Nagroda za krytyczny błąd Windows przyznawana będzie w ramach programu VCP, rozpoczętego przez iDefense już w zeszłym roku. Dotychczas jednak wypłacane gratyfikacje były znacznie mniejsze i pewnie dlatego inicjatywa ta nie cieszyła się olbrzymim zainteresowaniem. Zwiększenie stawki z pewnością przyciągnie do wyszukiwania usterek systemu Windows nowych chętnych. A dlaczego akurat Windows? Przedstawiciele iDefense wyjaśniają, że był to najbardziej oczywisty wybór - jest to system używany przez największą ilość ich klientów.
Aby jednak liczyć na nagrodę spełnić trzeba dwa warunki. Po pierwsze błąd należy zgłosić wyłącznie firmie iDefense, przed końcem marca, po drugie - jak zostało już wspomniane - musi on zostać przez Microsoft uznany za "krytyczny" (najwyższe zagrożenie w stosowanej przez programistów z Redmond 4-stopniowej skali). Po zakończeniu tej akcji od iDefense ciągle dostać będzie można sowitą nagrodę, ale już na innych, zmienionych warunkach (mówią o odejściu od konkretnego producenta i zamiast tego skoncentrowaniu się na konkretnym rodzaju zagrożenia czy produkcie - jak dajmy na to przeglądarka www czy e-mail).
Czy zadanie jakie stawia przed nieco ambitniejszymi użytkownikami PeCetów iDefense to rzeczywiście łatwy i przyjemny sposób na zarobienie sporych pieniędzy? Można wątpić - pracownicy firmy raczej by się nie zdecydowali na rozdanie gotówki za nic. Morał z tej historii taki, że chyba nie takie złe te Okna jak je malują. ;)
Zajmująca się kwestiami związanymi z bezpieczeństwem informatycznym firma iDefense od przyszłego tygodnia oferować będzie 10 tysięcy dolarów za znalezienie krytycznego błędu w systemie Windows. W powszechnej opinii system z Redmond ciągle jest dziurawy jak ser szwajcarski, więc powinny być to dosyć łatwe pieniądze... a może niekoniecznie?