News

Vivendi naciera, Ubisoft stara się obronić niezależność

Patryk Purczyński, 26.02.2016 18:35 0

Im bardziej realne staje się przejęcie Ubisoftu przez Vivendi, tym wyżej władze francuskiej firmy podnoszą gardę.

Ubisoft nakłania kanadyjskich inwestorów do okazania spółce wsparcia. Jest on niezbędne w obliczu aktywnych działań Vivendi, które zmierza do przejęcia francuskiej firmy wydawniczej. Medialny gigant pod koniec ubiegłego roku wykupił ponad 10 proc. akcji spółki. Uzyskał także 30-procentowy udział w Gamelofcie, zarządzanym przez brata dyrektora wykonawczego Ubisoftu, co wiąże się z prawnym obowiązkiem wystosowania godziwej oferty wykupu pakietu większościowego. Vivendi kusi inwestorów, proponując stawkę za akcję o 50 centów przewyższającą cenę rynkową.

Yves Guillemot w ostatnich dniach złożył nawet wizytę premierowi Kanady, Justinowi Trudeau. Choć szczegóły rozmów owiane są tajemnicą, w prasie pisze się, że dyrektor wykonawczy Ubisoftu przekonywał szefa kanadyjskiego rządu o negatywnym wpływie, jaki przejęcie firmy przez Vivendi mogłoby mieć na dziesiątki tysięcy Kanadyjczyków zatrudnianych przez wydawcę.

- Chcemy zwiększyć liczbę kanadyjskich udziałowców w Ubisofcie, by mieć lepszą kontrolę nad kapitałem. Czujemy, że to właściwa linia obrony - powiedział Guillemot na łamach kanadyjskiej gazety The Globe and Mail.

najnowsze