Sprawdzamy, czy fabularne rozszerzenie Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara, a także zupełnie nowy, rogue-like’owy tryb rozgrywki Most Wanted to dwa powody, dla których warto jeszcze raz odpalić ubiegłoroczny hit.
Co znajdziemy w Ghost of Yotei - Complete Edition?
Nieco ponad rok temu w recenzji Ghost of Yotei uznałem, że Sucker Punch Productions opracowało godnego następcę Ghost of Tsushima z 2020 roku. Przez ten czas autorzy pamiętnej, a może zapomnianej serii inFamous, wydali kilka istotnych aktualizacji do wspomnianej przygodówki akcji z elementami RPG w otwartym świecie. Całość wieńczy z kolei premiera Ghost of Yotei - Complete Edition, czyli specjalnego wydania zawierającego wszystkie popremierowe patche i dodatki, w tym dwa które debiutują wraz z tym wydaniem. I to właśnie nimi zajmiemy się w niniejszej recenzji.
Po pierwsze - fabularny dodatek Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara
Tak naprawdę zdradzanie czegokolwiek na temat historii opowiedzianej w Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara byłoby nietaktem, niemniej odnotujmy, że jest to zajmująca kilka godzin rozgrywki opowieść, której akcja toczy się równolegle z wydarzeniami zaprezentowanymi w głównej kampanii. I to w dodatku na dwóch osiach czasu, ponieważ niektóre misje toczą się w teraźniejszości, a inne w przeszłości, w 1600 roku, dzięki czemu jesteśmy także uczestnikami bitwy pod Sekigaharą. Drogi głównej bohaterki, Atsu, krzyżują się z jej starym znajomym Nagato, którego początkowo musimy odnaleźć w zupełnie nowym obszarze na mapie świata. Za sprawą Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara odblokowujemy więc Pogórze Ashoro, stawiając tam czoła zupełnie nowym przeciwnikom.
Początkowo wydaje się, że całość obracać się jedynie wokół relacji między Atsu i Nagato, lecz niedługo później okazuje się, że twórcy Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara przygotowali znacznie bardziej skomplikowaną, wręcz złożoną opowieść traktującą o wojnie, przyjaźni, lojalności, poświęceniu i… złocie. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że wszystko prowadzi jedynie do zdobycia pewnych cennych przedmiotów, co mogłoby być ostatecznie rozczarowujące. Z czasem jednak poznajemy zupełnie nowe wątki, w efekcie czego otrzymujemy naprawdę wartą poznania, dość złożoną opowieść, którego zakończenia nie da się przewidzieć. Można jednak, rzecz jasna, próbować, ale raczej nie wydaje się, by ktokolwiek mógł zgadnąć, jak to wszystko się zakończy.
Warto zaznaczyć, że Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara wplecione jest w kampanię Ghost of Yotei. Dostęp do dodatku otrzymujemy więc stosunkowo wcześnie po wykonaniu kilku istotnych zadań fabularnych. W moim odczuciu jednak (i nie wynika to z poziomu trudności rozszerzenia, ale właśnie samej historii) lepiej zostawić sobie tę dodatkową opowieść na sam koniec, gdy już dotrzemy do finału głównej przygody. Owszem, wówczas ponownie spotkamy niektórych bohaterów, których zdążyliśmy już pokonać wcześniej, niemniej wydaje się, że przechodzenie Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara w takim właśnie momencie ma najwięcej sensu.
Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara, tak samo jak Ghost of Yotei, sprawdzałem na zwykłym PlayStation 5. Dodatek zachwycił mnie nie tylko jakością samej oprawy wizualnej, ale wręcz kapitalnymi widokami. Nowy region jest zwyczajnie przepiękny, a miejsca, w których toczy się akcja poszczególnych zadań, dość zróżnicowane - możecie zresztą przekonać się o tym, oglądając dołączone zrzuty ekranowe.
GramTV przedstawia:
Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara to jednak nie tylko nowa fabuła z nowymi lokacjami i niedostępnymi wcześniej - skądinąd angażującymi - walkami z bossami, ale także również zupełnie nowe elementy pancerza i nowy typ ogromnych broni, wśród których znajdziemy wielką maczugę, topór, widły i młot. Nie znajdują się one jednak na wyposażeniu Atsu, lecz protagonistka może podnosić je w trakcie eksploracji ze specjalnie wyznaczonych stanowisk. Co ważne, przydają się one nie tylko w walce, siejąc spustoszenie w szeregach nieprzyjaciela, ale także pozwalają niszczyć niektóre obiekty otoczenia, co pozwala dostać się nam do pozornie niedostępnych wcześniej miejsc. Wraz z nowym typem oręża pojawiło się dodatkowe drzewko pozwalające na odblokowanie związanych z nim umiejętności.
A po drugie - Most Wanted, czyli Ghost of Yotei, ale to rogue-like
Ghost of Yotei - Complete Edition wprowadza także tryb Łowczyni Głów w oryginale nazwany Most Wanted, który adresowany jest do fanów rozgrywki w stylu rogue-like (bez obaw, możemy wybrać sobie jeden z kilku poziomów trudności, tak samo jak w kampanii). Nie mamy tu bowiem narzuconej z góry opowieści, ponieważ zabawa skupia się na odpieraniu kolejnych fal wrogów i pokonywaniu bossów. Początkowo możemy grać wyłącznie jako Atsu, lecz sukcesywnie odblokowujemy dostęp do kolejnych postaci, więc coś dla siebie znajdą nie tylko fani machania kataną lub dwiema, gdyż wcielimy się również w Oyuki znaną z Ghost of Yotei, a także przywołanego już Nagato. Na odblokowanie czeka ponadto Jin Sakai, czyli bohater Ghost of Tsushima, który może korzystać ze swoich wszystkich postaw bojowych.
Bardzo podoba mi się pętla rozgrywki w Łowczyni Głów - autorzy tego dodatku do Ghost of Yotei ewidentnie rozumieją, na czym polega rogue-like’owy styl rozgrywki i trzeba przyznać, że choć początkowo byłem do niego sceptycznie nastawiony, ostatecznie uznałem że pasuje on jako nowy tryb do przygód Atsu. Zwłaszcza, że mamy tu wszystko, czego nam trzeba, a więc dość powolny (na normalnym poziomie trudności) progres, satysfakcjonującą walkę (to ten sam system, co “w podstawce”), możliwość ulepszenia dostępnych rodzajów broni, a także wyposażania naszego bohatera lub bohaterki w talizmany bojowe. Do tego wszystkiego dochodzą osobne drzewka rozwoju dla każdej postaci i ich umiejętności. Kluczowe znacznie ma również fakt, że jeśli giniemy, to w wyniku własnych błędów, a nie jakichkolwiek błędów systemu, choć oczywiście widać, że początkowo śmierć wynika jedynie z tego, że musimy trochę jednak pogrindować.
Czy warto kupić Ghost of Yotei: Complete Edition?
Po Ghost of Yotei: Echoes of Sekigahara i dodatku Most Wanted nie spodziewałem się wiele, ale ostatecznie zarówno fabularne DLC, jak i wspomniany tryb rozgrywki sprawiły, że wróciłem do gry na kilkanaście godzin, bawiąc się naprawdę dobrze. Dlatego też cena ustalona na poziomie 69 złotych jest adekwatna do zaproponowanej zawartości - tyle bowiem kosztuje aktualizacja Ghost of Yotei do Complete Edition w PlayStation Store, więc jeśli macie ochotę na więcej przygód, to wiedzcie że warto zainwestować w te dodatki.
8,0
Fanów Ghost of Yotei do zakupu Complete Edition zachęcać raczej nie trzeba
Plusy
wciągający dodatek fabularny z zaskakującymi zwrotami akcji i zapadającymi w pamięc wydarzeniami
nowy typ broni i nowe pancerze w DLC z kampanią
ciekawy, angażujący tryb rogue-like oparty na odpieraniu fal wrogów i walkach z bossami
przepiękne widoki
stosunek ceny do zawartości na odpowiednim poziomie
Minusy
nie wnosi nic nowego w kampanii jeśli chodzi o mechaniki rozgrywki
W gram.pl od 2008 roku, w giereczkowie od 2002. Redaktor, recenzent. Podobno dużo gra w Soulsy, choć sam twierdzi, że to nieprawda. To znaczy gra, ale nie aż tak dużo.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!