7 lat temu Marvel ogłosił trzeci najgorzej oceniany film z MCU. Studio udaje, że nie istnieje

Radosław Krajewski
2026/08/25 11:10
0
0

Tych bohaterów na ekranie już chyba nie zobaczymy.

Eternals mieli otworzyć zupełnie nowy rozdział w historii MCU. Zamiast tego produkcja okazała się pierwszą poważną porażką wizerunkową studia, a pozostawione przez nią ogromne wątki fabularne do dziś nie doczekały się rozwiązania.

Eternals
Eternals

Eternals okazało się pierwszą tak dużą wpadką Marvela

Siedem lat temu Marvel Studios intensywnie budowało przyszłość swojego filmowego uniwersum po gigantycznym sukcesie Avengers: Koniec gry. Podczas San Diego Comic Con w lipcu 2019 roku Kevin Feige oficjalnie zapowiedział Eternals, natomiast miesiąc później, podczas D23, ujawniono kolejne nazwiska w obsadzie, między innymi Gemmę Chan, Kita Haringtona i Barry'ego Keoghana.

Projekt zapowiadał się wyjątkowo ambitnie. Za kamerą stanęła Chloé Zhao, która przed premierą filmu zdobyła Oscary za Nomadland, a w obsadzie znaleźli się między innymi Angelina Jolie, Salma Hayek, Richard Madden, Gemma Chan, Kumail Nanjiani oraz Brian Tyree Henry. Eternals mieli również znacząco rozszerzyć kosmiczną część MCU, przedstawiając grupę nieśmiertelnych istot przebywających na Ziemi od tysięcy lat.

Film trafił do kin w listopadzie 2021 roku i szybko stało się jasne, że nie powtórzy sukcesów wcześniejszych produkcji Marvel Studios. Eternals otrzymali zaledwie 48 procent pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Był to pierwszy film MCU, który znalazł się poniżej granicy oznaczającej pozytywny wynik w tym serwisie.

Nie pomogły również wyniki finansowe. Produkcja zarobiła na całym świecie około 402 milionów dolarów, z czego niespełna 165 milionów przypadło na rynek amerykański. Jak na jeden z dużych projektów Marvel Studios rezultat trudno było uznać za szczególnie imponujący.

GramTV przedstawia:

Najczęściej krytykowano przede wszystkim przeładowaną historię i konieczność przedstawienia dużej grupy nowych bohaterów w ramach jednego filmu. Jednocześnie recenzenci doceniali ambicję projektu, zdjęcia oraz próbę odejścia od charakterystycznego schematu produkcji MCU. Największy problem polega jednak na tym, że Eternals pozostawili po sobie wydarzenia, których znaczenie powinno wykraczać daleko poza historię pojedynczej grupy bohaterów.

W finale filmu okazuje się, że prawdziwym zadaniem Eternals było przygotowanie Ziemi do narodzin kolejnego Celestiala. Proces ten oznaczałby zniszczenie planety, dlatego bohaterowie sprzeciwili się swoim stwórcom i powstrzymali pojawienie się Tiamuta. Na tym jednak historia się nie kończy. Arishem pojawia się nad Ziemią, zabiera Sersi, Phastosa i Kingo, a następnie zapowiada ocenę tego, czy ludzkość zasługuje na dalsze istnienie. Pozostali bohaterowie spotykają natomiast Erosa, granego przez Harry'ego Stylesa, oraz Pipa. Film wyraźnie przygotowywał więc grunt pod dalszy ciąg historii.

Minęło jednak niemal pięć lat od premiery i Marvel Studios wciąż nie rozwinęło tych wydarzeń. Najbardziej zauważalnym nawiązaniem do Eternals okazał się Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat, w którym wykorzystano konsekwencje pojawienia się ogromnego ciała Tiamuta na Ziemi. Sam los bohaterów oraz reakcja Celestiali nadal pozostają jednak niewyjaśnione.

Szanse na szybkie rozwiązanie tej historii nie wydają się duże. Kevin Feige już w 2024 roku przyznał, że Marvel Studios nie ma bezpośrednich planów dotyczących Eternals 2. Również wśród projektów prezentowanych przez studio w 2026 roku nie pojawiła się kontynuacja filmu Chloé Zhao.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!