Dziś do sklepów w Stanach Zjednoczonych trafiła druga generacja odtwarzacza multimedialnego Microsoftu - Zune'a. Nowe modele dostępne są w wersjach o pojemności 4GB, 8GB i 80GB, co w połączeniu z dostępną wcześniej wersją 30GB i wieloma edycjami kolorystycznymi (różową, zieloną, czarną i czerwoną) daje sporą ofertę, która w pewnością skusi niejednego Amerykanina.

Dwa pierwsze. mniej pojemne modele korzystają z pamięci flash, dzięki czemu wyróżniają się mniejszymi rozmiarami. Natomiast wszystkie trzy charakteryzują się touchpadem, który zastąpił D-pada (pada kierunkowego) i ma znacznie ułatwić korzystanie z urządzenia. Dołączana jest do nich poza tym nowa wersja oprogramowania dla PC - zmieniono jego interfejs i poprawiono funkcje wyszukiwania. Posiadacze starego Zune'a mogą ją ściągnąć z oficjalnej strony produktu.
Sklep Zune Marketplace również odświeżono, nie tylko zmieniając jego wygląd - aktualnie oferuje takie usługi jak Zune Pass (dostęp do pełnych zasobów serwisu - trzech milionów utworów - za 14,99 dolara miesięcznie) oraz Zune Social (rozbudowane opcje sprawdzania, czego słuchają znajomi).
Dla tych, którzy lubią się wyróżniać, firma uruchomi stronę internetową o nazwie Zune Originals, na której będzie można zamówić laserowe wygrawerowanie na odtwarzaczu jednego ze specjalnie stworzonych na tę okazję wzorów (lub też np. własnego tekstu o określonej długości).

Wersja 4GB kosztuje 149,99 dolara, 8GB - 199,99, a za model z dyskiem 80GB trzeba zapłacić 249 dolarów. Wszystkie charakteryzują się 3,2-calowym kolorowym ekranem, łącznością bezprzewodową (z innymi Zune'ami w pobliżu lub z siecią komputerową) wbudowanym radiem oraz oczywiście możliwością odtwarzania muzyki, filmów i oglądania zdjęć.
Czy druga ofensywa Microsoftu na tym rynku w końcu przełamie umocnienia linii obrony iPoda? Na to się nie zanosi, ale trzeba przyznać, że oferta software'owego giganta skupiona pod marką Zune staje się coraz ciekawsza. Czekamy na premierę nowych modeli w Europie!