Nie żyje James Lew – aktor, kaskader i choreograf, którego twarz mogliście widzieć w dziesiątkach filmów akcji z lat 80. i 90. Miał 73 lata.
Zagraniczne media przekazały smutną wiadomość. Odszedł od nas James Lew. Aktor i kaskader zmarł 23 sierpnia w Los Angeles w wieku 73 lat. Przez blisko pół wieku pracował przy hollywoodzkich produkcjach, a jego nazwisko szczególnie mocno związane było z kinem sztuk walki i efektownymi scenami akcji. Dla widzów wychowanych na kinie akcji lat 80. i 90. Lew był jednym z tych aktorów, których twarz mogła nie zapadać w pamięć tak mocno jak największych gwiazd, ale jego obecność na ekranie niemal zawsze oznaczała jedno: zaraz zacznie się porządna bijatyka.
James Lew
Najpierw były sztuki walki, później Hollywood
Lew zaczął trenować sztuki walki jeszcze jako nastolatek. Przez lata zajmował się między innymi kung fu, taekwondo, jeet kune do i hapkido, a także boksem. W latach 70. startował w zawodach i rozwijał się jako wykonawca pokazów sztuk walki. To właśnie doświadczenie sprawiło, że szybko zainteresował się pracą przy filmowych scenach akcji. Na ekran trafił już w 1974 roku, występując w serialu Kung Fu. Początkowo przede wszystkim wykonywał wymagające ewolucje i pracował jako kaskader, ale z czasem zaczął również dostawać role aktorskie. Wkrótce stał się jednym z charakterystycznych wykonawców kina akcji, szczególnie często wcielając się w przeciwników głównych bohaterów.
Jednym z najważniejszych momentów jego kariery była Wielka draka w chińskiej dzielnicy Johna Carpentera. Lew nie tylko pojawił się w filmie jako jeden z wojowników Chang Sing, ale odpowiadał również za choreografię scen walki. I tutaj zaczyna się część jego kariery, którą szczególnie mogą pamiętać fani starego kina akcji. Lew regularnie stawał po drugiej stronie barykady wobec największych gwiazd gatunku. W Zabójczej broni 4 znalazł się między innymi w scenach z Jetem Li. Współpracował także przy produkcjach, w których występowali Jackie Chan, Steven Seagal, Jean-Claude Van Damme, Chuck Norris, Mel Gibson, Kurt Russell czy Charlie Sheen.
GramTV przedstawia:
Do jego najbardziej pamiętnych produkcji z tego okresu należą również Szalony Jackson, Oddział specjalny, Noc wojownika, Ukryte motywy, Zabójca jakuzów oraz Hot Shots! 2. W tym ostatnim filmie mógł z kolei wykorzystać swoje umiejętności w nieco bardziej komediowy sposób, stając naprzeciwko Charliego Sheena. Lew nie był jednak wyłącznie aktorem. Przez lata przede wszystkim projektował i koordynował filmowe walki, dbając o to, aby efektowne pojedynki wyglądały na ekranie jak prawdziwe widowiska. Sam porównywał choreografię walk do tańca – każdy ruch musiał być dokładnie zaplanowany, aby odpowiednio wyglądał z perspektywy kamery.
Jego kariera nie skończyła się wraz z końcem złotej ery kina kopanego. Pracował później między innymi przy Godzinach szczytu, Star Treku, G.I. Joe: Odwet czy Incepcji, a także przy serialach. W 2017 roku otrzymał nagrodę Emmy za koordynację scen kaskaderskich w serialu Luke Cage.
Dla wielu widzów pozostanie jednak przede wszystkim jedną z twarzy kina lat 80. i 90. James Lew miał na koncie ponad 100 ról ekranowych i ponad 150 kredytów kaskaderskich. I choć nie zawsze znajdował się na pierwszym planie, jego praca przez dekady pomagała tworzyć widowiska, które dziś z nostalgią wspominają dawne kino akcji.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!