Channing Tatum zaprasza zarówno na seans filmu, jak i do skosztowania nietypowej przekąski. Nowy spot Marvela przynosi jednak coś więcej niż reklamę pączków.
Avengers: Doomsday zobaczymy w kinach już w przyszłym miesiącu. Promocja filmu wchodzi więc w decydującą fazę. Marvel najwyraźniej nie szczędzi pieniędzy na marketing. Skąd ten wniosek? Nowa kampania promocyjna Avengers: Doomsday powstała we współpracy z siecią Dunkin'. Co więcej, zaangażowano do niej dość nietypowych bohaterów.
Gambit
Gambit i HERBIE promują Avengers: Doomsday i… pączki
Nowy spot przynosi niecodzienne spotkanie dwóch postaci Marvela. W krótkim materiale pojawiają się Gambit grany przez Channinga Tatuma oraz HERBIE, robot znany z Fantastycznej Czwórki. Bohaterowie zajadają się pączkowymi przekąskami Munchkins. Oczywiście nie obyło się bez innych smaczków, tych fabularnych rzecz jasna. Widzowie otrzymują krótkie wyjaśnienie jednego z kluczowych motywów nadchodzącego filmu.
HERBIE wykorzystuje dwie przekąski, aby zobrazować zjawisko inkursji, czyli zderzenia dwóch rzeczywistości, które może doprowadzić do zniszczenia jednej lub obu. To motyw związany z podróżami między wymiarami i ingerowaniem w alternatywne linie czasu, obecny już w takich produkcjach MCU jak Doktor Strange w multiwersum obłędu czy Spider-Man: Bez drogi do domu. Uwagę zwraca również miejsce, w którym pojawia się Gambit – baza Nowych Avengersów. Dotychczasowe materiały promocyjne pokazywały bohatera przede wszystkim podczas walki w posiadłości X-Men. Wśród fanów popularna jest teoria, że na początku Doomsday dojdzie do całkowitego zniszczenia uniwersum mutantów znanego z filmów studia 20th Century Fox. Obecność Gambita w siedzibie Avengersów może jednak sugerować, że jego historia potoczy się inaczej.
GramTV przedstawia:
Oczywiście trudno wyciągać z tego materiału daleko idące wnioski. Już teraz jednak, oprócz promowania widowiska, rozbudza on spekulacje dotyczące fabuły filmu i tego, co zobaczymy na ekranie. Smak pączka ma zapewnić dodatkową satysfakcję, ale film raczej nie będzie potrzebował innych atrakcji, by fani wsiąkli w niego bez reszty. Sprzedaż biletów ruszyła już jakiś czas temu i wygląda obiecująco – ponoć już teraz film zarobił na przedsprzedaży ponad 100 mln dolarów.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!