Oldskulowe podsumowanie, czyli legenda nie umiera nigdy

lurynowicz
2008/06/28 20:00

Z nieplanowanym opóźnieniem związanym z problemami łącznościowymi przedstawiamy podsumowanie kolejnego tygodnia. Oczywiście autorstwa Lurra (zdziwienie? No proszę Was!). A więc - do lektury!

Wybrałem się ostatnio na taras widokowy na XXX piętrze Pałacu Kultury i Nauki ("Kultura i nauka okiem Lurra", świetny tytuł dla programu telewizyjnego! - Spayki). Niedługa, acz pouczająca była to wycieczka. Dowiedziałem się co nieco na temat formacji burzowych zalegających nad miastem oraz wyobraziłem sobie, jak musieli czuć się ludzie budujący tenże pomnik narodu, gdy wokół trzaskały błyskawice, a stalowa konstrukcja uroczo skrzypiała, ulegając sile wiatru (nie ma to jak adrenalina w pracy - Spayki). Bardzo romantycznie. Atmosfery dopełniła pani windziarka, która spojrzała na mnie wzrokiem jednoznacznie mówiącym "tylko szybko, bo zamorduję". No i faktycznie, gdy zjeżdżałem jako ostatni, pani już nie było (ta dedykcja po prostu mnie urzeka - Spayki).

I jaki z tego morał? Drodzy koledzy, bierzcie ze sobą koleżanki, bo na górze jest zimno jak jasny gwint! Razem to zawsze cieplej i porozmawiać można... A tak to tylko zmokłem. Czego jednak nie robi się dla pracy - wypatrywałem po prostu inspiracji (jakieś efekty? - Spayki)... Jedna o mało co nie narobiła mi na kurteczkę (tak myślałem - Spayki).

Wreszcie wakacje! Czas zostawiania rowerów pod sklepami, biegania po lesie w poszukiwaniu znajomych (to jakich Ty masz znajomych?! - Spayki) i doznawania oparzeń słonecznych. Viva la vida! - choć chyba nie każdy Gramowicz może tak wesolutko zakrzyknąć (ja mogę, a co mi tam: viva la vida! - Spayki). Część osób zapewne spędzi wolny czas w pożyteczniejszy sposób: zarabiając na nowe gry, przy których będzie można zmarnować czas w przeciągu roku, bądź też ucząc się do poprawek (a ja już po sesji, sialalalalala - Spayki), jeżeli zmarnowało się cenne tygodnie i miesiące na graniu. Warto sobie jednak zrobić parę dni wolnego - co by mózgownica nie pracowała zbyt intensywnie (myślenie skraca życie) - i wyskoczyć na III Zjazd Gramowiczów! Nie wiem jak nazwać spotkania naszych Forumowiczów: torment, apokalipsa, armagedon (hmm... może spotkanie miłych, kulturalnych i wykształconych ludzi? - Spayki)? Dobrze radzę tym, którzy się jeszcze nie zdecydowali: będziecie żałować, jeśli się nie pojawicie w Bałtowie! Soleila będzie niepocieszona (i solidnie wkurzona!). I niech słowa melixsy dotyczące gramirca (które spokojnie można przełożyć na całokształt atmosfery panującej w community) stanowią zachętę: "Na ircu jest chamstwo, prostactwo ale nie nuda;>".Oldskulowe podsumowanie, czyli legenda nie umiera nigdy

Szab... eee... pióra w dłoń! Oto podwaliny soboty community stanęły otworem przed pragnącymi sławy, pieniędzy i skąpo odzianych dziewoj/herosów wijących się u nóg - wystarczy tylko wysłać swoją pracę przez ten formularz. Może ktoś z gramowego działu komjunity będzie miał mniej podły humor (tak bardzo nas nie lubisz? Smutno mi ;( - Spayki) niż zwykle i to Twoja praca zostanie wybrana? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia takiegoż zdarzenia – Soleila nakrzyczała na mnie ostatnio ciszej niż zwykle...

Teraz z innej beczki (niestety pustej, bez jakiegokolwiek śladu kiszonej kapusty): w chwili, gdy to czytacie, super-duet w składzie Spayki i ja wraz z grupką szczęśliwców znajdują się na zamkniętym pokazie gry Far Cry 2 (poprawka - "znajdowała się". Zaliczyliśmy obsuw - Spayki). Nie omieszkamy naszych wrażeń przelać na wirtualny papier - rewolucja czy grywalny benchmark (spolier: nie wiemy, bo gra się dwa razy wysypała, po czym ekipa z Montrealu dała sobie spokój zwalając wszystko Billa Gatesa. Ech, biedny emeryt - Spayki)? Sam nie mogę się doczekać, aby to sprawdzić! Spaykus pewnie znów będzie musiał otrzaskiwać mi moją zacną twarz, bym wrócił do pionu (grzeczny był Lurr, wyjątkowo. Ale mimo to otrzaskałem. Wolę dmuchać na zimne - Spayki). Nawet nie mam się komu wyżalić (napisz do Spayka? - Spayki)... Nerwowy się ostatnio zrobił. Mówił coś o objawach nerwicy po lekturze mojego ostatniego tekstu... i że pyskuje mu owsianka przy śniadaniu. Tylko nie szalej, Dominik! Optimum medicamentum quies est!

GramTV przedstawia:

Zrobiłem sobie kawę - siekierę. Taką, że jak chciałem ją pomieszać, to się łyżeczka rozpuściła. Znalazłem też w szafce starą bułkę. Naszczekała na mnie, gdy wyciągnąłem ku niej rękę. Et tu, Brute, contra me... - pomyślałem obgryzając na śniadanie paznokcie (feee... oblech... - Spayki). Na dodatek zepsuł mi się zasilacz do komputera, a zabrakło chomików do zasilania sprzętu... Jeżeli ktoś wie, jak pobierać energię życiową z kosmosu - proszę o pilny kontakt!

A więc pan doktor zaleca odpoczynek, tak? I leki (i lewatywę. Profilaktycznie - Spayki)? Znooowuuu....

Komentarze
10
Usunięty
Usunięty
29/06/2008 18:50

hehe , niezłe niezłe. Od tych wakacji to i lurr w dość ciekawym nastroju jak widać :)

Usunięty
Usunięty
28/06/2008 23:35

Ano, to już wakacje. Świra z nudów dostanę. ;)

Usunięty
Usunięty
28/06/2008 23:31

Lol, przecież Sol siedzi na prawo od Marra, czyli czwarta w rzędzie od prawej. Zacne, pamiątkowe i ważne zdjęcie.xDDD




Trwa Wczytywanie