Felieton

Wartość polskich producentów gier wzrosła w 2019 roku o ponad 80%!

Mateusz Mucharzewski, 13.01.2020 14:20 0

Giełdowi inwestorzy mogą uznać 2019 roku za bardzo udany. Musieli jednak ulokować swoje pieniądze w spółkach gamingowych.

Żadna branża nie dała tyle zarobić w 2019 roku co growa. Inwestorzy mogli liczyć na imponujące zyski, ponieważ w ciągu roku wartość wszystkich spółek z sektora elektronicznej rozrywki notowanych na GPW i NewConnect wzrosła o 82%! Daje to dodatkowe 14,5 miliarda złotych rynkowej kapitalizacji. To wszystko udało się mimo braku wielkich hitów. Jak pisałem w tekście zawierającym zestawienie 10 moim zdaniem najlepszych polskich gier 2019 roku, ostatnie 12 miesięcy przyniosło więcej rozczarowań niż sukcesów. Mimo wszystko na giełdzie wygląda to bardzo dobrze. Skąd w takim razie takie wzrosty? Otóż jak zagłębimy się w szczegóły, nie wszystko wygląda tak różowo.

Najwięksi rosną najszybciej

Zacznijmy od największych spółek, które mogą uznać 2019 rok za bardzo udany. Aż o 91% urósł CD Projekt. Spółka regularnie pokazuje dobre wyniki sprzedaży (jak na cykl życia, w którym znajduje się Wiedźmin 3), a przed nami dopiero wyniki za Q4, w którym zobaczymy efekty zwiększonego popytu na Dziki Gon (wersja na Switcha i premiera serialu), wydania Gwinta na urządzenia mobilne oraz wyprzedaży na GOGu. Największe znaczenie mają jednak ciągle rosnące oczekiwania względem Cyberpunka 2077. Niemalże równie dobrze poradził sobie PlayWay, druga najbardziej wartościowa spółka growa na polskiej giełdzie. Tutaj największe znaczenie miały rosnące przychody z wcześniej wydanych gier oraz kilka udanych premier – dodatek do House Flipper, Cooking Simulator, Uboat czy konsolowy Car Mechanic Simulator. Dalej mamy 11 bit Studios, które dzięki dobrej sprzedaży Frostpunka, a przede wszystkim sukcesom działu wydawniczego urosło o 63%, dobijając niemalże do poziomu miliarda złotych kapitalizacji. Największym hitem było jednak Ten Square Games, które co kwartał poprawia wyniki sprzedaży swoich gier mobilnych. W 2019 roku najwięcej zarobiło Fishing Clash, głównie dzięki dużej popularności w Chinach. Finalnie wzrost wyniósł aż 147%!

10 spółek gamingowych z największą kapitalizacją. Stan na 1 stycznia 2020. Napisać, że CD Projekt dominuje to jak nic nie napisać.

Skoro cztery największe spółki tak mocno rosną, nic dziwnego że cała branża „spuchła” aż o 14,5 mld zł, dobijając tym samym do poziomu 32,3 mld zł. Największy udział w tej kwocie ma CD Projekt, który zwiększył swoją wartość o 12,7 mld zł. Pozostała trójka dodała razem „tylko” 1,8 mld zł. To tylko pokazuje, że giełdowy obraz całej branży zależy w większości od CD Projektu. Wystarczy, że w ciągu najbliższego roku wartość producenta Wiedźmina zmieni się raptem o 10%, aby diametralnie odmienić obraz całego rynku elektronicznej rozrywki. Póki na giełdzie nie pojawi się mający kilkumiliardową wycenę Techland, nie ma co liczyć aby cokolwiek się w tej kwestii zmieniło. Mimo wszystko należy się cieszyć, że takie spółki jak PlayWay, Ten Square Games czy 11 bit Studios ciągle bardzo dynamicznie rosną i budują niezwykle silną pozycję w swoich segmentach rynku. To daje ogromny potencjał na przyszłość.

Mobile nadal w odwrocie

Dla kontrastu spójrzmy w drugą stronę, tj. na największe spadki 2019 roku. Na minus najbardziej wybija się Boombit, który na giełdzie debiutował w maju zeszłego roku z bardzo wysoką wyceną. Od tego czasu wartość spółki stopniała jednak o 70%, co daje kwotę aż 206 mln zł. Zadecydowały o tym spadki wpływów z komercjalizacji gier mobilnych dewelopera. Tylko odrobinę mniejszy zjazd (68%) zanotowało Cherrypick Games. Należy do tego jeszcze dodać -51% na akcjach T-Bull. Razem daje nam to bardzo przykry obraz sytuacji spółek skupionych na grach mobilnych. O ile Ten Square Games odjeżdża konkurencji, pozostali pogrążają się w swoich problemach. Zawsze jednak wynikają one z czegoś innego. Więcej o tym pisałem w TYM TEKŚCIE. Polecam jego lekturę każdemu, kto chciałby lepiej poznać powody problemów Boombit, Cherrypick Games, T-Bull czy Vivid Games.

W 2019 roku taniały nie tylko spółki związane z rynkiem mobilnych. Wszystkich studiów, które zmniejszyły swoją wartość jest aż 13. Warto tutaj wspomnieć chociażby o Artifex Mundi, które ciągle boryka się z problemami. Zeszłoroczne Irony Curtain, mimo iż jest bardzo udaną grą, nie okazało się wielkim hitem komercyjnym. Spółka straciła więc 30% ze swojej wartości. Jeszcze gorzej (37%) poradził sobie Klabater, który w 2019 roku wszedł na giełdę. Mimo niezłej premiery Crossroads Inn spółka straciła prawie 24 mln zł ze swojej wartości. Pod kreską jest również One More Level, które zostało przecenione o 20%. Nieudana premiera God’s Trigger miałaby większe konsekwencje, gdyby nie obiecująca zapowiedź Ghostrunner, która znacząco zwiększyła wycenę. Duże spadki w 2019 roku zanotowało również Red Dev Studio, które zadebiutowało na giełdzie pod koniec roku i od razu zostało przecenione aż o 56%. Jeden punkt procentowy mniej spadło Huckleberry Games. To jednak jedyna z branży „śmieciowa” spółka, w której nie widać większych perspektyw na poprawę. Więcej o niej pisałem w TYM TEKŚCIE.

Najwięcej da się zarobić na średniakach

Mimo imponujących wzrostów największe spółki nie są tymi, które dały w 2019 roku zarobić rekordowo dużo. Numerem jeden jeśli chodzi o procentowy wzrost jest The Dust, które dzięki zapowiedzi gry na bazie książek Jana Piekary (oraz kilku symulatorów) wzrosło o 255%. Świetny rok zanotowało również Forever Entertainment, które dało zarobić inwestorom 131%. Wszystko jest zasługą regularnie poprawiających się wyników finansowych. Posiadacze akcji liczą również na udaną premiera Panzer Dragoon Remake. Piąty procentowo największy wzrost w branży zanotował Bloober Team (100%). Wprawdzie ani Layers of Fear 2, ani Blair Witch nie okazało się ogromnym sukcesem komercyjnym, obie gry znacząco poprawiły wyniki finansowe spółki. Należy jednak pamiętać, że do historycznej wyceny sprzed premiery Observera nadal daleko.

10 spółek z największym wzrostem w ciągu całego 2019 roku. Zaskoczeni?

Analizując powody wzrostów widać, że najwięcej da się zarobić przed premierą gry. Oprócz kilku powyższych przykładów potwierdza to też Jujubee, które rok zamknęłoby ze stratą, ale finalnie urosło aż o 80%. Wszystko za sprawą dobrze przyjętej zapowiedzi strategii Dark Moon. Mało, bo tylko 20% wzrosła wartość Creepy Jar. Mimo udanej premiery najwięcej można było zarobić sprzedając akcje przed debiutem pełnej wersji Green Hell. Kurs akcji najczęściej więc pompuje ciekawe ogłoszenia i wielkie oczekiwania, a nie same wyniki finansowe. To dla inwestorów zazwyczaj okazja do wyjścia z inwestycji. Wyjątkami są takie spółki jak wspomniane wyżej PlayWay oraz Forever Entertainment, ale i Movie Games (+75%) czy Ultimate Games (+56%). One nie mają imponujących gier w portfolio, ale zyskują tym że w masie produkcji co jakiś czas trafia się jakiś większy hit (najczęściej symulator). Zalew produkcji na konsole (głównie Switch) w perspektywie czasu również przekłada się na wynik finansowy. 

Czy w takim razie to był dobry rok dla inwestujących w gry wideo? Największe wzrost zrobił oczywiście CD Projekt, co mocno zaburza wyniki. Warto jednak zauważyć, że aż 20 spółek zwiększyło w 2019 roku swoją wartość, średnio o imponujące 60%. Dwie praktycznie utrzymały swoją wycenę. Spadków było 13, średnio o 37%. Można więc uznać, że budując rok temu koszyk zawierający kilka spółek gamingowych, po 12 miesiącach zysk jest imponujący. Patrząc na wszystkie spółki, średnio ich wartość zwiększyła się o 20%. To bardzo dobry wynik pokazujący, że gry wideo to nadal świetna inwestycja. Czy podobnie będzie w 2020 roku? W najbliższym czasie czeka nas sporo premiera, a jak pokazuje historia to często okazja to wychodzenia z inwestycji i spadków. Myślę jednak, że pojawi się kilka produkcji, które bardzo pozytywnie zaskoczą. Swoich faworytów widzę przede wszystkim w symulatorach, bo na nich wiele ekip w Polsce zarabia bardzo dobre pieniądze. Mało spektakularny, ale dochodowy biznes.

najnowsze