Sony nie musi już agresywnie sprzedawać PS5. Teraz chce zarabiać na obecnych graczach

Maciej Petryszyn
2026/08/31 20:45
3
0

Trwająca generacja jest kolejną, w której trakcie zwycięzcą konsolowego wyścigu okazało się Sony. Nie mogło być inaczej.

Co prawda pod kątem samych podzespołów PlayStation 5 było minimalnie słabsze niż XBOX Series X. Wygrywało jednak w kwestii biblioteki gier.

PlayStation
PlayStation

“To, jak monetyzować obecnych użytkowników, jest dla nas całkiem istotne”

W efekcie PlayStation 5 przekroczyło liczbę 95,3 mln sprzedanych egzemplarzy, o czym samo Sony informowało w połowie bieżącego roku. Microsoft nie był taki skory do dzielenia się danymi sprzedażowymi, szacuje się jednak, że XBOX Series X znalazło 35 milionów nabywców. Mowa zatem o prawdziwej przepaści, którą pomniejszyć jest obecnie jeszcze trudniej. Wszak kryzys na rynku pamięci i innych podzespołów powoduje, że ceny jednostek poszybowały drastycznie w górę, a to z kolei wpływa na liczbę sprzedawanych egzemplarzy. Trudno zatem zakładać, by różnica między Niebieskimi a Zielonymi do końca tej generacji się zmieniła.

Zresztą, sam prezes Sony, Hiroki Totoki, w rozmowie z The Wall Street Journal przyznał, że firma miała w tym zakresie szczęście:

To szczęście, że jesteśmy w drugiej połowie cyklu życia konsoli PS, co oznacza, że nie musimy dziś agresywnie sprzedawać tej konsoli. Zamiast tego skupiamy się obecnie na przychodach powtarzalnych, pochodzących od obecnej bazy użytkowników.

Już teraz PS ma 125 milionów miesięcznych aktywnych użytkowników i to, jak monetyzować tych użytkowników, jest dla nas całkiem istotne.

GramTV przedstawia:

W najbliższych miesiącach na posiadaczy PlayStation 5 czeka kilka naprawdę mocnych tytułów ekskluzywnych. Już za chwilę na rynek trafi Marvel’s Wolverine, potem otrzymamy God of War: Laufey i w dłuższej perspektywie God of War Trilogy Remake, a na horyzoncie majaczy też nowa produkcja Naughty Dog. Kłopot tylko w tym, że obecnie PR Sony nie wygląda najlepiej, co miało być nawet odczuwalne na Gamescomie. Dodatkowo pojawiły się doniesienia, że Japończycy, czując na plecach oddech XBOX-a, mogą zmienić swoje plany co do rezygnacji z gier w wersji fizycznej.

Komentarze
3
wolff01
Gramowicz
01/09/2026 14:26
dariuszp napisał:

Bo są dwa podejścia. Firmy jak Larian, CDPR, Hello Games (po pierwotne wpadce), Warhorse, Pearl Abyss ostatnio - biorą od graczy kasę ale jednocześnie robią co jakiś czas ukłon w stronę graczy. Profit nie jest absolutnym priorytetem. Bo CDPR monetyzuje nas jak wszyscy inni. Oni chcą zarobić krocie na dodatku czy na W4. Tylko robią to na zasadzie transakci. My coś dla Was a Wy pozostańcie dobrymi klientami. 

No tak, profit jest absolutnym priorytetem. Dla tych "wyżej" liczy się żeby stakeholderów mogli odprawić z wystarczająco przekonującą bajką że słupki idą albo będą szły w górę - a do tego potrzebują rzeczy które generują kasę na tu i teraz czyli np. dobrze zmonetyzowanych gier mobilnych.

dariuszp
Gramowicz
01/09/2026 12:09
wolff01 napisał:

"Monetyzować użytkowników"

Fajnie to brzmi...

Problemem nie jest monetyzacja tylko jak do tego podchodzą. Bo monetyzuje każdy. Sam przygotowjąc się do wydania gry myślę jak na tym coś zarobić. 

Przykładowo Naughty Dogs robi re-releasy tej samej gry ciągle (The Last of Us) i liczą sobie za każdym razem jak za nową grę albo chcą kasę za update. Tak samo inne studia jak robią poprawkę do jakiejś starej gry. Nagle masz sporą cenę do zapłaty bo się upewnili że zadziała na W11. 

Co wiele osób powiedziało po zapowiedzi W3 Remaster - spokojnie by za to zapłacili. Lepsza grafika, poprawiony traversal, system walki, rozbudowane ruchy przeciwników, nowe finishery, dodatki w cenie. Mogli spokonie zrobić na tej grze kopę kasy. Byli w szoku że remaster jest za friko dla każdego - nawet jak nie kupiłeś dodatków.

Zamiast tego woleli zawstydzić całą branżę gier AAA, zbudować dużo dobrej woli, nakręcić hype na dodatek, uprościć pracę swoim deweloperom bo teraz dodatek nie musi brać pod uwagę tego że jedno z poprzednich DLC może nie być i nie możesz używać zawartości czy elementów mapy. Dali powód nowej generacji graczy by przejść W3. I zrobili perfekcyjny setup pod trzecie dlc i Wiedźmina 4.

Bo są dwa podejścia. Firmy jak Larian, CDPR, Hello Games (po pierwotne wpadce), Warhorse, Pearl Abyss ostatnio - biorą od graczy kasę ale jednocześnie robią co jakiś czas ukłon w stronę graczy. Profit nie jest absolutnym priorytetem. Bo CDPR monetyzuje nas jak wszyscy inni. Oni chcą zarobić krocie na dodatku czy na W4. Tylko robią to na zasadzie transakci. My coś dla Was a Wy pozostańcie dobrymi klientami. 

Sony, Activision, EA, Ubisoft czy teraz Rockstar i inni robią inaczej. Widzą w graczach krowy. Krowy które można doić. I jedyne pytanie jakie sobie zadają to - ile można wydoić zanim krowa umrze albo ucieknie. 

wolff01
Gramowicz
31/08/2026 20:54

"Monetyzować użytkowników"

Fajnie to brzmi...




Trwa Wczytywanie