Sony broni kontrowersyjnej reklamy

Domek
2006/07/06 10:50

Sony Computer Entertainment broni się przed zarzutami o rasizm, jakie postawione im zostały przez wielu obserwatorów przy okazji holenderskich reklam PSP, o których pisaliśmy wczoraj wieczorem. Przedstawiciel japońskiej firmy stwierdził, że nie jest celem tej kampanii szerzenie jakiejkolwiek dyskryminacji.

Przedstawiciel Sony wyjaśnia, że reklama nie ma rasistowskiego przekazu i jest częścią większej kampanii marketingowej. Jej celem jest uwidocznienie różnicy pomiędzy czarnym a białym modelem PSP. Wzorów plakatów jest bardzo wiele (około 100), a wszystkie stworzone zostały tylko po to, by pokazać odmienność tych dwóch kolorów (marketing edukuje!). Wygląda więc na to, że ci, którzy dopatrzyli się w tych reklamach treści rasistowskich, nie mają racji i się nie znają.

A może jednak nie do końca? Niezależnie od tego jak patrzyć na sprawę, kontrowersyjne holenderskie reklamy raczej nie trafią do innych krajów. Przedstawiciel brytyjskiego oddziału japońskiej korporacji podkreślił kategorycznie, że takie billboardy nie zawisną na terenie Zjednoczonego Królestwa. Podobnych decyzji można się spodziewać po placówkach firmy w innych krajach... Czyli może jednak coś jest na rzeczy?

GramTV przedstawia:

Komentarze
28
shinian
Gramowicz
06/07/2006 18:25
Dnia 06.07.2006 o 18:20, MacCry napisał:

Polacy -z igły robią widły :)

Wiesz akurat ta kwestia to nie została przez polaków rozdmuchana:P Mnie jakoś ta reklama nie odstręcza, tak samo jak ostatnie spoty w niemieckiej sieci Media Markt oraz całe zamieszanie wokół Codname Panzer. Wystarczy podejść do tego z ciut większym dystansem;)

Usunięty
Usunięty
06/07/2006 18:20

Polacy -z igły robią widły :)

Usunięty
Usunięty
06/07/2006 16:46

Jak powiedziałeś, jest ważne jak słowa funkcjonują w społeczeństwie . Spotkałem ludzi, którzy operując słowem "pedał" stali w ich obronie. Więc jak widzisz... użyteczność idzie ponad znaczenie. To samo miało miejsce w wypadku murzyna. A że "google" nie są w stanie potwierdzić tego co napisałem, nie znaczy, że nie ma znaczenia.To samo można powiedzieć o "antysemityzmie". Samo pojęcie jest używane w stosunku do nienawiści żywionej w obec Żydów, ale przecież Semici to nie tylko Żydzi, więc nie można na kogoś nie cierpiącego tylko i wyłącznie Żydów powiedzieć antysemita. Ale tak się po prostu przyjęło.Jak widać nie tylko reklamy budzą kontrowersje, nasz język też :PWszystko zależy od "hałasu" jaki się robi wokół danego pojęcia. Gdyby jakiś homoseksualista nie oznajmił któregoś dnia głośno i oficjalnie, że pojęcie "pedał" go obraża, to przyjęło by się to tak samo jak murzyn :) I to samo w drugą stronę, gdyby jakiś czarny czlowiek był świadom tego co znaczy murzyn, i by się postawił oficjalnie przeciwko temu, inaczej byśmy teraz na to patrzeli.I tak na marginesie, PWN pozostawia do życzenia :P Kiedyś wszyscy używali formy "w każdym bądź razie", i tak było pisane w słownikach (o ile moja Babcia i Matka mówią prawdę :P ). A teraz? W słowniku jest napisane "w każdym razie" i ludzie się wzajemnie łapią na tym, i kłócą, kto ma racje.Chyba będzie najlepiej jak wszyscy zadzwonimy do Miodka :PI jak mam być szczery, nie wiem po co wszystko napisałem :P Chyba chciałem potwierdzić swoją racje, ale czy ja ją w ogóle mam? Czy istnieje w tej kwestii w ogóle jakakolwiek "racja" ? Hehe...Pozdrawiam.




Trwa Wczytywanie