
Na efektownym, lekko mrocznym stoisku przywitała mnie bardzo sympatycznie Nikki Samson, która przedstawiła mi Rahima – wysokiego, szczupłego mężczyznę o ciemnym odcieniu skóry. We trójkę przeszliśmy do małego boksu oddzielającego nas nieznacznie od gwaru hali targowej, gdzie jednak rozmowa mogła być prowadzona w dużo bardziej komfortowych warunkach. Dziwne wrażenie sprawiali jedynie ludzie obserwujący nas z galerii otaczającej halę, którzy akurat mieli na nas doskonały widok, gdyż siedzieliśmy dokładnie pod nimi – a boks, jak to boks, sufitu nie miał. Rahim włączył Warhammer Online, a ja w międzyczasie rozstawiłem sprzęt do nagrania naszej rozmowy.