Ta walka w Cyberpunk 2077 powstawała przez dwa lata. CDPR długo szukał złotego środka

Maciej Petryszyn
2026/09/27 11:00
1
0

Pomimo fatalnego startu Cyberpunk 2077 ostatecznie powrócił w wielkiej chwale. Pomógł w tym m.in. dodatek.

CD PROJEKT RED przyzwyczaił nas do tego, że tworzy naprawdę jakościowe rozszerzenia. I w tym wypadku nie było inaczej.

Cyberpunk 2077: Widmo Wolności
Cyberpunk 2077: Widmo Wolności

Kłopotliwa walka z Chimerą powstawała dwa lata

Koniec końców Cyberpunk 2077: Widmo Wolności zostało świetnie przyjęte. Dość powiedzieć, że dodatek ten w serwisie metacritic może pochwalić się nawet lepszymi ocenami niż podstawowa wersja gry. Złożyło się na to kilka elementów, w tym wciągająca opowieść, w której jedną z głównych ról odgrywał Idris Elba. W pewnym momencie czeka nas również zapadające w pamięci starcie z potężnym autonomicznym czołgiem znanym jako Chimera. Opanowana przez wirusa maszyna przeraża już samym swoim wyglądem, a przecież jest na dodatek niezwykle mordercza. Jak się okazuje, starcie z Chimerą było dla REDÓW trudną sprawą, której dopieszczanie zajęło… aż dwa lata!

W rozmowie z podcastem AnsweRED opowiedział o tym Gabe Amatangelo, reżyser Widma Wolności:

Czasami tworzymy zawartość będącą punktem styku wielu różnych dyscyplin – Chimera jest tego doskonałym przykładem. Złożyły się na nią rozgrywka, narracja, oprawa graficzna i kreacja świata. [...] Czasami zbytnio dominowała rozgrywka, innym razem narracja, a kiedy indziej znów kierunek artystyczny. Chodziło o znalezienie właściwej równowagi. W pewnym momencie usiedliśmy we trójkę i stwierdziliśmy: “Dobrze, zróbmy to krok po kroku”.

GramTV przedstawia:

Z kolei reżyser artystyczny dodatku do Cyberpunka 2077, Paweł Mielniczuk, dodał:

Tworząc kolejne wersje tej sekwencji, poświęciliśmy około dwóch lat, aby ta walka z bossem w ogóle zadziałała.

Dodatek Cyberpunk 2077: Widmo Wolności ukazał się we wrześniu 2023 roku, niemal trzy lata po premierze podstawowej wersji gry. Na dodatek DLC ominęło poprzednią generację sprzętu, co nie spotkało się ze zbyt dobrym przyjęciem. Ostatecznie jednak produkcja przyjęła się świetnie i niedawno CD PROJEKT RED ogłosił, iż rozszerzenie w niespełna 3 lata znalazło ponad 15 milionów nabywców. W wynik ten wliczają się zarówno kopie sprzedane osobno, jak i te wchodzące w skład Ultimate Edition.

Komentarze
1
koNraDM4
Gramowicz
Dzisiaj 12:06

W ogóle ten dodatek wprowadził aż dwóch bossów gdzie interakcja z nimi nie polegała po prostu na spamowaniu ataków co było miłą odmianą.

Chimera oczywiście ostatecznie ma swoją walkę ale pierwsze sekwencje ucieczki były czymś bardzo świeżym w grze.

Później mamy tego nawet nie do końca bossa napędzanego przez SI bo to bardziej jak Nemesis z RE albo nawet bardziej Xenomorph z Alien: Isolation gdzie musimy go unikać ale to opcjonalne bo zależne od naszych wyborów fabularnych i tu muszę przyznać miałem kilka momentów zwątpienia bo nie spodziewałem się, że CP zamieni się nagle w horror :D