Pamiętacie program Ręce, które leczą? Okazuje się, że gry mają podobne właściwości. Tyle, że show z ich udziałem musiałby być zatytułowany Gry, które diagnozują. Już kilka miesięcy temu Instytut Zdrowia Psychicznego ogłosił, że gry, takie jak Duke Nukem, pomagają diagnozować stany depresyjne. Teraz okazało się, że system opracowany w ośrodku badawczym pozwala także na określenie nasilenia depresji.

Mówią, że gry niszczą młodych ludzi, powodują tragedie, morderstwa, pobicia, kradzieże, gwałty, słowem - są pomiotem Szatana. Nawet najwięksi sceptycy muszą jednak dostrzec tę jedną, jedyną zaletę gier. A cała reszta, która widzi ich pełno, po prostu jest bardziej szczęśliwa.