Gears of War: E-Day to wybitna gra, co w swojej recenzji potwierdził u nas Harpen. The Coalition w trzecim podejściu wreszcie doprowadziło cykl do poziomu, którym zachwycał za czasów Epic Games. Z tej okazji wrócimy do tego okresu. Młodsi gracze być może nie pamiętają, ale seria nie tylko cieszyła się ogromną popularnością, ale też miała gigantyczny wpływ na całą branżę. W czasach siódmej generacji konsol Epic Games przeprowadziło niemałą rewolucję, która wywarła ogromny wpływ na wielu deweloperów.
W tamtym okresie trudno było wskazać inną serię gier, która była tak rewolucyjna jak właśnie Gears of War. Nie wierzycie? W takim razie zapraszam na zestawienie dziesięciu rzeczy, które potwierdzają tę tezę. W kilku kwestiach Epic Games wpisywało się w nowe trendy, ale w najważniejszych punktach to amerykański deweloper był głównym innowatorem.
10 rzeczy, które zapewniły Gears of War tytuł gry kultowej
10. Książki na bazie gier
Zaczynamy w bardzo nietypowy i zaskakujący sposób. Na początku XXI wieku branża testowała pomysł pisania książek w światach najpopularniejszych gier. Gears of War nie było pierwsze. Dużo większe zasługi w tej kwestii ma Halo, ewentualnie Mass Effect czy serie Blizzarda. Epic Games wpisywał się jednak w ten trend i pokazał, że nawet na bazie krwawego shootera o wielkich facetach w masywnych zbrojach da się stworzyć ciekawą historię opowiedzianą w formie książki (w szczególności polecam Pola Aspho). Epic Games na pewno nie był innowatorem, ale i tak miał duże udziały w popularyzacji tego trendu.
9. Trylogia jako forma opowiadania historii
Kolejny punkt, w którym Epic Games nie był pierwszy, ale i tak należy go docenić. Trylogie były kiedyś świeżym pomysłem na opowiadanie historii. Zamiast rozciągać opowieść na wiele gier, tworzono trzy. To wystarczająco dużo, aby zbudować ekscytację fanów i rozwinąć postacie oraz uniwersum. W tamtym okresie mieliśmy kilka znanych trylogii. Pierwszy przychodzi mi na myśl Mass Effect, ale Gears of War na pewno można umieścić tuż za produkcją BioWare. Wielka szkoda, że wydłużenie czasu produkcji spowodowało, że dzisiaj mało który deweloper decyduje się na takie rozwiązanie. Przykład produkcji Epic Games pokazuje jednak, że sprawdza się ono fantastycznie.
8. Popularyzacja kooperacji
Epic Games nie wymyślił kooperacji. To dosyć stary pomysł. Zawsze był on jednak ograniczony do wąskiej grupy gier. Gears of War pokazało, że może to być mainstreamowe rozwiązanie. Pierwsza część wyszła w 2006 roku. Wówczas kampania, którą można było tak samo przyjemnie przejść samemu, jak i z kolegą/koleżanką, była czymś świeżym i technologicznie innowacyjnym. Trójka wprowadziła możliwość grania w czwórkę, co wtedy było dużą nowością. Możliwość szybkiego wskakiwania i wyskakiwania z gry również w tamtym okresie była odbierana jako coś świeżego.
7. Gra akcji z pełną emocji historią
Kiedy Gears of War trafiło na rynek, tego typu gry nie kojarzyły się z dobrą historią. Pierwsza produkcja Epic Games również wpisywała się w ten schemat. Opowieść była tam na drugim planie i oprócz szukającego żony Doma nie było tam żadnych istotnych wątków. Od drugiej części deweloper postawił jednak na mocny scenariusz, który w kilku momentach potrafił szokować, a nawet wzruszać. Do dzisiaj uważam, że Gears of War ma fantastycznie napisane postacie (docenia się to po przeczytaniu książek), co prawie 20 lat temu było czymś nowym na rynku. Epic Games pokazał, że można wzbudzać emocje nawet w takim shooterze.
Największe innowacje wprowadzone przez serię Gears of War
6. Wymyślenie aktywnego przeładowania
Przechodzimy do kluczowych innowacji, które wprowadziło Gears of War. Zaczynamy od małego szczegółu, którym jest aktywne przeładowanie. Epic Games sprawił, że tak błaha rzecz jak zmiana magazynka stała się dodatkową mini gierką i nowym elementem strategii walki. W końcu, będąc otoczonym przez wrogów, aktywne przeładowanie daje dodatkową sekundę czy dwie, która może okazać się kluczem do przeżycia. Nie jest to coś, co stało się standardem w branży, ale część shooterów powieliła to rozwiązanie.
5. Popularyzacja gier akcji TPP
Nadchodząca premiera E-Day to duże wydarzenie dla shooterów TPP. Takich gier powstaje mało (w tym roku była jeszcze Pragmata), kosztem perspektywy FPP. Jeśli jednak cofniemy się o 20 lat, sytuacja na rynku była zupełnie inna. Gears of War było tak dużym sukcesem komercyjnym i artystycznym, że wielu deweloperów próbowało naśladować Epic Games. Momentami trzecioosobowych akcyjniaków było więcej niż FPS-ów. Mieliśmy Uncharted, Vanquish, Army of Two, Kane & Lynch, Red Faction: Guerrilla, Binary Domain, Spec Ops: The Line czy Lost Planet. Każdy duży wydawca próbował wpisać się w trend, który zapoczątkowało Gears of War.
4. Popularyzacja Xboksa 360
Pierwszym wielkim hitem Xboksa było Halo. Trójka oczywiście rozbiła bank, ale w generacji Xboksa 360 najważniejszą marką było Gears of War. To właśnie współpraca z Epic Games zapewniła Microsoftowi hit, który rozpalał wyobraźnię fanów, a także wyznaczał technologiczne standardy. W tamtym okresie Sony zdecydowanie brakowało takiej gry. Branża wówczas żyła nowymi odsłonami Gears of War i to właśnie ta seria była jednym z głównych powodów zakupu Xboksa 360. Prawdę mówiąc, do dzisiaj gigant z Redmond nie może wykreować kolejnego takiego fenomenu. Forza Horizon jest blisko, ale to jednak nie ten poziom popularności i wpływu na branżę.
Co spowodowało, że Gears of War to jedna z najbardziej rewolucyjnych serii?
3. Tryb Hordy
Jedną z największych innowacji w Gears of War 2 był tryb Hordy. Zamiast walczyć z innymi graczami, w kooperacji toczyliśmy pojedynki z kolejnymi falami Szarańczy sterowanej przez AI. Dzisiaj to standard. Horda nie jest już czymś szczególnie ekscytującym. W 2008 roku było jednak inaczej. Z pozoru prosty pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i cieszył się ogromną popularnością. Szybko inni deweloperzy zaczęli to kopiować. Niektórym, jak Activision w Call of Duty, udało się to nawet całkiem nieźle (tryb Zombie). Nie zapominajmy więc, że to właśnie Epic Games był pierwszym, który zapoczątkował trend. W Gears of War 3 dostaliśmy odwróconą Hordę, a więc tryb Bestii, w którym wcielamy się w Szarańczę. Tutaj jednak nie udało się zbudować czegoś więcej niż jednorazowej ciekawostki.
2. Popularyzacja Unreal Engine
Bardzo istotny wpływ Gears of War na branżę to popularyzacja Unreal Engine. 20 lat temu Epic Games dopiero zaczynał zarabiać na licencjonowaniu swojej technologii. Nadal większość studiów korzystała z własnych silników. Deweloper potrzebował więc gry, która będzie pokazówką technologicznych możliwości Unreal Engine. Tym właśnie stało się Gears of War, które zachwycało rozmachem, szybkością działania i kodem sieciowym. Dodajmy do tego popularyzację shooterów TPP – to połączenie sprawiło, że wielu deweloperów zaczęło korzystać z silnika Epic Games, aby stworzyć inne tego typu produkcje. Z czasem możliwości technologii rozrosły się na tyle, że dzisiaj można na niej zrobić niemal wszystko.
1. System osłon
Jeśli Gears of War kojarzy się z jakąś innowacją, jest nią właśnie system osłon. Co ciekawe, to nie Epic Games wymyślił to rozwiązanie. Pierwszy był zapomniany już Kill Switch. Co jednak z tego, skoro to dopiero Gears of War zrobiło to tak dobrze, że gracze zakochali się w tym rozwiązaniu. Było ono na tyle popularne, że nawet niektóre pierwszoosobowe shootery próbowały implementować cover system, nie zawsze z dobrym skutkiem. Przez kilka lat chowanie się za osłonami stało się tak powszechne, że jego brak w jakiejś grze TPP był odbierany jako archaizm. Szkoda, że dzisiaj nie jest to już tak popularne.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!