W wywiadzie dla serwisu Gamesindustry.biz Tom Holkenberg, czyli popularny Junkie XL, stwierdził, że nie ma czegoś takiego, jak rywalizacja przemysłu growego z muzycznym. Są natomiast nowe możliwości dawane przez muzykę w grach, które on - jako jej twórca - nauczył się wykorzystywać.
"Jedną z ciekawszych rzeczy oferowanych przez gry wideo jest fakt, że kiedy zapadnie już decyzja o podstawowych cechach, jakie powinna mieć muzyka do konkretnego tytułu, zajmujący się nią ludzie kopią naprawdę głęboko, żeby znaleźć odpowiednie kawałki" - powiedział ten holenderski twórca muzyki elektronicznej.

Według niego, to szansa dla mniej znanych zespołów czy wykonawców, którzy na początku kariery nie mogą liczyć na zaistnienie w innych mediach. "Tym gry wideo różnią się od radia. W radiu puszczane są tylko wielkie hity... lub utwory, które niedługo nimi będą. To co słyszy się w grach jest dobierane w innym celu, to inny rodzaj przystępności dla odbiorcy" - stwierdził.
Tom wierzy, że ogólne podejście do muzyki w branży wirtualnej rozrywki jest bardziej szczere i prawdziwe - dlatego cieszy się, że często ma okazję dla niej pracować. Przy okazji dowiaduje się szczegółów o nowych projektach, zanim jeszcze zostaną one oficjalnie zapowiedziane, co jest dla niego dość ekscytujące. Niestety, nie może dzielić się tym z innymi - umowy zobowiązują.
Junkie XL jest popularny na całym świecie dzięki takim utworom, jak remiks A Little Less Conversation Elvisa Presleya, ale większość graczy z pewnością kojarzy jego twórczość ze ścieżek dźwiękowych takich serii gier, jak Need for Speed, SSX czy Burnout firmy Electronic Arts.