Ta bestia wystraszy nawet weteranów gry Rockstara.
Red Dead Redemption 2 ma już niemal osiem lat, ale ogromny świat stworzony przez Rockstar Games wciąż potrafi zaskakiwać nawet najbardziej doświadczonych graczy. Przekonał się o tym jeden z fanów, który po ponad 1 000 godzinach i sześciu ukończeniach gry natknął się na sytuację, jakiej wcześniej nigdy nie widział.
Red Dead Redemption 2
Red Dead Redemption 2 zafundowało graczowi prawdziwy horror
Użytkownik Reddita o nicku cheesy_guy01 opublikował nagranie ze swojej rozgrywki. Gracz odwiedził niewielką chatę, w której w określonych okolicznościach można spotkać Wendella White'a oraz Sampsona Blacka. Po sforsowaniu drzwi Arthur Morgan zobaczył jednak zupełnie innego mieszkańca. W ciemnym wnętrzu stał kojot, którego świecące oczy od razu zwróciły uwagę gracza.
Samo pojawienie się dzikiego zwierzęcia wewnątrz budynku nie byłoby może szczególnie niezwykłe, gdyby nie jego zachowanie. Kojot nie próbował uciekać, nie zaatakował Arthura i przez dłuższą chwilę właściwie się nie ruszał. Zamiast tego po prostu stał w ciemności i obserwował bohatera.
Gracz postanowił potraktować nieproszonego gościa kopniakiem, po którym zwierzę wybiegło z chaty. Kiedy Arthur wyszedł na zewnątrz, kojota nie było już jednak w pobliżu. cheesy_guy01 wrócił więc do środka i zaczął zbierać pozostawione tam przedmioty. Wtedy usłyszał charakterystyczne dyszenie. Po odwróceniu się ponownie zobaczył w mroku parę świecących oczu.
GramTV przedstawia:
Kojot znów znajdował się w chacie i ponownie zachowywał się wyjątkowo spokojnie. Nie wiadomo, czy było to dokładnie to samo zwierzę, które chwilę wcześniej wybiegło na zewnątrz, czy też gra wygenerowała w budynku kolejnego osobnika. Tym razem gracz nie zamierzał jednak sprawdzać, co wydarzy się dalej, i zastrzelił zwierzę.
W społeczności Red Dead Redemption 2 szybko pojawiły się głosy, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z rzadkim błędem związanym z miejscem pojawiania się zwierząt. Jeden z komentujących przyznał, że również nigdy wcześniej nie widział podobnej sytuacji, a sam autor nagrania podkreślił, że wielokrotnie odwiedzał tę chatę podczas wcześniejszych rozgrywek. Inni gracze zwracali uwagę, że zwierzęta potrafią sporadycznie pojawiać się w nietypowych miejscach, co dodatkowo przemawia za teorią o błędzie.
Nie zabrakło również żartów. Część fanów sugerowała, że tajemniczy kojot może mieć znacznie bardziej nadnaturalne pochodzenie. Trudno się temu dziwić, gdyż świecące oczy oraz nieruchome zwierzę stojące w ciemnym pomieszczeniu sprawiają, że cała scena bardziej przypomina fragment horroru niż spokojną eksplorację Dzikiego Zachodu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!