Clive Barker’s Jericho - okiem Curtissa

Hakken
2008/01/13 16:17

Clive Barker miał już jeden naprawdę udany romans z grami komputerowymi, którego owocem było Undying. Czy Jericho powtórzyło jego sukces jest rzeczą sporną i bardzo subiektywną. Co do tego tytułu jednego niewątpliwie możemy być pewni - mamy do czynienia z grą nietuzinkową. Zapraszamy do lektury.

Clive Barker’s Jericho - okiem Curtissa

Tak to już jest, że lubimy się bać. Straszymy się nawzajem, odkąd przekaz werbalny osiągnął poziom pozwalający snuć opowieści. Oczywiście w przeciągu stuleci zmieniało się to, czym się nawzajem straszymy. Pośród jaskiniowców grozę budził zapewne piorun i nocni myśliwi. Starożytnych przerażała śmierć i klęski żywiołowe. W średniowieczu źródłem strachu był Bóg i Szatan. W XIX wieku powstaje powieść gotyckiej grozy, z takimi sztandarowymi tytułami jak Dracula czy Frankenstein. Jednak prawdziwym przełomem dla "opowieści z dreszczykiem" było wymyślenie kinematografu. To zaś doprowadza nas wreszcie do Clive’a Barkera i Hellraisera, człowieka i filmu, który uczynił go znanym. Barker jest pisarzem, ale od lat zajmuje się straszeniem odbiorcy na wiele sposobów.

Pełen tekst znajdziecie tutaj.

GramTV przedstawia:

Komentarze
22
Usunięty
Usunięty
17/01/2008 18:08

Pokładałem w tej grze spore nadzieje, ale się zawiodłem, w sumie jest dobry, brak czegoś co by mnie przykuło do monitora na długie godziny dlatego nie gram.

Usunięty
Usunięty
17/01/2008 13:56

Grałem tylko w demo i jak dla mnie wystarczy. Co więcej nawet owego dema nie chciało mi się do końca przechodzić. Brakuje najważniejszego, klimatu i grywalności. Jak dla mnie nic nad czym warto się zachwycać...

Usunięty
Usunięty
17/01/2008 13:00

ściągnołem ze Steama demo tej gry i powiadam: srodze sie zawiodłem! od razu wywaliłem z HDD ..i kijem nawet tego nie rusze :)




Trwa Wczytywanie