Wielka zmiana w Netflix. Szef działu filmowego został zwolniony

Jakub Piwoński
2026/10/19 19:00
0
0

Dość radykalne posunięcie, ale od pewnego czasu w mediach dało się wyczuć napięcie na linii Dan Lin – Netflix. No i stało się.

W Netflixie doszło do istotnej zmiany kadrowej. Dan Lin, dotychczasowy szef działu filmowego, pożegnał się ze stanowiskiem. Lin kierował filmową ofertą Netflixa od kwietnia 2024 roku. Informację o jego zwolnieniu przekazał Matt Belloni z Puck. Netflix odmówił komentarza.

Netflix
Netflix

Dan Lin zwolniony z Netflix. Odpowiadał za filmy popularnej platformy streamingowej

Lin kierował filmami Netflixa zaledwie dwa lata, ale zdążył wypracować własną strategię. Przede wszystkim jego kadencja zostanie zapamiętana jako okres odejścia od ambitnego kina autorskiego na rzecz średniobudżetowych produkcji dopasowanych do algorytmów i oczekiwań szerokiej widowni. Innymi słowy, zajmował się tworzeniem stereotypowego filmu Netflixa, a nie czegoś, co przełamywałoby schematy.

GramTV przedstawia:

A przecież pamiętamy, że swego czasu na Netflixie sporo się działo, jeśli chodzi o wielkie nazwiska firmujące nowe filmy. Na początku 2026 roku Lin powiedział w rozmowie z The New York Times, że Netflix zaakceptował fakt, iż nie będzie współpracował z twórcami, którzy nadal oczekują dystrybucji kinowej. Wypowiedź ta kontrastowała z wcześniejszą strategią Scotta Stubera, który przyciągał do platformy takich reżyserów jak Martin Scorsese, bracia Coen, David Fincher, Alfonso Cuarón, Alejandro González Iñárritu, Jane Campion, Bong Joon-ho i Steven Soderbergh.

Tąpnięcie nastąpiło niedawno. Jak informowaliśmy, David Fincher miał opuścić szeregi współpracowników Netflixa właśnie przez konflikt z Linem. Panowie mieli pokłócić się o kształt kontynuacji Pewnego razu… w Hollywood, szykowanej na grudzień przez Finchera na podstawie scenariusza Quentina Tarantino. Podobne napięcia miały występować również między Linem a Gretą Gerwig, która przygotowuje nowe Opowieści z Narnii. Można jednak znaleźć także głosy broniące Lina – według nich miał on być jedynie wykonawcą poleceń Teda Sarandosa, trudno więc w pełni winić go za strategię filmową Netflixa. Spekuluje się, że jego miejsce może teraz zająć duet Mike De Luca i Pam Abdy, którzy niedawno odeszli z Warner Bros.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!