Jedyny Pierścień Saurona to jedna z najpotężniejszych broni w Śródziemiu, ale zdecydowanie nie najgroźniejsza
Jedyny Pierścień jest bez wątpienia najsłynniejszym artefaktem z uniwersum J.R.R. Tolkiena. To właśnie wokół niego toczy się cała historia Władcy Pierścieni, a jego powrót do Saurona mógł doprowadzić do ostatecznej klęski wolnych ludów Śródziemia. Nie oznacza to jednak, że był on najpotężniejszą bronią, jaka kiedykolwiek pojawiła się w tym świecie. Pod względem czystej siły niszczenia pierwszeństwo można przyznać przedmiotowi należącemu do znacznie potężniejszego Mrocznego Władcy.
Władca Pierścieni
Władca Pierścieni – Tolkien stworzył coś bardziej niebezpiecznego od Jedynego Pierścienia
Jedyny Pierścień został wykuty przez Saurona w ogniu Góry Przeznaczenia. Mroczny Władca przelał w niego znaczną część własnej mocy, aby dzięki niemu podporządkować sobie posiadaczy pozostałych Pierścieni Władzy. Artefakt wzmacniał naturalne możliwości swojego właściciela, pozwalał Sauronowi dominować nad innymi i stopniowo korumpował każdego, kto wchodził z nim w kontakt. Jego zniszczenie oznaczało również ostateczne pozbawienie Saurona dużej części jego potęgi.
Tolkien nie traktował władzy jako prostej siły. Szczególnie krytycznie spoglądał na dominację. Władza sprawowana nad innymi dla własnych celów zawsze prowadzi do zepsucia. Widać to wyraźnie w losach Saurona, jego mistrza Morgotha, Sarumana, a najbardziej spektakularnie u Golluma. Pierścień Jedyny uosabia właśnie ten rodzaj mocy. Nawet najszlachetniejsi członkowie Drużyny Pierścienia mogli mu ulec.
W mitologii Śródziemia istnieją jednak inne modele potęgi. Nóż Angrist potrafił przecinać żelazo tak łatwo, jakby to było zielone drewno. Miecz Anglachel uznawano za najsilniejszy oręż w Śródziemiu. Według niektórych przekazów był nawet świadomy i miał niszczący wpływ na tego, kto go nosił. Oba te artefakty wiązały się jednak z agresją i niosły negatywne konsekwencje.
GramTV przedstawia:
Największą mocą obdarzone zostały Silmarile. Trzy klejnoty wykute przez elfickiego kowala Feanora zawierały w sobie esencję światła Dwóch Drzew Valinoru. Błogosławione przez samych Valarów stały się jednymi z najbardziej pożądanych obiektów w całej legendarium Tolkiena. Morgoth ukradł je i niemal oszalał z ich powodu.
Silmarile nie dają władzy nad innymi. Ich siła leży w pięknie i świetle zdolnym do niemal odkupienia. W serialu Pierścienie Władzy pojawia się wzmianka, że ich blask niemal przywrócił Morgothowi resztki dobra. Zło nie może ich skazić, gdyż są niepodane na zło i najwyraźniej niemożliwe do zniszczenia. Morgoth nie potrafił ich nawet dotknąć bez oparzeń.
W przeciwieństwie do Pierścienia Jedynego Silmarile nie niszczą swojego posiadacza poprzez dominację. Reprezentują moc twórczą, piękną i odporną na zepsucie. Dlatego właśnie w hierarchii Tolkiena stoją wyżej. Nie są bronią, której pożądałby Sauron, a są czymś znacznie potężniejszym i zarazem o wiele mniej destrukcyjnym.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!