
„Gry z logiem City Interacive kojarzą się graczom z produktami z napisem „low budget” i w niektórych kręgach uchodzą za zwykły crap”. Zanim odpaliliśmy Art of Murder: Sztuka Zbrodni, sądziliśmy, że poniższa recenzja będzie zaczynać się dokładnie tak, jak ta sprzed kilku dni, tycząca się Terrorist Takedown 2. Wszak znowu mamy do czynienia z produktem sygnowanym logiem City Interactive. O dzięki Ci, Wielki Joyu, że tak bardzo się myliliśmy! Otóż – uprzedzając nieco fakty – Art of Murder: Sztuka Zbrodni to rasowa przygodówka o silnie zarysowanym wątku fabularnym, zajmującej kryminalnej intrydze i z kilkoma innymi elementami, które przypadły nam do gustu. Wprawdzie dobrych przygodówek ukazuje się ostatnio jak na lekarstwo, więc może odrobinę stępiło się nasze krytyczne podejście do tego gatunku, ale w sumie chyba nie jest najgorzej, jeśli Art of Murder: Sztuka Zbrodni przywodzi na myśl takie produkcje, jak choćby Still Life.
Pełen tekst znajdziecie tutaj.