Kontynuujemy nasz przegląd gamedevu z poszczególnych państw – po Korei Południowej i Chinach czas na naszego wschodniego sąsiada. Polskę i Ukrainę łączą obecnie bliskie i specyficzne relacje. Nie będziemy jednak wchodzić w politykę. Wykorzystajmy to jednak do poszerzenia horyzontów.
Ukraińscy deweloperzy znani są głównie z postapokaliptycznych serii, jak Metro czy Stalker. Wartych uwagi gier jest jednak więcej. Nie ma tutaj tak wielu hitów jak w dorobku polskich studiów, ale kilka z nich warto poznać.
10 najlepszych ukraińskich gier
10. SAND: Raiders of Sophie – Maszyną przez piaski pustyni
Zaczynamy od lwowskiego studia Hologryph, które w przeszłości pomagało przy Secret Neighbor. Jego najnowszy projekt to SAND: Raiders of Sophie, w którym walczymy na pustyni we w pełni konfigurowalnych maszynach bojowych. Deweloper wykorzystuje swoje doświadczenie w produkcjach sieciowych, chociaż nie robi tego na najwyższym poziomie. SAND nadal boryka się z problemami z bugami. To jednak nowa gra, a więc uznałem, że warto o niej wspomnieć. O dziesiąte miejsce rywalizowało jeszcze Fishing Planet. Na Gram.pl wędkowanie może być jednak nieco zbyt niszowym tematem.
9. Cryostasis: Arktyczny Sen – Ukraińskie Lost Planet
Porównania do starej gry Capcomu wynikają głównie z mroźnego klimatu, który łączy obie produkcje. Dodatkowo każda z tych gier jest już nieco zapomniana. Cryostasis nie da się nawet kupić, co jest efektem bankructwa studia Action Forms. W 2008 roku wydawało się jednak, że dewelopera czeka zupełnie inny los. To była zdecydowanie najlepsza produkcja zespołu, który wcześniej wydał już kilka shooterów. Gra charakteryzowała się też świetnym klimatem, który dodawał do rozgrywki elementy horroru.
8. BIGFOOT – Polowanie na wielką stopę
Jeszcze jedna wieloosobowa gra, chociaż ta akurat cieszy się znacznie lepszą opinią. BIGFOOT to, bez zaskoczenia, produkcja o polowaniu na yeti w formie asymetrycznego multiplayera. Gracze mogą wcielić się zarówno w łowców, jak i w potwora. Siłą gry jest horrorowy klimat, który przypadł do gustu wielu graczom. Mimo tylko kilkuosobowego zespołu udało się stworzyć bardzo grywalny tytuł, który dobrze radzi sobie we wczesnym dostępie. Na pewno nie będzie to nowy lider wieloosobowych horrorów, ale jak na możliwości dewelopera, bez wątpienia jest to spory sukces.
7. Seria Sherlock Holmes – Brytyjskie dobro narodowe po ukraińsku
Siłą ukraińskiego gamedevu jest kilka studiów, a Frogwares to jedno z nich. Deweloper znany jest z gier narracyjnych, a jego pierwszym hitem jest cyklu produkcji na licencji Sherlocka Holmesa. Pochodzący z Kijowa zespół ma na koncie kilka gier z brytyjskim detektywem w roli głównej. Niektóre nawet dodają elementy Cthulhu. Oczywiście żadna z nich nie okazała się wybitna, ale miłośnicy kryminałów muszą mieć je na oku. Do dorobku Frogwares jeszcze wrócimy. Teraz jednak dodam tylko, że studio ma na koncie też całkiem niezłego Magrunnera, który inspiracje czerpie z Portala.
Najlepsze gry powstałe na Ukrainie
6. Heroes of Annihilated Empires – Bohaterowie w epickich bitwach
Kolejny kluczowy ukraiński deweloper to GSC Game World. Studio znane jest z postapokaliptycznego Stalkera, ale przez lata tworzyło głównie strategie. Jedną z nich jest Heroes of Annihilated Empires, które w listopadzie będzie obchodzić dwudzieste urodziny. Gra łączy elementy znane z gatunku RTS z RPG. Troszkę przypomina to chociażby Myth od Bungie. Dzisiaj rozgrywka nie robi już większego wrażenia, ale w momencie premiery cieszyła się sporym uznaniem. To zasługa nie tylko skali i ciekawej rozgrywki, ale też zaawansowanej, jak na swoje czasy, technologii.
5. Party Hard – Krwawa lekcja dla imprezowiczów
Możliwe, że inspiracją dla gry Pinokl Games byli hałaśliwi sąsiedzi, którzy nie respektowali ciszy nocnej. Idea jest dosyć prosta – wpaść na głośną imprezę i zemścić się na uczestnikach, którzy nie pozwalają spać głównemu bohaterowi. Zwariowany pomysł okazał się świetnym fundamentem dla gry łączącej zagadki logiczne ze skradaniem. Sporo tutaj kombinowania, ale też satysfakcji z mordowania kolejnych imprezowiczów. To zapewniło Party Hard znaczący sukces i uznanie graczy, którzy szukają czegoś świeżego i relaksującego.
4. Seria Kozacy – wschodnioeuropejskie Age of Empires
My mamy Polan, a Ukraińcy mają Kozaków. To oczywiście pewne uproszczenie, chociaż w jakimś stopniu trafne. Trzeba jednak przyznać, że produkcja GSC Game World osiągnęła większy sukces i kontynuowana była przez wiele lat. Ostatnia część serii pojawiła się w 2016 roku i zaoferowała misje wzorowane na historycznych wydarzeniach, z bitwami na ogromną skalę. Seria Kozacy ma swoje oddane grono fanów, chociaż w gatunku mamy kilka innych, znacznie lepszych pozycji. Z perspektywy ukraińskiej branży to jednak bardzo ważna marka.
Jakie gry stworzyły ukraińskie studia?
3. Seria The Sinking City – Ulubiona gra miłośników Cthulhu
Jeszcze raz Frogwares. To nie gry o brytyjskim detektywie, ale horror w świecie Cthulhu pozwolił deweloperowi odnieść największy sukces. W The Sinking City oddaje on do naszego użytku częściowo zalane miasto, które skrywa mroczne sekrety. W tym roku do sprzedaży trafił sequel, który jeszcze mocniej inspiruje się serią Resident Evil, oferując bardzo ciekawy miks klimatu znanego z twórczości H.P. Lovecrafta i sprawdzonych mechanik. Szkoda tylko, że póki co gra nie może się pochwalić wyjątkowo dużą popularnością. Oby nie zahamowało to rozwoju Frogwares, które jest jednym z trzech największych ukraińskich deweloperów.
2. Seria Metro – Wymarzona adaptacja literatury postapo
Ostatnie dwa miejsca to postapokalipsa, którą ukraińscy deweloperzy świetnie rozumieją. Widać to między innymi w adaptacji serii książek Metro. 4A Games stworzyło trzy kapitalne shootery, które zachwycają klimatem, mechaniką strzelania czy historią. Dotychczas wymienione gry są dobre, ale tutaj przechodzimy do produkcji na wyraźnie wyższym poziomie. Nic więc dziwnego, że nowe Metro wzbudza tak wielkie oczekiwania, a seria stanowi perłę w koronie ukraińskiego gamedevu. Wiele też wskazuje na to, że mimo wojny 4A Games nadal będzie w stanie dostarczyć kapitalną rozrywkę.
1. Seria S.T.A.L.K.E.R. – Piknik na skraju Zony
Czy Stalker jest lepszy niż Metro? To pewnie kwestia dyskusyjna. Nie ma jednak wątpliwości, że obie serie to największy klasyk branży zza naszej wschodniej granicy. GSC Game World stworzyło kapitalną serię, która idealnie odwzorowuje klimat Zony. Dla miłośników postapokaliptycznych klimatów to pozycja obowiązkowa. Starsze części lekko już trącą myszką, ale najnowsze Heart of Chornobyl prezentuje bardzo wysoki poziom i ciągle otrzymuje nowe aktualizacje naprawiające niedociągnięcia. Czy to najlepsza ukraińska gra? Możliwe, chociaż nadchodzące Metro 2039 może to zmienić.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!