Nowy Uliczny wojownik nie zachwycił recenzentów, ale fani mimo wszystko ruszyli do kin. Ma jednak jeszcze sporo milionów do nadrobienia.
Street Fighter, wyczekiwana adaptacja bijatyk Capcomu, ma już za sobą pierwszy weekend wyświetlania w kinach. Przed premierą filmu w sieci pojawiły się pierwsze recenzje.Niestety, krytycy nie byli zadowoleni z efektu, jaki dostarczyła nowa adaptacja kultowej gry. Wyniki na Rotten Tomatoes w postaci 38% jasno wskazywały, że widzowie powinni trzymać się od filmu z daleka. Czy tak się stało?
Street Fighter
Street Fighter ma już za sobą pierwszy weekend wyświetlania w kinach
Fani mimo wszystko byli ciekawi filmu i widać to w liczbach wygenerowanych po pierwszym weekendzie. Niestety, nie są one zawrotne. Film zarobił na rynku USA 31 mln dolarów. Z rynku globalnego dochodzi natomiast dodatkowe 20 mln, co daje łącznie około 50 mln dolarów. Warto dodać, że produkcja kosztowała 82 mln dolarów, więc będzie musiała wygenerować około 200 mln dolarów, aby można było mówić o sukcesie. A nie będzie to łatwe, biorąc pod uwagę, że oceny nie zachęcają.
GramTV przedstawia:
Poprzeczka nie została jednak zawieszona wysoko. Poprzedni film z Jean-Claude’em Van Damme’em w roli głównej jest dziś kultowy, ale w kinach zaliczył klapę. Street Fighter z 1994 roku zarobił 33 mln dolarów, z czego zaledwie 6 mln przypadło na otwarcie. Łącznie na całym świecie produkcja wygenerowała około 100 mln dolarów.
Warto także porównać wynik z pierwszego weekendu Street Fightera do tegorocznej konkurencji w postaci sequela Mortal Kombat. Film na start zarobił 38 mln dolarów, a po kilku tygodniach w kinach wygenerował 78 mln na rynku krajowym i 129 mln na całym świecie. To wynik bardzo niski, ale Street Fighter jest bliski osiągnięcia podobnych rezultatów, jeśli w kolejnych weekendach nadrobi straty. A to, jak wiemy, zdarza się bardzo rzadko.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!