DLC nie zawsze jest straszne, czyli najlepsze cyfrowe dodatki - ranking TOP 10

Mateusz Mucharzewski
2023/10/14 12:00
2
0

Początkowo DLC uznawane było za raka branży, ale z czasem sporo się zmieniło. Wartych docenienia rozszerzeń jest wiele.

Kiedy na rynek trafiła niesławna zbroja dla konia akronim DLC miał bardzo złą opinię. Mało kiedy wzbudzał on pozytywne emocje. Czasy się jednak zmieniły. Na przestrzeni lat otrzymaliśmy mnóstwo cyfrowych rozszerzeń, które potrafiły wręcz zachwycać graczy. Dzisiaj przyjrzymy się dziesięciu najlepszym. Wiem, że wybranie tylko takiej liczby jest niezwykle trudne, a więc spodziewam się, że możecie mieć wiele własnych przemyśleń na ten temat. Dajcie więc znać w komentarzach jakie są Waszym zdaniem najlepsze dodatki DLC.

Zanim zaczniemy drobne wyjaśnienie. Pominąłem dawne czasy i dodatki pudełkowe. To temat na inną dyskusję. DLC to era cyfrowych rozszerzeń - z jednej strony zbroi dla konia, z drugiej dodatkowych kampanii na niekiedy nawet kilkadziesiąt godzin.

GTA IV - oba dodatki

Jest na rynku kilka gier, które otrzymały wybitnie dobre DLC. Tylko dwie produkcje miały ich aż dwie sztuki. Pierwszą jest Grand Theft Auto IV. Debiutanckie rozszerzenie - The Lost and Damned - dodało do gry klimat motocyklistów. Później pojawiło się jeszcze lepsze, pełne kolorytu The Ballad of Gay Tony. To były dwa fantastyczne rozszerzenia, które pozwoliły nam dłużej cieszyć się cyfrowym Liberty City. Pamiętajmy też o innej kwestii. W swoich czasach było to co niezwykłego. Dopiero Rockstar Games przetarł szlaki i pokazał innym deweloperom, że DLC może być tak wypchane jakością. Szkoda tylko, że to jedyne GTA jakie otrzymało dodatek (nie licząc prehistorycznego London 1969 do jedynki).

DLC nie zawsze jest straszne, czyli najlepsze cyfrowe dodatki - ranking TOP 10

Bioshock 2 - Minerva's Den

Niezwykłe jest to, że Minerva’s Den pochodzi z czasów, w których na Xboksie za dodatki płaciło się za pomocą… MS Points. Z tego okresu pochodzi Bioshock 2, który mimo że udany, nie był jednak aż tak wybitną grą jak wspaniała jedynka. Mimo wszystko shooter otrzymał niezwykle udane rozszerzenie, na swoje czasy jedno z najlepszych dostępnych na rynku. W czasie trwania około czterogodzinnej kampanii poznajemy nowe tajemnice Rapture oraz kolejne charyzmatyczne postacie. Wielką siłą rozszerzenia było też niezwykle zaskakujące zakończenie. To była pozycja obowiązkowa dla każdego fana BioShocka. Aż trudno uwierzyć, że deweloper życzył sobie za tę przyjemność tylko 30 zł. Dzisiaj cena nie do pomyślenia.

Red Dead Redemption - Undead Nightmare

Pozostajemy w czasach Xboksa 360/PS3 i początków DLC. Jednym z pierwszych, imponujących cyfrowych dodatków było rozszerzenie do Red Dead Redemption. To też jedna z bardziej nietypowych historii w zestawieniu. Undead Nightmare nie rozwija historii znanej z podstawki. Zamiast tego otrzymujemy coś zupełnie innego - atak zombie i niemal zupełnie nową grę w dobrze znanym świecie. W momencie zapowiedzi wydawało się, że to żart. Rockstar Games na poważnie zdecydował się na tak szokujący ruch. Wyszło z tego fantastyczne DLC, które dla znanego dewelopera było świeżym doświadczeniem. Do dzisiaj nikt nie zdecydowało się na tak zaskakujący ruch.

Wiedźmin 3 - oba dodatki

Pisząc o dodatkach do GTA IV wspomniałem, że są tylko dwie gry, które otrzymały dwa wybitne rozszerzenia. W tym więc momencie dochodzimy do Wiedźmina 3. Zaczęło się od wspaniałych i pełnych kreatywnych pomysłów Serc z Kamienia. Później pojawiło się jeszcze większe Krew i Wino, które zaoferowało nową mapę. Ciężko więc powiedzieć, które rozszerzenie było lepsze. Moim zdaniem oba są absolutnymi klasykami pokazującymi jak wielkie są możliwości CD Projektu RED. Z tego też względu, podobnie jak w przypadku DLC do GTA, zdecydowałem się umieścić je jako jedna pozycja. Nie da się jednak ukryć, że Serca z Kamienia oraz Krew i Wino są na tyle wspaniałe, że oddzielnie oba znalazły by się w tym zestawieniu.

Battlefield Bad Company 2 - Vietnam

Bad Company 2 to szczytowy moment popularności Battlefielda. To była tak wspaniała gra, że do dzisiaj przedstawiciele EA DICE nie potrafią powiedzieć jak udało im się zrobić coś takiego. Jedną z kilku rzeczy jakie pomogły w zbudowaniu silnej pozycji tej produkcji jest główne DLC jakie przygotował deweloper. Vietnam, jak sama nazwa wskazuje, przenosi akcję ze współczesności do realiów tego znanego konfliktu. Twórcy dodali więc nowe mapy, pojazdy czy bronie. Całkowita zmiana otoczki przy tej samej, cudownej mechanice. W tamtych czasach dla fanów rozgrywki wieloosobowej było to coś niezwykle atrakcyjnego. Aż ciężko mi wskazać inne równie udane DLC do sieciowego shootera, które pojawiło się w kolejnych latach.

Bloodborne - The Old Hunters

W zestawieniu nie mogło zabraknąć jakiegoś DLC od From Software, które w ostatnich latach podbiło serca graczy. Zdecydowałem, że docenię The Old Hunters do Bloodborne. Atutów tego rozszerzenia jest wiele. Przede wszystkim dla miłośników podstawki jest to kolejne, świetne wyzwanie na topowym poziomie. Dodatkowo japońskie studio wyceniło rozszerzenie na relatywnie niewielką cenę. Wszystko to mimo ogromnej ilości zawartości, którą oferuje The Old Hunters. Mówimy więc o DLC, które dostarcza mnóstwo nowej treści z najwyższej półki, dzięki czemu w Bloodborne można zostać znacznie dłużej. Wzór na to jak przedłużać rozgrywkę za pomocą dodatków.

Cyberpunk 2077 - Phantom Liberty

W zestawieniu nie mogło zabraknąć najnowszego dzieła CD Projektu RED. Polskie studio tym razem wskoczyło na jeszcze wyższy poziom. Nie dość, że otrzymaliśmy świetny dodatek to jeszcze deweloper za darmo udostępnił patch 2.0, który dodaje do rozgrywki mnóstwo nowości i usprawnień. Samo Phantom Liberty to fantastyczna opowieść kryminalna i nowa dzielnica Night City. Trudno się jednak dziwić. CD Projekt RED wydał ponad 200 mln zł na samo stworzenie rozszerzenia (plus dodatkowe ponad 100 mln zł na marketing). Celem było nie tylko stworzenie świetnego produktu, ale też odpokutowanie za problemy z jakimi na premierę borykała się podstawka. Wydaje się, że udało się to zrobić.

Borderlands 2 - Tiny Tina’s Assault on Dragon Keep

W swoich czasach Borderlands 2 był jedną z popularniejszych gier na rynku. Powodem była nie tylko wysoka jakość produkcji studia Gearbox Software, ale również świetne wsparcie w postaci licznych dodatków DLC. Zdecydowanie najlepszym było Tiny Tina’s Assault on Dragon Keep. W tym rozszerzeniu twórcy kompletnie zmieniają stylistykę. Wszystko odbywa się w trakcie sesji RPG prowadzonej przez tytułową Tinę. Dla fanów gry było to coś świeżego i oryginalnego. O jakości DLC świadczy też fakt, że sentyment do niego mocny jest do dzisiaj. Dzięki temu w zeszłym roku otrzymaliśmy spin-off Borderlands, czyli Tiny Tina’s Wonderlands. To wyjątkowy przypadek, że oryginalne DLC zamieniło się w pełnoprawną grę.

Destiny - The Taken King

Bungie wydało całkiem sporo dodatków do obu części Destiny. Kilka z nich prezentuje na tyle wysoki poziom, że spokojnie może się znaleźć w tym zestawieniu. Postanowiłem jednak docenić The Taken King do jedynki. Pamiętajmy, że jego premiera to kluczowy moment dla rozwoju gry. Początkowo gracze narzekali na mnóstwo elementów. Wcześniejsze rozszerzenia też nie rozwiązywały problemów. Wtedy pojawił się The Taken King - znacznie większy, bardziej rozbudowany i ciekawszy fabularnie. Co też niezwykle ważne, wprowadził on wiele zmian które znacząco zmieniły oblicze Destiny. To był punkt zwrotny dla gry, która dzisiaj, głównie dzięki kontynuacji, dalej cieszy się ogromną popularnością. W tym więc momencie doceniam głównie wpływ DLC na podstawkę. Ten w tym przypadku był ogromny.

Mass Effect 3 - Citadel

Kończymy bardzo nietypowym rozszerzeniem. Citadel to ostatnie DLC do Mass Effect 3. Jest małe, zwłaszcza na tyle innych dodatków jakie opisałem w tym tekście. Znajdą się więc tacy, którzy ocenią je negatywnie. Ma ono jednak w sobie niezwykły element. BioWare przygotowało coś, co miało przede wszystkim w sympatyczny i ciepły sposób podsumować całą trylogię Mass Effect. Jednym z jej największych atutów są charyzmatyczne postacie, które towarzyszą Komandorowi Shepardowi. Dodatek Citadel pozwalał spotkać się z nimi jeszcze jeden, ostatni raz. Finałem rozszerzenia była wspólna impreza. Z perspektywy fanów serii było to coś bardzo wzruszającego i sympatycznego. DLC było więc świetne, ale w zupełnie inny sposób niż pozostała dziewiątka.


Sprawdź też nasze pozostałe rankingi:

- 10 gier, które powinny otrzymać serial
- 10 największych gier-usług poza mainstreamem
- 10 największych niewykorzystanych szans branży
- 10 najbardziej rozczarowujących premier polskich gier
- 10 najbardziej oczywistych remajków, na które ciągle czekamy

- wszystkie

GramTV przedstawia:

Komentarze
2
koNraDM4
Gramowicz
14/10/2023 16:17
MisticGohan_MODED napisał:

A Blood Dragon do FC3 to gdzie ?

Autor tutaj umieszczał typowe rozszerzenia wymagające podstawki, a Blood Dragon to samodzielny dodatek, który działał bez zainstalowanej podstawki.

Sam osobiście dodałbym tu Dragonborn i Dawnguard do Skyrima bo jak na tamte czasy i zdolności Bethesdy to były naprawdę udane rozszerzenia (choć jak wszystko od Bethesdy pobugowane i tak jak w innych grach Bethesdy czasem trzeba było się posłużyć konsolą) i mnie osobiście kupiły.

Warte odnotowania też jest DLC o nazwie The Following do Dying Light choć mi osobiście jedynie pod względem fabularnym tylko się podobało.

Osobiście z chęcią bym zobaczył artykuł pod tytułem najbardziej rozczarowujące DLC choć nie wiem jakby to ugryźć bo wolałbym by skupiał się mimo wszystko na bardziej rozbudowanych DLC, a nie słynnej zbroi dla konia :D

MisticGohan_MODED
Gramowicz
14/10/2023 13:29

A Blood Dragon do FC3 to gdzie ?