Gabe Newell, szef Valve Corporation, w wywiadzie dla serwisu GamesIndustry.biz powiedział, że pozostanie niezależnym studiem developerskim to jeden z kluczy do osiągnięcia sukcesu. Brak zewnętrznego finansowania projektów według niego naprawdę pomaga w dobrym prowadzeniu firmy. „Żaden powiązany z nami kapitalista nie spogląda nam przez ramię na to, co robimy. Myślę, że to pomaga w podejmowaniu decyzji, które odzwierciedlają potrzeby klientów, a nie opinie osób trzecich” – stwierdził.

Zanim w 1996 roku Gabe założył studio Valve, pracował dla Microsoftu. Pieniądze, które wtedy zarobił oraz sukces pierwszej gry firmy – Half-Life – pozwoliły na niezależne finansowanie kolejnych projektów, bez potrzeby wiązania się z większym wydawcą. Jednak według niego studia developerskie, które zostały założone dzięki wsparciu większych korporacji i tak nie mają wcale najgorzej, gdyż np. w branży filmowej poziom ingerencji w projekty i tak jest dużo wyższy.
„Cieszę się z tego, że dla nas najważniejsze jest podejmowanie decyzji w taki sposób, aby klienci powiedzieli później „Dobra robota” - bez martwienia się o to, że ktoś do nas wpadnie i każe wydać to - wtedy, a w tym zmienić jeszcze to” – powiedział na koniec twórca HL.
Najbliższe projekty, które ukażą się z logo Valve Corporation to Half-Life 2: Episode 2, Team Fortress 2, Portal oraz Left 4 Dead (we współpracy z Turtle Rock Studios) – wszystkie jeszcze w tym roku, na PC i konsole Sony i Microsoftu (z wyjątkiem L4D, który nie jest planowany na PlayStation 3).