Dzisiaj w naszym kąciku literackim recenzujemy aż trzy książki. Dwa tomy powieści Zawód: Wiedźma Olgi Gromyko i Niedobrego Królewicza Karolka - przewrotną wariację na temat Hamleta, którą stworzył John Moore. Zapraszamy do lektury!
Dzisiaj w naszym kąciku literackim recenzujemy aż trzy książki. Dwa tomy powieści Zawód: Wiedźma Olgi Gromyko i Niedobrego Królewicza Karolka - przewrotną wariację na temat Hamleta, którą stworzył John Moore. Zapraszamy do lektury!
Czasy studenckie przez tych, którzy je mieli, z reguły wspominane są z rozrzewnieniem. Ależ się wtedy balowało, piło (dla zainteresowanych) i ogólnie „łajdaczyło” na potęgę. Taki piękny etap życia, kiedy człek już niby dorosły i ma wszelkie wynikające z tego faktu przywileje, a jeszcze nie ponosi tak do końca za siebie odpowiedzialności i nie jest „obarczony” rodzinką (pomijając szlachetne wyjątki). Z reguły wiązał się z owymi czasami także permanentny niedostatek gotówki (tu również chwała szlachetnym wyjątkom), co jednak nie wykluczało bynajmniej dobrej zabawy.
Pełen tekst znajdziecie tutaj
Hamlet to postać, o której słyszał chyba najbardziej nawet zakuty łeb i nieuk, jeśli tylko należy do tzw. kręgu cywilizacji europejskiej. Duńskie książątko z depresją, dziś pewnie zaliczono by go do subkultury „emo”. Sławne to dzieło doczekało się bez liku adaptacji, parodii i pastiszy. W Polsce na przykład pan Jeremi Przybora stworzył był uroczą parodyjkę pod tytułem Hamlet chuligański, a w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej niejaki pan John Moore napisał książkę Niedobry Królewicz Karolek. I o tym właśnie, może nie wiekopomnym, ale zawsze dziele traktuje niniejsza recenzja.
Rzecz cała zaczyna się klasycznie, czyli pojawieniem się ducha świeżo pochowanego monarchy. Od sławnego pierwowzoru różni się ta cała sytuacja jedynie nieważnym szczegółem – wartownicy rozpoznają tożsamość ducha po intensywnym aromacie taniego i podłego wińska, w którym lubował się zmarły władca. Do nijakiego kontaktu werbalnego ze zjawą też nie dochodzi, jeśli pominąć wydawane przez nią odgłosy monumentalnego wręcz chrapania.
Pełen tekst znajdziecie tutaj