Zwolnienia obejmą dział sprzedaży, software'u oraz hardware'u i odbędą się w Ameryce Północnej. Mówi się o Tucson, San Jose, Rochester, East Fishkill, Austin, Burlington, a także Research Triangle Park w Północnej Karolinie. Są one o tyle dziwne, że nastąpiły po ogłoszeniu tydzień wcześniej wyników finansowych, które mówiły o 12-procentowym wzroście przychodów w ostatnim kwartale ubiegłego roku.

Kilka dni temu pojawiły się pogłoski o tym, że IBM zaczął po cichu zwalniać pracowników. Pierwsze potwierdzone doniesienia mówiły o 2600 osobach, które stracą pracę. Associated Press mówi jednak o liczbie 4000.