Marka Halo osiągnęła sprzedaż 25 milionów sztuk

Patryk Purczyński
2009/01/08 17:39

25 milionów pudełek z napisem Halo zniknęło ze sklepów od początku istnienia marki. Użytkownicy shooterów Bungie spędzali na rozgrywce sieciowej średnio 150 godzin.

Seria Halo "dożyła" momentu, w którym jej produkty zostały kupione w liczbie 25 milionów egzemplarzy. Tę radosną dla fanów (i Microsoftu) nowinę ogłosił Robbie Bach, przedstawiciel giganta z Redmond. Nie zdradził jednak, jakie przychody osiągnęła jego firma dzięki tak dobrej sprzedaży trylogii Halo. Marka Halo osiągnęła sprzedaż 25 milionów sztuk

Według danych Bacha, przeciętny czas spędzony przez właścicieli Halo na rozgrywce sieciowej to 150 godzin. Tak pokaźna liczba nie może dziwić, wszak trzecia część serii króluje wraz z Call of Duty 4: Modern Warfare na Xbox Live. Dominacja obu tytułów praktycznie od ich premiery jest nie do złamania. Jedyny, któremu udało się choć na jeden tydzień wedrzeć na szczyt rankingu najczęściej uruchamianych tytułów na XBL, to Gears of War 2.

Tymczasem Bach jeszcze raz potwierdził, że samodzielny dodatek do trzeciej części Halo zatytułowany ODST zadebiutuje w 2009 roku. Ujawniono także datę wydania wersji demonstracyjnej Halo Wars (5 lutego), o czym już wcześniej informowaliśmy.

GramTV przedstawia:

Komentarze
30
Usunięty
Usunięty
10/01/2009 14:56

W ogóle nie rozumiem co takiego niezwykłego widzą gracze w marce Halo i chyba nigdy tego nie zrozumiem. Już na samym początku tego newsa pojawia się niezły kontrast, ponieważ sprzedaż idąca w 25 milionów pudełek jest bardzo wysoka, ale już średnia 150 godzin spędzona na rozgrywce sieciowej, to jakby nie patrzeć, nie jest to zbyt powalający wynik.

Usunięty
Usunięty
09/01/2009 15:52
Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

A ile to jest przeciętnych gierek , a odniosły ogromny sukces i gra się w nie do dziś?

Prawdę mówiąc masa. Seria GTA, Splinter Cell (oczywiście nie biorę pod uwagę pierwszej części), nowe "cRPGi" ze stajni BioWare (czytaj Jade Empire, Mass Effect), parę tytułów Epic''a (Gears of War), Far Cry 2, Fable 2, Fallout 3...

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

Możecie mnie za to atakować, ale ja diablo 2 uważam za słabego marketingowca, World of Warcraft także, ponieważ gra nie ma nic szczególnego, żeby ją tak oceniać(może oprócz tego właśnie, że dzieje się w świecie Warcrafta).

Mogę zgodzić się co do WoW - troszkę w to to pograłem, ponieważ gra osadzona jest w Azeroth i jest całkiem przyjazna dla początkujących graczy. Natomiast, za przeproszeniem, nie pieprz mi tutaj o genialnym Diablo. Pierwszy "Diabełek" był grą wręcz rewolucyjną. Jego następca okazał się być nie tyle dalszą ewolucją, co perfekcyjnym doszlifowaniem wszystkich elementów. Seria ta jest żywą legendą, Halo jeno mitem...

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

Także seria GTA korzysta sobie świetnie z marki gdyby IV-ka była 1 częścią zostałaby tak skrytykowana, że kamień na kamieniu by z niej nie został(za bugi, działanie, niedoróbki, ucierane schematy). Identycznie ma się sytuacja w Call of Duty World At War - gra korzysta z marki i tym zawdzięcza swoją rosnącą popularność(tak naprawdę sama w sobie jest bardzo przeciętna, gra na sieci troszkę ją ratuje ale w małym stopniu)

Nie ma sensu się rozpisywać na ten temat - powiem jeno, że w tym przypadku również muszę się zgodzić.

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

I tak pewnie będę za to atakowany za chwilę.

Tak, i tylko z powodu bezpodstawnego krytykowania Diablo ;).

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

nie jestem na tyle głupi, żeby krytykować gry, które widziałem tylko w internecie lub "u kolegi". Jak dla mnie w Diablo jest bezmyślne całe to klikanie myszką po potworach , żeby je pozabijać(także żadnych konkretnych questów tylko zabij to zabij tamto.

Dlatego należy nazywać go "marketingowcem"? Jest to ESENCJA gier Hack''n''Slash. Czy wszystkie FPS''y są tępe, ponieważ jedyne co robimy, to "wypluwanie" masy ołowiu z broni palnej? Proszę, pomyśl zanim najdzie Cię chęć na pisanie podobnych bredni.

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

World at war oferuje żałosny poziom rozgrywki można przebiec całą mapę bez zginięcia, a wszystkim zajmują się twoi głupawi koledzy. Także typowo amerykański początek fabuły gdzie jesteś w ostatniej chwili ratowany przez żołnierza Marines. Gra jest skrypciarsko efekciarska - ma na celu podniecenie ludzi o niskim ilorazie inteligencji. Gra nie jest sama z sobie crapem - ale ocenianie ją wysoko graniczy z celem właśnie o to mam pretensje między innymi do różnych recenzentów.

I znowuż to samo, ech... Pan "hardkorowiec" od siedmiu boleści się znalazł? Sprawą oczywistą jest, że jak na FPS''a przystało, najnowszy CoD jest grą "efekciarską". Gra ma na celu "podniecenie ludzi o niskim ilorazie inteligencji"? Prawdę mówiąc nie wiem co napisać - to zdanie odjęło mi mowę...A więc, co podkreśliłem wcześniej, pomyśl zanim najdzie Cię chęć na pisanie podobnych bredni.@Zubuu

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

Ad. 1

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

Hmm...tak

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

Ad.2

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

Hmm...Nie

Dnia 09.01.2009 o 08:13, Ziemniak13 napisał:

: )

I weź tu z człowiekiem normalnie rozmawiaj, ech... Jak u poprzednika - proszę o argumenty.

Usunięty
Usunięty
09/01/2009 12:53

Hahaha to sie usmialem odpal sobie World At War na najwyzszym poziomie trudnosci to ciekawe czy tak bedziesz cwaniakowal ze przebiegniesz cala mape.




Trwa Wczytywanie