Nazwisko "Pachter" często pada na naszych łamach. Z reguły słowa analityka Wedbush Morgan Securities budzą kontrowersje lub ostry sprzeciw wśród naszych Czytelników. Sam zainteresowany tym razem podjął się analizy... własnych komentarzy. - Moja praca nie polega na rozmowie z dziennikarzami, tylko z inwestorami - podkreśla.

- Kiedy mówię, że nadchodzi Wii HD, fani wściekają się, uważając, że Nintendo zawsze wie najlepiej. Inwestorzy się natomiast nie irytują. Jest sporo czytelników, którzy mnie atakują. Mogę im jedynie powiedzieć, że nie mam żadnego udziału w rezultatach swoich słów (nawet nie inwestuję w firmy, którym doradzam). Większość z tego, co mówię, to po prostu opinie - tłumaczy.
- Nie mówię różnych rzeczy dlatego, że mam nadzieję, iż staną się prawdą. Mówię je dlatego, że sądzę, iż staną się prawdą. Moja praca polega na tym, żeby prawidłowo nakreślić ogólny obraz. Mogę sobie pozwolić na to, by często mylić się w mniej znaczących sprawach. Chyba nie przydarzył mi się tydzień, w którym się nie pomyliłem - wyjawia i zaznacza, że tylko w kwestii sprzedaży gier wysnuwa około 200 prognoz rocznie.
- Nikogo nie obchodzi to, czy mam rację, oprócz fanbojów. Moi klienci poszukują wyłącznie kryteriów dotyczących liczb by mogli skutecznie określić, czy ceny akcji firm, którymi się zajmuję, pójdą w górę czy spadną - dodaje.