Co dalej z Matrixem 5? Warner Bros. chce rozwijać serię, ale Drew Goddard najwyraźniej nie zamierza ruszyć dalej bez akceptacji Lany i Lilly Wachowski.
Choć od kilku lat wiadomo, że Matrix Zmartwychwstania nie będzie ostatnim rozdziałem serii, przyszłość Matrixa 5 wciąż pozostaje niepewna. Warner Bros. chce kontynuować franczyzę – to pewne. Wygląda jednak na to, że projekt nie ruszy dalej bez kreatywnego błogosławieństwa sióstr Wachowski.
Matrix
Matrix 5 – co dalej z filmem?
Po niezadowalających wynikach Matrixa Zmartwychwstania Warner Bros. powierzyło zadanie rozwijania serii Drew Goddardowi, autorowi scenariusza do Marsjanina Ridleya Scotta, a także tekstu do przebojowego Projektu Hail Mary.Ostatnia aktualizacja sugeruje, że scenarzysta wciąż pracuje nad projektem, choć nie chce zdradzać szczegółów. Zapytany o ewentualny powrót Keanu Reevesa i pozostałych członków oryginalnej obsady odmówił komentarza.
W rozmowie z The Business KCRW Lilly Wachowski, która nie jest bezpośrednio związana z projektem Goddarda, przyznała natomiast, że sama zakończyła swoją przygodę z Matrixem. Jednocześnie ujawniła, że Goddard nie chce posuwać projektu do przodu bez jej i Lany akceptacji.
Warner Bros. – chcą zrobić coś innego. Zawsze będą chcieli zrobić coś innego. Osobiście nie chcę już grać w tej piaskownicy. Trochę skończyłam. Ale jest coś, co dzieje się z Drew Goddardem i nie chce iść naprzód, chyba że dostanie nasze błogosławieństwo.
GramTV przedstawia:
Wachowski zaznaczyła, że ona i Lana mogą jeszcze przyjrzeć się pomysłowi Goddarda i zdecydować, czy są gotowe dać mu swoje błogosławieństwo. Na ten moment oznacza to, że Matrix 5 wciąż znajduje się na etapie rozwoju i nie wiadomo, kiedy projekt faktycznie ruszy z miejsca. Goddard może tą postawą chcieć wymusić na studiu, by autorki oryginały znalazły się na liście płac, na przykład jako producentki wykonawcze. Rozpoczyna się więc rozgrywka, w której aktualny scenarzysta zdaje się stać po stronie twórczyń oryginału, a nie samego studia.
W przypadku Matrixa 5 nie jest również jasne, czy będzie to bezpośrednia kontynuacja historii Neo, czy zupełnie nowe podejście do uniwersum. Matrix Zmartwychwstania z 2021 roku nie odniósł oczekiwanego sukcesu. Film, wyreżyserowany przez Lanę Wachowski bez udziału Lilly, przy budżecie wynoszącym niemal 200 milionów dolarów zarobił na całym świecie 159 milionów dolarów. Nadzieje wiązane z nową odsłoną są spore, szczególnie, że marka Matrix jest dla popkultury i gatunku science fiction bardzo ważna. A Warner Bros. nie chce z niej rezygnować.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Czytałem o tych siostrach - fajne z nich były ziółka jak Matrix okazał się hitem (czyt. sex n drugs n rock n roll). Teraz albo miałczą, że nikt nie chce wspierać ich autorskich projektów (ciekawe czemu) albo mają dać swoje "błogosławieństwo" (ego niesamowite). Nie wiem czy z tak niestabilnymi emocjonalnie ludźmi jest sens pracować, w kontekście że od lat nie stworzyły nic dobrego, zwłaszcza gdy tak niepewna jest sytuacja studia. Normalnie pewnie zniknęłyby zupełnie gdzieś w czeluściach Hollywood, no ale jednak (przypadkiem) stworzyły jeden z bardziej rewolucyjnych filmów swych czasów.
dariuszp napisał:
Wyczekiwana? Nie wiem kto wyczekuje nowego Matrixa. Czwórka to był cash grab i wielki środkowy palec w kierunku studia które postawiło ultimatum że albo kręcą kolejny albo zrobią film bez sióstr.
Dwójka i trójka w zasadzie były robione na siłę. Czwórka to był po prostu żart.
Dlatego nie mam pojęcia kto czeka na piątkę.
Ja wiem czy stabilne emocjonalnie czy nie. Ale realnie z tego co pamiętam artykuł na ten temat - chciały robić jakieś filmy o transach.
Przychodzą do Ciebie dwie utalentowane osoby które w swoim portfolio mają film który ludzie używają w argumentach mówiąc że coś było przed albo po Matrix - i ich pitch to jakiś feel good film na temat transów.
Rozumiem czemu nikt nie chce tego finansować. Bo realnie to jest jeden z tych projektów który na siebie nie zarobi bo duża część społeczeństwa tylko toleruje transów i o ile zostawiają ich w spokoju - nie pójdą specjalnie na film o nich bo ich to nie interesuje.
Więc tak naprawdę robisz film którego potencjalna widownia to może promil społeczeństwa i to jeżeli wliczysz aktywistów. I pewnie jak zwykle wielu z tych aktywistów będzie pisać o filmnie na Twitter ale nie pójdą go obejrzeć tak samo jak piszą o grach współtworzonych przez firmy consultingowe jak Sweet Baby Inc ale ich nie kupują.
Zresztą ostatnio widziałem wywiad z Eliot Page (Ellen Page) gdzie aktor narzeka że po sukcesie Odysei absolutnie nikt nie dzwoni z ofertami. Eliot Page jest malutki bo to trans facet. Chudy jak patyk. Iron Mana czy Wolverine nie zagra nigdy nawet w sytuacji gdzie Wolverine w komiksie też był malutki. Bo jednak był dobrze zbudowany. Zresztą wielu aktorów, w tym znanych jak np. Robert Downey Junior noszą buty "na obcasie". Znaczy but ma ekstra padding by podnieść aktora kilka centymetrów by wyglądał "bohatersko" przy innych aktorach.
To sprawia że potencjalne role leadowe dla Pagea sąznikome. W zasadzie jest traktowany jak malutki mężczyzna w branży. Tych praktycznie nie widzisz w głównych rolach może poza komediami. A transa do komedii nie wsadzą.
Także w zasadzie Eliot Page powinien być szczęśliwy że traktują go jak mężczyznę. Ale zamiast być szczęśliwym to narzeka i myśli że nie dzwonią bo jest transem.
wolff01
Gramowicz
07/09/2026 08:44
dariuszp napisał:
Wyczekiwana? Nie wiem kto wyczekuje nowego Matrixa. Czwórka to był cash grab i wielki środkowy palec w kierunku studia które postawiło ultimatum że albo kręcą kolejny albo zrobią film bez sióstr.
Dwójka i trójka w zasadzie były robione na siłę. Czwórka to był po prostu żart.
Dlatego nie mam pojęcia kto czeka na piątkę.
Czytałem o tych siostrach - fajne z nich były ziółka jak Matrix okazał się hitem (czyt. sex n drugs n rock n roll). Teraz albo miałczą, że nikt nie chce wspierać ich autorskich projektów (ciekawe czemu) albo mają dać swoje "błogosławieństwo" (ego niesamowite). Nie wiem czy z tak niestabilnymi emocjonalnie ludźmi jest sens pracować, w kontekście że od lat nie stworzyły nic dobrego, zwłaszcza gdy tak niepewna jest sytuacja studia. Normalnie pewnie zniknęłyby zupełnie gdzieś w czeluściach Hollywood, no ale jednak (przypadkiem) stworzyły jeden z bardziej rewolucyjnych filmów swych czasów.
dariuszp
Gramowicz
06/09/2026 23:26
Wyczekiwana? Nie wiem kto wyczekuje nowego Matrixa. Czwórka to był cash grab i wielki środkowy palec w kierunku studia które postawiło ultimatum że albo kręcą kolejny albo zrobią film bez sióstr.
Dwójka i trójka w zasadzie były robione na siłę. Czwórka to był po prostu żart.