Greenberg: Halo Reach będzie największą grą roku 2010

Adam Wieczorek
2009/12/11 15:30

Aaron Greenberg postanowił po raz kolejny podsycić wojnę konsolową. Tym razem twierdzi, że Halo: Reach będzie największą grą przyszłego roku.

Aaron Greenberg z Microsoftu znany jest z ciętego języka i kontrowersyjnych komentarzy. Tym razem roztoczył wizję Halo: Reach, jako największej gry przyszłego roku. Przy okazji postanowił ponaśmiewać się z konkurencji i Gran Turismo 5. Greenberg: Halo Reach będzie największą grą roku 2010

To wychodzi w przyszłym roku? Przez lata widziałem tylko jakieś mini gierki, ale nie słyszałem, żeby ten tytuł był ukończony. Niedawno wypuścili wersję na PSP. Może to nad tym pracowali. Jestem pewny, że nic nie dorówna wielkością Halo: Reach. To będzie największa gra 2010 roku.

GramTV przedstawia:

Greenberg nie stroni od porównań z konkurencją. Twierdzi, że w przyszłym roku „Xbox 360 dalej będzie tańszy o 100 dolarów od PS3, oraz będzie miał więcej gier i najważniejszych tytułów na wyłączność, bez względu na kategorię”.

Trzeba przyznać, że jest to dość kontrowersyjna teza, zwłaszcza, gdy spojrzy się na zapowiedzi gier w pierwszym kwartale przyszłego roku. Sony będzie miało na wyłączność Heavy Rain, MAG, Gran Turismo 5 i God of War III. Microsoft może się pochwalić dzielonym z PC Splinter Cell: Conviction. Dopiero później pojawi się oczekiwany od wieków Alan Wake oraz wspomniane przez Greenberga Halo: Reach. Przywołamy pewnie słowa Greenberga w czasie przyszłorocznych podsumowań roku.

Komentarze
32
nVid
Gramowicz
14/12/2009 13:24

Chodziło mi raczej o multi. Ale w singlu też super trudno nie jest.

Usunięty
Usunięty
12/12/2009 16:35
Dnia 12.12.2009 o 12:03, nVid napisał:

Gralem w Halo i muszę powiedzieć, że gra się przyjemnie ;] Nie jest to jednak fps dla mnie, bo tarcza i sama rozgrywka jest dla mnie za malo hardkorowa. Nic dziwnego, że tylu ludzi kupiło tę grę, skoro jest to typowy casual. Wystarczy spojrzeć na sprzedaż Modern Warfare 2, żeby dostrzec, że tędy droga do portfeli niedzielnych graczy. Jednak nie zgodzę się, że gra poleciała tylko na hypie (w jakimś stopniu pewnie tak) bo skoro każdemu gra się dobrze to... Chyba taki jest cel gier, nie? Fakt, że wychodzi pełno jakiś dodatków, wersji i innych pierdułek w ilościach simsowych może niektórych właśnie mylić, ale z tego co mówi mi mój Xboxowy kumpel, to gdyby chciał napychać bez sensu portfel M$ to by to robił z pomocą Halo.

Na easy, czy normalu? Tam jest łatwo, ale przejść na legendary to jest hardcore.

czaczi87
Gramowicz
12/12/2009 15:25

> > Gówno prawda!!>> Łał, twoja wypowiedź jest tak elokwentna i poruszająca, że zmusiła mnie do głębokich> przemyśleń.Sprostowanie: myślałem, że to odpowiedź na komentarz czaroxxxa, ale jeżeli to było skierowane w wypowiedź tego kretyna Greenberga to się zgadzam: Gówno prawda :P




Trwa Wczytywanie