Anthony Hopkins przeniesie się do roku 2048. Legendarny aktor zagra w postapokaliptycznym science fiction

Jakub Piwoński
2026/09/11 11:30
0
0

Hopkins ma już na swoim koncie przygodę z konwencją SF. Miało to miejsce chociażby w serialu Westworld.

Anthony Hopkins to aktor, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Zasłynął rolą Hannibala Lectera w Milczeniu owiec, za którą otrzymał Oscara. Na szczyt wrócił także za sprawą roli w filmie Ojciec. Jest to jednak aktor, który nie boi się romansować z czysto rozrywkowym kinem. Przykładowo, z gatunkiem science fiction miał okazję obcować za sprawą Westworld. Właśnie dołączył do obsady 2048, postapokaliptycznego filmu Timothy’ego Woodwarda Jr. To ich drugi wspólny projekt po horrorze sci-fi Eyes In The Trees, który aktualnie znajduje się na etapie postprodukcji.

Westworld
Westworld

O czym opowiada 2048?

Film zabierze nas do przyszłości, w której Ziemia stała się na tyle niegościnna, że ocalali ludzie musieli przenieść się pod jej powierzchnię. Żyją tam w rozległym podziemnym mieście zarządzanym przez Kolektyw – autorytarny system, który kontroluje niemal każdą sferę życia. Jego szefostwo zadbało także o to, by mieszkańcy zapomnieli, że kiedykolwiek istniał świat na powierzchni.

Głównym bohaterem będzie Wesley, zwyczajny pracownik, który przypadkiem trafia na ślad ruchu oporu podważającego oficjalną wersję rzeczywistości. Jego poszukiwania prawdy nie pozostają niezauważone. Bryant, grany przez Hopkinsa, to człowiek stojący za potęgą Kolektywu, który utrzymuje społeczeństwo w ryzach dzięki inwigilacji, manipulacji i terrorowi psychicznemu.

GramTV przedstawia:

Ponoć motywacją dla 88-letniego Hopkinsa był nie tyle scenariusz, co chęć współpracy z Woodwardem Jr. oraz scenariusz autorstwa Seana Ryana. Jak podaje Deadline, aktor dostrzega w fabule komentarz do sprzeczności tkwiącej w ludzkiej naturze – zdolności do wielkości i jednocześnie do czynienia zła.

Reżyser filmu z kolei zapowiada, że 2048 to przede wszystkim opowieść o wolności, kontroli i próbie dotarcia do prawdy. Hopkins ma być idealnym kandydatem do zagrania człowieka stojącego po stronie systemu. Niejednokrotnie grał bowiem oprawców. W ubiegłym roku aktor wystąpił w Uwięzionym z Billem Skarsgårdem, gdzie ponownie wcielił się w rolę antagonisty. To także potwierdza, że mimo słusznego wieku aktor jest wciąż aktywny zawodowo.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!