Ta szalona gra akcji skończyła właśnie 20 lat. Pamiętacie jeszcze Just Cause?

Dokładnie 20 lat temu zadebiutowało Just Cause, czyli jedna z najbardziej charakterystycznych gier akcji.

22 września 2006 roku, a więc równo 20 lat temu otrzymaliśmy szaloną grę Just Cause. Już pierwsza odsłona gry pokazywała, że studio Avalanche ma zupełnie inny pomysł na sandboxa niż większość konkurencji. Jak dziś wiemy, twórcy trafili ze swoim pomysłem w dziesiątkę.

Just Cause
Just Cause

Just Cause kończy 20 lat

W Just Cause gracz wcielał się w Rico Rodrigueza, agenta CIA wysłanego na fikcyjną karaibską wyspę San Esperito. Zadaniem gracza było obalenie dyrektora, ale fabuła szybko schodziła na dalszy plan, ponieważ najbardziej wciągającym elementem produkcji okazała się być swoboda działania. Ogromny jak na tamte czasy otwarty świat można było przemierzać samochodami, łodziami, samolotami i helikopterami, a Rico miał do dyspozycji nawet spadochron. To właśnie możliwość wyskakiwania z pojazdów, szybowania nad wyspą i wykonywania coraz bardziej absurdalnych akcji stały się znakiem rozpoznawczym całej serii.

Pierwsze Just Cause nie było jednak dopracowanym hitem. Gra otrzymywała raczej mieszane recenzje, ale już wtedy dało się zauważyć ogromny potencjał całego pomysłu. Studio Avalanche na szczęście wyciągnęło wnioski i pojedyncza gra przekształciła się w bardzo ciepło odbieraną serię. Każda kolejna odsłona jeszcze bardziej rozwijała elementy pierwowzoru, dodając do tego coraz więcej destrukcji, eksplozji i wszechobecnego chaosu. Zwieńczeniem tej historii było Just Cause 4 z 2018 roku, które zachwycało ogromną skalą świata, możliwościami rozgrywki oraz zaawansowanymi systemami fizyki. Niestety na tej produkcji seria się zatrzymała i choć na przestrzeni ostatnich lat pojawiały się doniesienia o możliwej kontynuacji, to jednak temat nie specjalnie wychodzi na światło dzienne.

GramTV przedstawia:

Po dwóch dekadach, Just Cause pozostaje przede wszystkim serią nie tyle o rozwałce co o wolności. Realizm i fabuła dla wielu graczy były tematami drugorzędnymi. Cała zabawa tkwiła w tym czym jest sandbox – przemierzaliśmy swobodnie ogromny świat, poruszaliśmy się postacią na różne, często fikuśne sposoby i sprawdzaliśmy co możemy zrobić z kolejnymi obiektami rozmieszczonymi na świecie, naturalnie dobrze się przy tym bawiąc. Przyznajcie się, kto utopił dziesiątki godzin bawiąc się w Just Cause zupełnie bez celu?

Komentarze
1
MicMus
Gramowicz
Dzisiaj 20:55

Tej gry jak i całej serii nie da się zapomnieć :D Ja od razu zakochałem się w tej serii i kupowałem każdą kolejną część na premierę oraz wszystkie DLC, to ile frajdy i czystej zabawy daje ta seria to coś niesamowitego. Zwłaszcza dwójka i trójka dawały i nadal dają ogrom radości. Czasem po prostu latałem po mapie samolotami lub pływałem łodziami tak dla zabawy lub żeby pozwiedzać :D