Firma powierzyła ważne stanowisko weteranowi branży, który w przeszłości współtworzył sukces 2K Games, a później kierował działem gier Amazona.
Ubisoft kontynuuje przebudowę swojej struktury i właśnie ogłosił kolejną ważną zmianę. Do firmy dołącza Christoph Hartmann, który obejmie stanowisko dyrektora Creative House 2 – nowo utworzonej jednostki odpowiedzialnej za rozwój kilku kluczowych marek francuskiego wydawcy.
Hartmann będzie nadzorował rozwój takich serii jak Splinter Cell, The Division oraz Ghost Recon. Pod jego skrzydła trafi również March of Giants, sieciowa gra MOBA, którą Ubisoft przejął od Amazona pod koniec ubiegłego roku.
Nowy szef Creative House 2 nie jest w branży postacią anonimową. Przez wiele lat kierował marką 2K Games, odpowiadając za rozwój jednego z najbardziej rozpoznawalnych wydawców na rynku. Po odejściu z Take-Two w 2017 roku stanął na czele działu gier Amazona, z którym rozstał się na początku tego roku.
GramTV przedstawia:
Warto podkreślić, że Creative House 2 to element nowej strategii Ubisoftu. Firma stopniowo dzieli swoje najważniejsze marki pomiędzy wyspecjalizowane zespoły, które mają odpowiadać za ich długofalowy rozwój. Pierwsza taka jednostka, przemianowana niedawno na Vantage Studios, zarządza już seriami Assassin's Creed, Far Cry i Rainbow Six.
Najwyraźniej Ubisoft ma poważne plany w stosunku do nowego menadżera. Studio musi liczyć, że doświadczenie Hartmanna pomoże nie tylko rozwijać istniejące marki, ale również lepiej wykorzystać potencjał studiów odpowiedzialnych za ich produkcję. Dla graczy nie oznacza to jeszcze żadnych zapowiedzi nowych gier, ale pokazuje, że wydawca nadal porządkuje swoje struktury i przygotowuje się do kolejnych dużych projektów. Tymczasem przypominamy, jeśli jeszcze o tym nie wiecie, że jeden ze współzałożycieli Ubisoft zginął tragicznie w katastrofie lotniczej.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nic to nie znaczy. Jak Breakpoint stał się breaking point dla Ubisoftu to też zapowiadali zmiany i mówili że problemem jest tak że jeden koleś pilnował wszystkich projektów przez co wszystkie gry były takie same.
I co? Dalej robią tak samo gry i wszystkie ich gry są takie same.
Więc dlaczego mam uwierzyć że teraz to się zmieni? Uwierzę jak zobaczę.
A póki co trzymam się z dala od niemal wszystkiego co robi Ubisoft.