Według niektórych, historia miłosna Anakina Skywalkera i Padmé Amidali pozostaje najmocniejszym elementem całej trylogii prequeli. Czyżby?
Przez lata prequele Star Wars przeszły zaskakującą drogę. Filmy George'a Lucasa, które po premierze spotkały się z falą krytyki, dziś są oceniane znacznie łagodniej. Dla wielu widzów wychowanych na tych produkcjach stały się ważną częścią sagi, a kolejne dyskusje pokazują, że ich największe atuty wciąż są przedmiotem debat. Tym razem głos w sprawie zabrał serwis Polygon, który przekonuje, że najmocniejszą stroną prequeli jest... wątek romantyczny Anakina Skywalkera i Padmé Amidali. Czy coś, co niegdyś uznawano za najsłabszy element tych filmów.
Anakin i Padme
Miłość, która napędza całą historię Star Wars
Jedno trzeba podkreślić – redaktor Polygon nie twierdzi, że prequele są filmami pozbawionymi wad. Wręcz przeciwnie – przypomina o krytyce dotyczącej sztywnych dialogów, przesadnego wykorzystania komputerowych efektów specjalnych czy postaci Jar Jara Binksa. Jego zdaniem wszystkie te zarzuty pozostają uzasadnione.
Jednocześnie uważa, że historia miłości Anakina i Padmé z biegiem lat została niesłusznie sprowadzona do kilku niezręcznych dialogów i słynnej sceny z piaskiem. Według niego George Lucas świadomie postawił na melodramatyczną konwencję, budując relację bohaterów od ich pierwszego spotkania aż do tragicznego finału w Zemście Sithów. Trzeba przyznać, że to dość intrygujące spostrzeżenie.
GramTV przedstawia:
Zdaniem redaktora właśnie ten wątek nadaje sens całej historii upadku Anakina Skywalkera. Bez relacji z Padmé jego przejście na Ciemną Stronę Mocy nie miałoby odpowiedniego ciężaru emocjonalnego, a finał trzeciego epizodu nie wybrzmiewałby równie mocno. Z tym argumentem bardzo trudno jest polemizować. Szczególnie Atak klonów, często uznawany za najsłabszą część trylogii, zyskuje w tym ujęciu nowe znaczenie jako film poświęcający najwięcej czasu rozwijaniu tej relacji.
Autor zwraca także uwagę, co jest spostrzeżeniem trafnym, że współczesne filmy z uniwersum Star Wars znacznie rzadziej stawiają na pełnoprawne historie miłosne. Jego zdaniem Lucas, mimo wszystkich swoich twórczych potknięć, potrafił opowiedzieć romantyczną historię z rozmachem charakterystycznym dla klasycznej opery kosmicznej, a właśnie tego elementu zaczęło później brakować serii.
To oczywiście jedna z tych opinii, które z pewnością podzielą fanów. Wielu widzów do dziś uważa relację Anakina i Padmé za najsłabiej napisaną część prequeli. Inni z kolei twierdzą, że dopiero z perspektywy lat można dostrzec, jak istotną rolę odgrywa ona w całej sadze George'a Lucasa. Jedno jest pewne – ponad dwie dekady po premierze Mrocznego widma prequele Star Wars wciąż potrafią wywoływać równie gorące dyskusje, jak w dniu swojego debiutu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!