Nowości w World of Tanks: HEAT podgrzewają atmosferę w drugim sezonie gry!

A przy okazji sprawiają, że łatwiej będzie wracać do HEAT w jesienne dni – bez poczucia zmarnowanego czasu na dobijanie chociażby przepustki sezonowej!

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

Jestem niesamowicie zaskoczony tym, że w ostatnim czasie World of Tanks: HEAT stał się moją nową zajawką na luźne granie między większymi grami w ostatnim czasie. Jednak ta luźniejsza od standardowego WoTa formuła, w połączeniu z efektowną akcją oraz elementami znanymi z gier hero-shooter, sprawia, że mocno mnie przyciąga do siebie na dłuższe posiedzenia mimo chęci ogrania dwóch-trzech gier w międzyczasie.

W trakcie Gamescomu mogłem sprawdzić nowości, które zmierzają do HEAT wraz z drugim sezonem o nazwie Ogień i Popiół. I tak jak napisał na Twitterze ówczesnym pewien polityk: „Mam dobre informacje”.

FOMO zniknie? Tak jakby…

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

Zacznę może od tego, co w sumie chyba najbardziej mnie zaskoczyło bardzo pozytywnie, ale niekoniecznie jest to również związane z nowościami w WoT: HEAT, a mianowicie Wargaming potwierdził, że przepustki sezonowe będą możliwe do dokończenia dopiero po tym, jak pojawi się kolejny sezon. Chciałoby się powiedzieć… świetnie!

Zaskoczenie głównie dlatego, że nadal to rozwiązanie nie jest aż tak popularne w grach sieciowych, bo jak łatwo się domyślić, jeśli jakaś zawartość przepada bezpowrotnie, a za nią zapłaciliśmy, to wiadomo, jak jest. Dlatego też możliwość złapania dodatkowych techów i wykorzystania ich później do dokończenia przepustek sezonowych jest prostym, ale skutecznym elementem, który zachęca do grania. To samo rozwiązanie świetnie wypada chociażby w Marathonie od Bungie – zawsze możemy do tego wrócić i nie cisnąć grindu na ostatniej prostej. A jeśli macie nadwyżkę punktów pozwalających na odblokowywanie kolejnych poziomów, to możecie ją spokojnie wykorzystać w kolejnym Battle Passie, także bez względu na to czy będziecie grali więcej lub mniej, to i tak nic się nie zmarnuje.

Nowości na różnych frontach – te małe i te duże.

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

Inną sprawą jest fakt, że Wargaming nadal stawia na eksperymenty z HEAT, a poprzedni tryb Plant & Defuse jest tego przykładem. Wraz z nowym sezonem pojawi się kolejny tryb 20v20 w Conquest na wybranych mapach. Dlaczego? Aby nadal testować wytrzymałość pecetów i konsol oraz spróbować przesunąć granicę tego, jak gra zachowuje się w takich warunkach.

Miałem okazję zagrać jedną rundę w ramach nowego Conquestu, akurat Ember, która to dostała zupełnie nowy czołg w swoim arsenale – dokładnie M1150 ABV, będący również pierwszą maszyną, która nie ma standardowego działa do walki z wrogiem, a ma miotacz płomieni, który ma dwa tryby działania. Pierwszy, standardowy i podpalający wszystko, co w naszym zasięgu, stawiając na obrażenia na dystansie, oraz drugi, w którym polewamy wszystko smołą i również możemy zapalić ją za pomocą miotacza płomieni czy wybuchów.

Do tego dochodzi również możliwość wykorzystania ładunków liniowych, których zadaniem jest uderzenie od spodu wszystkich czołgów znajdujących się przed nami. Tak samo jak możliwość zrzucenia na przeciwnika zapalających ładunków wybuchowych. Te wszystkie elementy nowego uzbrojenia Ember, w połączeniu z chaosem w trybie 20v20, sprawiają, że to działanie na bazie crowd control pasuje idealnie. O ile sprawdziłem to głównie w rozgrywce z AI (która to, swoją drogą, NADAL potrafi zaskoczyć w World of Tanks HEAT), to już wiem, iż na mapach miejskich ta kombinacja będzie moją ulubioną nie tylko dlatego, że statystycznie zapewne mam nią nastukanych najwięcej godzin ze wszystkich Agentów, ale również ze względu na moje uwielbienie do grania głównie CC.

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

Z drugiej strony, dla fanów grania bardziej w stylu wspierającym, w drugim sezonie World of Tanks: HEAT pojawi się Gambit – nowy Agent, który opiera się również na kontrolowaniu tego, co robi wróg na polu bitwy, dając debuffy za pomocą Feedback Loop, a także wzmacniając sojuszników umiejętnością Iron Curtain, dodając im dodatkową ochronę oraz żywotność.

GramTV przedstawia:

W jego arsenale z kolei pojawią się dwa czołgi:

M60A3E2 to czołg, który w dużym stopniu opiera się na chaosie w szeregach przeciwnika. Dzięki Energized Plating jest w stanie wytrzymać dłużej podczas bezpośredniej walki kontaktowej, a Blast Projectors są w stanie wykorzystać specjalny ładunek ogłuszający przeciwników w pobliżu. Jest jednak jedno „ale” – im dłużej go ładujemy, tym mocniejszy efekt… I możemy przesadzić, przez co sami oberwiemy.

Drugim z kolei jest T-72SH, którego zadaniem jest kontrola pola bitwy za pomocą Tesla Discs poprzez blokowanie i zakłócanie wrogich najazdów, oraz Disruption Field Generator, który zakłóca wrogie systemy namierzania.

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

W obu przypadkach, w zależności od tego, czego tak naprawdę potrzebujemy na polu bitwy, Gambit będzie się dostosowywał. Na pewno skoordynowane ataki drużynowe z wykorzystywaniem Iron Curtain będą jedną z lepszych strategii chociażby w trybie Hardpoint (swoją drogą – przedpremierowo okazało się, że ma on wreszcie stawiać na losowe punkty do przejęcia, dobra sprawa!). Z drugiej strony, grając w Control możliwość rozstawienia Tesla Discs może skutecznie odebrać możliwość ataku tym, którzy chcieliby grać bardziej defensywnie na punktach. Każda z opcji jest niesamowicie grywalna i sam jestem ciekaw, jak gracze wykorzystają możliwości Gambita podczas rozgrywki. Zwłaszcza że wiadomo – PvP to zawsze inna rozrywka.

Ogień, dużo ognia…

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

Na koniec, zupełnie nowa mapa o nazwie Inferno One – islandzka wyspa z aktywnym wulkanem, z którego wypływa lawa, która dowolnie podróżuje – to pierwsza mapa wykorzystująca zmienne warunki pola walki. Może być ona świetnym sposobem na obronę przed wrogiem, który będzie musiał przyjąć na siebie obrażenia od ognia, ale również zmusi go do wykorzystania innej drogi ataku lub ucieczki z punktu. Ogrywanie na niej trybu Hardpoint było naprawdę przyjemne i, co mnie nie zaskakuje, wygląda dobrze podczas zabawy.

Drugi sezon World of Tanks: HEAT startuje już 2 września!

World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026
World of Tanks HEAT – pierwsze wrażenia z drugiego sezonu gry Gamescom 2026

Cieszy fakt, że Wargaming wraz z drugim sezonem coraz mocniej stawia na powolne budowanie tego tytułu w oparciu o społeczność, bo prawda jest taka, że to zawsze maraton, a nie sprint.

Poniekąd podobny problem można było zaobserwować w przypadku Steel Hunters, które poza betatestami nie wyszło. Czy to ze względu na popularność, czy na pewne rozminięcie się idei z rzeczywistością? Prawdopodobnie obie odpowiedzi są poprawne. W przypadku HEAT nadal mamy jednak lubiane przez graczy czołgi, a nieco inna formuła zabawy, w bezpośrednim porównaniu do tych poważniejszych tytułów Wargamingu, sprawia, że ci nowi gracze z czasem mogą sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi.

Szczerze kibicuję, bo im więcej godzin mam na liczniku, tym lepiej się bawię, a jedyne, co cały czas może uwierać, to różnorodność map i trybów. To jednak z czasem będzie budowane sezon po sezonie. Taki jest już los tego typu gier, ale dobrze, że chociaż w jednej grze FOMO będzie o wiele mniejsze.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!