Właśnie tym się zajmuję. To pochłania mnóstwo czasu. Pisanie filmu z uniwersum Władcy Pierścieni to praca na pełny etat.
Prezenter żartował również z podróży pomiędzy Nową Zelandią a Stanami Zjednoczonymi. Przyznał, że zmiana stref czasowych była na tyle dezorientująca, że podczas gali czuł się kompletnie wyczerpany.
Wczoraj obudziłem się w Nowej Zelandii. Przyleciałem tutaj na Emmy i kompletnie straciłem poczucie czasu.
Informacje o projekcie spotkały się z pewną rezerwą części fanów Tolkiena. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy materiał obejmujący zaledwie sześć rozdziałów Drużyny Pierścienia wystarczy do stworzenia pełnometrażowej produkcji.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!