Los Destiny 2 wydaje się przesądzony. Gra bez wsparcia będzie sobie dryfować, a gracze będą z biegiem czasu stopniowo od niej odpływać.
A może grę dało się uratować? Na przykład dzięki sztucznej inteligencji?
Destiny 2
AI było drogą do ratunku Destiny 2?
Możliwość takiego rozwiązania zasugerował Tim Sweeney. Dyrektor generalny Epic Games odniósł się do niedawnych doniesień Paula Tassiego z Forbesa. Rzeczony dziennikarz wymieniał powody, które miały przesądzić o zakończeniu wsparcia Destiny 2. Jednych z nich była rzekomo konieczność nieustannego produkowania ogromnej liczby zawartości, by w ten sposób zadowolić fanów i uniknąć oskarżeń o zbyt wolny rozwój produkcji. To właśnie ten fragment zwrócił szczególną uwagę Sweeneya, który w ironiczny sposób zasugerował, że przecież zadanie to można było oddelegować do sztucznej inteligencji, która mogłaby to robić szybciej i taniej.
Zdaniem szefa Epica nieskorzystanie z AI wręcz odebrało Destiny 2 szansę na to, by tytuł nadal istniał:
Gdyby tylko pojawiła się jakaś nowomodna technologia, która pozwoliłaby obejść ten pierwszy punkt i dała grom takim jak Destiny szansę na rozkwit!
GramTV przedstawia:
Sugestia Sweeneya nie pozostała bez odpowiedzi. Co ciekawe, wśród komentujących znaleźli się nawet tacy, którzy wzywali Epic Games do wykupienia marki Destiny, by prowadzić ją dalej. Nie brakowało jednak stwierdzeń, że treści tworzone w ten generyczny sposób byłby słabsze jakościowo względem opracowanych przez deweloperów. Pozostaje też pytanie, czy sama społeczność chciałaby, by Destiny 2 przetrwało właśnie w taki sposób? Tego się już raczej nie dowiemy. Szczególnie że sama gra rzekomo od dawna nie przynosiła zysków, podczas gdy w odpowiedzialnym za nią studiu Bungie doszło do zwolnień.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!